No właśnie dziwna kappa, że dwóch warszawskich mainstreamowych raperów nigdy się nie przecięło na jakichś koncertach, festiwalach, juwenaliach, eventach itd i nigdy nie zamienili ze sobą kilku zdań.gods bidness pisze: ↑25 sie 2025, 9:29 Bo na rolce Mesa jest wywiad z Tede z na oko 2012 jakiegoś, gdzie gada, że dawno się z mesem nie widział. Czyli się co najmniej dwa razy pierwszy raz z nim widział.
[beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Graniecki albo w chuja leci albo źle słuchaliśmy tego live i powiedział że na klipie Kapoty widział go po raz OSTATNI, a nie pierwszy
Ale wydaje mi się że mówił że PIERWSZY raz. @Jose ty oglądałeś, potwierdzisz?
Ale wydaje mi się że mówił że PIERWSZY raz. @Jose ty oglądałeś, potwierdzisz?
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
mordy a wy pamiętacie kogo i ile razy spotkaliście w życiu?
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
z tego co ja wnioskuję to po prostu gdzies tam się zawsze spotykali/widzieli, a na klipie kapoty po prostu ze sobą rozmawiali. tak czytam to "pierwsze spotkanie"
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
szpital, wrogowie już marsz mi nucą
ale luz jestem mc prze-przebite płuco
Dodano po 37 sekundach:




ale luz jestem mc prze-przebite płuco
Spoiler

-
arystokrata91
- Posty: 254
- Rejestracja: 30 sie 2019, 17:48
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Numer Raz całe życie wygląda jakby był po 40. 
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Trochę team bortwick to znaczy @jotwupe jestem
Odświeżałem sobie niektóre historyczne dissy, bo pewnie bym chciał zagłosować w temacie o najlepszych i to jaki ten beef jest chujowy to przechodzi ludzkie pojęcie.
Odświeżałem sobie niektóre historyczne dissy, bo pewnie bym chciał zagłosować w temacie o najlepszych i to jaki ten beef jest chujowy to przechodzi ludzkie pojęcie.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- Haczapurjan
- Posty: 3958
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
On teraz to już wygląda jakby się do 70-tki miał zaraz dobujać.
- gods bidness
- Posty: 4793
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Skończyłem chyba całą tę tedenowelę z czwartku, bo na raty to jakoś słuchałem przez ostatnie dni i 50-letni Tede to jednak stary dobry Tede. Właściwie całe 3 godziny to gniewne ranty na tego typu meza i chyba jednak nie da się nikogo przekonać, że jak zwykle, raz tylko Sukę przesłuchał, bo co chwilę jakieś nawiązania szły do tekstów z tego.
Dodatkowo nadal opcja living rent free w jego głowie. Organizowanie jakichś wspólnych oglądań koncertu, wspólne czytanie Mesa książki, 50 lat, przypominam, namawianie do tych wszystkich cyrków całej swojej sekty i innych 50-latków, gdzie widać po tym Staszku całym, że on by chciał do domu, że chciałby się wyspać, że rano do roboty, ale nie, musi z guru siedzieć i się śmiać z jego żartów o Mesie. I w sumie z dużej chmury mały deszcz, bo ani spektakl z koncertem się nie wydarzył, ani diss niespecjalnie się udał o tej 22:00, ale chuj tam.
No i ten Sot biedny, że aż mi go szkoda, nie wiem po co on tam z nimi siedzi (choć się domyślam), gdzie go wołali przez 2 godziny, żeby przyszedł coś tam jakiś film o PFK wyjaśniać, a jak przyszedł, to rozgniewany Tede potraktował go jak prywatnego chłopca do bicia i przelał na niego cały swój gniew i frustracje, chuj wie za co. (Do tej nie należ grupy).
Absolute cinema.
Dodatkowo nadal opcja living rent free w jego głowie. Organizowanie jakichś wspólnych oglądań koncertu, wspólne czytanie Mesa książki, 50 lat, przypominam, namawianie do tych wszystkich cyrków całej swojej sekty i innych 50-latków, gdzie widać po tym Staszku całym, że on by chciał do domu, że chciałby się wyspać, że rano do roboty, ale nie, musi z guru siedzieć i się śmiać z jego żartów o Mesie. I w sumie z dużej chmury mały deszcz, bo ani spektakl z koncertem się nie wydarzył, ani diss niespecjalnie się udał o tej 22:00, ale chuj tam.
