gods bidness pisze: ↑22 wrz 2025, 16:48
Ostatnio mi się w rekomendowanych wyświetlił i, wnioskując po nicku i po bluzie tej samej co na teledysku, to jest chyba Artur:
W ogóle to jest podpierdolenie do kwadratu, bo ksywa Tego Typa Mesa sama w sobie jest przecież podpierdoleniem patentu od Dat Nigga Daz
Dodano po 1 minucie 26 sekundach:
Zawsze bawiło mnie przez to oburzenie Mesa w kierunku Meza, że ten śmiał mieć PODOBNĄ ksywę, kiedy on sam dosłownie podpierdolił własną murzynowi
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
SWN pisze: ↑26 paź 2025, 15:10
W ogóle to jest podpierdolenie do kwadratu, bo ksywa Tego Typa Mesa sama w sobie jest przecież podpierdoleniem patentu od Dat Nigga Daz
Dodano po 1 minucie 26 sekundach:
Zawsze bawiło mnie przez to oburzenie Mesa w kierunku Meza, że ten śmiał mieć PODOBNĄ ksywę, kiedy on sam dosłownie podpierdolił własną murzynowi
On sie nie wkurwial o ksywe Mezo tylko o to ze poznaniak czesto uzywal skroconej wersji MEZ
Jose pisze: ↑08 lut 2026, 22:48
Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Na Spotify odtworzenia nie powalają, najwięcej z niesinglowych Daj kobietę prawie 8k, a dla porównania (wiadomo, że nie ma to większego sensu) przy nowej płycie P83 podłoga zaczyna się od 58k. EP.ITAFIUM też radzi sobie trochę lepiej (podłoga od 9k). Zdecydowanie bliżej w cyferkach Mesowi do Shelleriniego, który podobne liczby kręci. Taki smutny to los Rzępolaka, ale oddaję mu, że płyta jest naprawdę świetna.
Ostatnio zmieniony 26 paź 2025, 15:34 przez kurator, łącznie zmieniany 2 razy.
Pamiętam jak singiel Mesa z 3 tygodnie temu z singlem Żyta porównywałem, bo wyszło mniej więcej tak samo. To Mesa miał 5 tysięcy, a Żyta coś ponad 2 tysiące... Więc jest duże rozwarstwienie, bo myślałem, że taki Żyto zbiera trochę słuchaczy około-Pr067emowych, Hałastrowych itp. Mes jakby wydał z 300 winyli, to sam bym jeden kupił, a tak, na CD to pierdolę, nie mam nawet gdzie tego odtworzyć, a CD nie zbieram. A jak mam go wesprzeć, to już mu wolę 50 zł przelać niż CD kupować, żeby mi się walał po domu.
Co do ksywy to jakieś czepialstwo z tym Dat Nigga Daz, taki tam followup ksywkowy, żaden plagiat. Coś co by mógł czternastoletni Jimson w beefie wytknąć, ale już 50letni Tede miał to w dupie.
Nie no pojadę trochę zakutym łbem boomerskim, ale wyświetlenia to nie jest wyznacznik czegokolwiek akurat. Po prostu dla obecnej dziatwy i młodzieży Mes czy Tede to jakieś dinozaury i to trochę tak jakby mieli sprawdzać Andrzeja Zauchę, a boomerzy, którzy się kiedyś w tym zasłuchiwali, siedzą na łódce w Rybniku i próbują złowić suma przy dźwiękach Sinatry.
Obiektywnie „Bukowski” wpierdala większość tego syfu, który teraz wychodzi i który generuje 100x większe wyświetlenia.
Mam wrażenie, że z Mesem to jest tak, że gdy stara się on przekazać coś sensownego, to cięzko się go słucha, a jak wali takimi, krótkimi ledwie zrozumiałymi formami, luźnymi skojarzeniami, to jest dużo lepiej.
W sensie no ta jego wczuta, gdy nawija, że jest szlachcicem jest rozładowywana z cringu przez absurd tych linijek i zostaje głównie to, że on fajnie rapuje, ale jak linijki są takie, że czujesz jakby on na serio to nawijał i kminił nad tym jakoś głębiej, to łapie cringe.
Dlatego te całe GodBless czy Samica Psa są fajne, bo on tam nie próbuje być poważnym Mesem. Niestety na płycie stara się być poważnym Mesem.
W sumie powinienem był to napisać w temacie o płycie chyba raczej, sorry.
gods bidness pisze: ↑26 paź 2025, 15:39
Co do ksywy to jakieś czepialstwo z tym Dat Nigga Daz, taki tam followup ksywkowy, żaden plagiat.
No a MEZ to nawet nie była ta sama ksywa co MES, a ten drugi spiął się hurr durr nie powtarzaj, ja już tak wymyśliłem!!1
Kurwa, jakby Mes miał ksywę Łysy, Gruby albo przedrostek Młody, to nie nadążyłby pisać postów na kanale nadawczym że znowu ktoś zgapił
Mes i Mez fonetycznie to to samo, a mieć taką samą ksywkę na polskiej raczkującej scenie jednak rodziło reperkusje, jak ich mylili w mediach, gazetach, a że ten typ mes, to dat nigga daz, to pewnie nawet 90% fanów Mesa nie wie.