ja nawet rozumiem, że to sprawia że Mes robi rzeczy ciekawsze, ale to nie znaczy, że lepsze. dla mnie 2 dissy mesa są gorsze od dissow tedego. bo tedego mogę przesłuchać, a mesa nie daje rady.
no i też kwestia beefu. tak jak Peja wygrał z tedem też dlatego, że po prostu było widać, że Jacek wtedy psychicznie nie wytrzymał, tak teraz widać, że Tede podchodzi do tego na lajcie ( przynajmniej na razie, chuj wie czy zaraz się nie zacznie pocić), a Mes jest kurwa bliski zapaści psychicznej.
to samo z teledyskiem - jest memiczny, ale to tylko gorzej dla mesa.
trochę czaem brzmisz, że spoko że Mes dostarcza (on delivers) ale nieważna czy dostarcza coś dobrego, czy gównianego.