No i ten Sot biedny, że aż mi go szkoda, nie wiem po co on tam z nimi siedzi (choć się domyślam), gdzie go wołali przez 2 godziny, żeby przyszedł coś tam jakiś film o PFK wyjaśniać, a jak przyszedł, to rozgniewany Tede potraktował go jak prywatnego chłopca do bicia i przelał na niego cały swój gniew i frustracje, chuj wie za co. (Do tej nie należ grupy).
Absolute cinema.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
No skoro ktoś tam pisał, że on przyszedł Tedemu rower naprawić i Tede stwierdził, że kolegów nie ma to se Sot nim będzie i mu robotę da, to chyba tam lekka desperacja jest grana.gods bidness pisze: ↑25 sie 2025, 13:40 ten Sot biedny, że aż mi go szkoda, nie wiem po co on tam z nimi siedzi (choć się domyślam)
Kolejny znany u Tedego case, że parobki muszą się słuchać króla, a potem wymieniamy ich na nowych.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
^ chyba tym razem Tede nie mówił, że słuchał tylko raz, a wspominał nawet że tekst miał spisany, wydrukowany i zaznaczał co najważniejsze z dissu Mesagods bidness pisze: ↑25 sie 2025, 13:40 że jak zwykle, raz tylko Sukę przesłuchał, bo co chwilę jakieś nawiązania szły do tekstów z tego.
- Oportunistycznyebaka
- Posty: 612
- Rejestracja: 25 lip 2022, 12:32
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Oglądałem akurat ten odcinek, no przykro się zrobiło jak tego Sota tam traktują, no ale chyba chłop też nie wygląda na jakiegoś orła. Niemniej jak odpalicie sobie ten oto wywiad to Mes traktuje w nim Stasiaka bardzo podobnie.gods bidness pisze: ↑25 sie 2025, 13:40 Skończyłem chyba całą tę tedenowelę z czwartku, bo na raty to jakoś słuchałem przez ostatnie dni i 50-letni Tede to jednak stary dobry Tede. Właściwie całe 3 godziny to gniewne ranty na tego typu meza i chyba jednak nie da się nikogo przekonać, że jak zwykle, raz tylko Sukę przesłuchał, bo co chwilę jakieś nawiązania szły do tekstów z tego.
Dodatkowo nadal opcja living rent free w jego głowie. Organizowanie jakichś wspólnych oglądań koncertu, wspólne czytanie Mesa książki, 50 lat, przypominam, namawianie do tych wszystkich cyrków całej swojej sekty i innych 50-latków, gdzie widać po tym Staszku całym, że on by chciał do domu, że chciałby się wyspać, że rano do roboty, ale nie, musi z guru siedzieć i się śmiać z jego żartów o Mesie. I w sumie z dużej chmury mały deszcz, bo ani spektakl z koncertem się nie wydarzył, ani diss niespecjalnie się udał o tej 22:00, ale chuj tam.
No i ten Sot biedny, że aż mi go szkoda, nie wiem po co on tam z nimi siedzi (choć się domyślam), gdzie go wołali przez 2 godziny, żeby przyszedł coś tam jakiś film o PFK wyjaśniać, a jak przyszedł, to rozgniewany Tede potraktował go jak prywatnego chłopca do bicia i przelał na niego cały swój gniew i frustracje, chuj wie za co. (Do tej nie należ grupy).
Absolute cinema.![]()
https://m.youtube.com/watch?v=bzUHwkeQqqA
Jeszcze co do dissu Mesa na Jacka. Tak mi się przypomniało, że chujowo komuś grozić zlaniem się do łóżka, jak samemu przydało się złoty deszcz na głowę od policjanta.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
W przypadku gdy słuchacze czekają długo na odpowiedź ale ta jest po prostu mocna, czy nawet deklasująca przeciwnika, to czas już nie gra tak ważnej roli. Słuchacze chcą wszystko na już, niecierpliwią się gdy odpowiedź się przedłuża i wyciągają to raperom gdy efekt w stosunku do oczekiwania jest słaby, wystarczy zadowolić ich jednym albo drugim (szybka odpowiedź, rozjechanie przeciwnika).sungtongs pisze: ↑25 sie 2025, 10:32 Trzeba sobie powiedzieć wprost - to jest pierdolenie, że czas nagrania dissu nic nie znaczy. Właśnie, że znaczy. To nie jest tak, że 5 lat po beefie robi się jakieś rewizje zwycięzców i nagle wychodzi, że „ej, jednak ten drugi wygrał”. Narracja o tym kto wygrał bif dzieje się na gorąco - tu i teraz, co ludzie piszą, jakie memy lecą, jaki konsensus słuchaczy się wykluwa. I mega często duży wpływ ma właśnie to, jak szybko ktoś odpowiada. Potem nikt już do tego nie wraca, a jak wraca to i tak nikogo to nie obchodzi. Szczególnie jak sam w samym dissie ciśnięta jest z ciebie beka, że jesteś nieogar, że potrzebujesz miesiąca na nagranie zwykłej odpowiedzi. A ludzie są coraz bardziej niecierpliwi - przykład Eripe, gdzie już po niecałym tygodniu pisano „ile on jeszcze będzie odpowiadał?”. Timing to często istotny czynnik.
