Mam podobne spostrzeżenia jak autor tematu. Ma się czasem wrażenie, podczas odsłuchiwania nowych albumów, że np 15 minut leci jeden kawałek. Wiele projektów Future'a, Lil Babyego czy Gunny to koronne przykłady.
Jak mam oceniać podane przykłady to
Fetty Wap - nie wiem co u niego więc można się zgodzić, że raczej nic ciekawego i przyciągającego uwagę nie nagrywa
Chief Keef - tak jak autor wspomniał nadal nagrywa ciekawą muzykę
Juicy J - mimo ogromnej sympatii to jedyne do czego wracam z ostatnich lat to The Hustle Continues i Memphis Zoo. Nie umywa się to jednak do czasów współpracy z Lexem Lugerem.
Lil Durk - na tyle co sprawdzałem to też te płyty nie są zbyt angażujące. Projekt z Lil Babym na papierze zapowiadał się lepiej.
Future - jak dla mnie stagnacja w ostatnich latach. Były momenty jak We Don't Trust You i We Still... gdzie nawet otoczka beefu, jak i sama muzyka powodowała ciekawość u odbiorcy.
Young Thug - licząc od 2019 (czyli od momentu gdzie autor zauważył to o czym rozmawiamy), to wydał przecież So Much Fun czy Punk, a i ostatni album nie zaliczałbym do jakichś słabych. Oczywiście zgadzam się, że to nie poziom rozwoju jak w 2013-2017.
Migos - oni też mają już największe liczby za sobą, jednak w mojej opinii, starają się eksperymentować i prezentować to Migo flow na różnych brzmieniach. Szczególnie mam tu na myśli Quavo, który w ostatnim czasie nagrywa utwory z Lennym Kravitzem, Land Del Rey czy jakieś country vibe jak w Georgia Ways. Można lubić czy nie lubić ale no coś tam się dzieje a i solowe rzeczy nie wypadają źle. Z kolei Offset mam wrażenie, że ma do zaprezentowania więcej tekstowo niż za ich złotych czy mixtapowych czasów. Father Of 4, Set It Off i Kiari to dobrze zarapowane, często ciekawe brzmieniowo albumy ale na pewno na rozwój trapu jakoś specjalnie nie wpływają.
Gucci no to w sumie ruletka, a już na pewno żaden rozwój (co innego jako człowiek ale to nie temat dyskusji), szczególnie w stosunku do tego jaki wpływ miał na scenę w czasach 2005-2013.
1909 pisze: ↑26 paź 2025, 19:30
Nadmierne followupy do Three 6 to chyba wina tego, jak $B eksplodowało przez ostatnie 5 lat.
Follow upy zaczęły się już wcześniej, gdzie możnaby wymienić SGP, Asap Rockyego, Travisa, Cardi B, Freddie Gibbs czy G Herbo z Who Run It Freestyle. Przykłady można też zaobserwować w Niemczech, gdzie scena kopiowania memphis rapu jest spora, w Rosji też chyba mocno odcisnęli piętno choć nie wiem jaka to skała, nie jestem odbiorcą. Tak samo we Włoszech można uświadczyć follow upy jak np na ostatnim albumie Rondo czy Side Babyego. $B na pewno też mieli w to swój wkład, jednak nie sprowadzałbym całego boomu tylko posiłkując się ich przykładem.