Ja do dziś pamiętam, że Laik wieki odpowiadał Solarowi. A na przykład White odbił piłkę Białasowi praktycznie od razu i wszyscy mieli to za mocny plus. Zresztą sam Białas też - jego szybkie odpowiedzi zawsze budowały narrację, że wygrał beef.
Jedna połowa tego, czemu Mes jest uznawany za tak przegranego w tym bifie, to oczywiście sam poziom „Suki” - numer dramatycznie słaby. Ale druga połowa to fakt, że ten track był klepany prawie miesiąc, w kontraście do szybkich strzałów Tedego. I właśnie połowa komizmu tej całej sytuacji polega na tym kontraście - Tede był postrzegany jako ten, który w ogóle nie chciał brać udziału w bifie i właściwie został do tego przymuszony. A Mes na odwrót - wyglądał jak typ, co podgryza nogawkę, żeby wyreżyserować sobie teatrzyk pod liczby i atencję. No i jak w końcu dostał od Tedego piłkę na zasadzie - „masz, strzelaj tym co na mnie masz” - to wpierdolił, ale do własnej bramki. W kontekście jego wizerunku jako ćpunka, który niczego nie ogarnia, to jest już komedia totalna.
Z drugiej strony mamy w tym samym czasie przykład odwrotny. Moim zdaniem połowa powodu, dla którego Bedoes jest raczej uznawany przez konsensus za wygranego, to właśnie mega szybka odpowiedź „Hit’Em Up”. Timing zrobił mega robotę - wszedł od razu, pewny siebie, pokazując że potrafi skleić zajebisty diss w krótkim czasie. Gdyby „Hit’Em Up” wleciało dopiero po miesiącu, to uważam, że narracja mogłaby się mocno zmienić.
It's got a hold on me the streets won't let me go I'm in love
Ezio_Wroclaw pisze: ↑05 wrz 2019, 10:10 Jeszcze mi kot o 4.40 wskoczył na mordę, jedyne pussy co tam ostatnio siada.
-
VerminatorX
- Posty: 325
- Rejestracja: 26 lip 2025, 21:47
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
"Opierdol podwładnego" to już regularny cykl w lajwach Tedego.
Ogólnie to jak się patrzy na zachowania Tedego to diss Mesa zaczyna zyskiwać na wiarygodności. Jeszcze w rewizjoniźmie się okaże, że Mes wygrał
Ogólnie to jak się patrzy na zachowania Tedego to diss Mesa zaczyna zyskiwać na wiarygodności. Jeszcze w rewizjoniźmie się okaże, że Mes wygrał
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Dobra bo nie czytalem wszystkich stron: to wyszedl juz ten diss mesa na tedego?
Dodano po 44 sekundach:
zarcik, wyszedl ale jest do zapomnienia wiec wybaczcie ze hehe zapomnialem
Dodano po 44 sekundach:
zarcik, wyszedl ale jest do zapomnienia wiec wybaczcie ze hehe zapomnialem
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Oglądałem, ale nie pamiętam dokładnego cytatu. Nawet jeśli - to mógł po prostu pierdolnąć głupotę przypadkiem, to jednak odcinek live.
-
VerminatorX
- Posty: 325
- Rejestracja: 26 lip 2025, 21:47
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Tede gubiący się we własnych ściemach, to dopiero zaskoczenie 
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Zdecydowałem że też obejrzę całą tę Tedenowele i pierwsze 10 minut i już beka jak w swoim stylu wymienia że Mes obłąkany mówi coś ze Pjus sprzeda mu kosę i że Mes wjedzie mu na chate i spuści się na kołdrę, jednocześnie mówiąc że jest w uzależnieniu, i że orzeczenie psychiatryczne może na to dostać i że bejbimama może na tej podstawie wnioskować o zabranie praw rodzicielskich
Tede ma ten talent komediowy jednak w tej gadce
Tede ma ten talent komediowy jednak w tej gadce
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
gdyby Tede na podstawie dissow i uzaleznienia zalatwil pozbawienie Mesa praw rodzicielskich, to bylby to dojazd 10x wiekszy niz jakiekolwiek odwolanie koncertow przez Penera, Jacek musisz
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Miller już nagrywa odpowiedź na zaczepkę Mesa









