czas honoru < czas hardcoru
[beef] Tede vs Peja
Re: [beef] Tede vs Peja
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Re: [beef] Tede vs Peja
Czy to nie twój tatuś był szefem kancelarii sejmu?
Gdzie spałeś, gdy był remont w twoim domu, ty ofermo
Kimał w sejmowym hotelu, pieścił marszałkowskie berło
W koronie perło, czego szukasz na ulicy?
Pytasz, gdzie są argumenty? Prośba – wsłuchaj się uważnie
Wiesz, na czym diss polega? Żeby pojechać cię bardziej
W twoich oczach widzę strach, a zwyczajnie tym gardzę
Co żeś narobił w Szczecinie, gdy na free typ cię obrażał?
Oplułeś go na scenie i kazałeś mu przepraszać
A podobno mój występek cię żenuje i przeraża
Nie pamięta, jak sam był nie lepszy – tak się zdarza
Branżowa dziwka – oto twoja nowa ksywka
Bo wchodzisz w każdy deal, bo muzyka to przykrywka
Zero przesłania w tekstach, które kładziesz na bit
te wersy rysia najlepiej podsumowują ten beef.
wgl tede też ma niezły tupet jeśli serio myśli że demo 3h ma jakikolwiek podjazd do slams atak. i z całą moją sympatią dla wieprza, ale jeśli był moment kiedy peja ZDECYDOWANIE lepiej nawijał niż tede to był to właśnie okres 96-03. można się śmiać że rapował wtedy jak z karabinu, ale wtedy scena marzyła o tym, żeby rapować jak z karabinu. wszyscy wtedy DUKALI poza góra 5 raperami w kraju na krzyż, kiedy to peja naprawdę RAPOWAŁ.
To co tam tede pieprzy w tym spłakanym czasie honoru to jest po prostu pierdolenie, weźcie przesłuchajcie kto faktycznie wtedy pokazywał co to jest styl w polsce xD
Gdzie spałeś, gdy był remont w twoim domu, ty ofermo
Kimał w sejmowym hotelu, pieścił marszałkowskie berło
W koronie perło, czego szukasz na ulicy?
Pytasz, gdzie są argumenty? Prośba – wsłuchaj się uważnie
Wiesz, na czym diss polega? Żeby pojechać cię bardziej
W twoich oczach widzę strach, a zwyczajnie tym gardzę
Co żeś narobił w Szczecinie, gdy na free typ cię obrażał?
Oplułeś go na scenie i kazałeś mu przepraszać
A podobno mój występek cię żenuje i przeraża
Nie pamięta, jak sam był nie lepszy – tak się zdarza
Branżowa dziwka – oto twoja nowa ksywka
Bo wchodzisz w każdy deal, bo muzyka to przykrywka
Zero przesłania w tekstach, które kładziesz na bit
te wersy rysia najlepiej podsumowują ten beef.
wgl tede też ma niezły tupet jeśli serio myśli że demo 3h ma jakikolwiek podjazd do slams atak. i z całą moją sympatią dla wieprza, ale jeśli był moment kiedy peja ZDECYDOWANIE lepiej nawijał niż tede to był to właśnie okres 96-03. można się śmiać że rapował wtedy jak z karabinu, ale wtedy scena marzyła o tym, żeby rapować jak z karabinu. wszyscy wtedy DUKALI poza góra 5 raperami w kraju na krzyż, kiedy to peja naprawdę RAPOWAŁ.
To co tam tede pieprzy w tym spłakanym czasie honoru to jest po prostu pierdolenie, weźcie przesłuchajcie kto faktycznie wtedy pokazywał co to jest styl w polsce xD
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [beef] Tede vs Peja
Dokładnie. Ile takich prawdziwych klasyków przez duże K ma Tede, a ile Peja? Kto cieszy się wiekszym szacunkiem wśród ludzi ze i spoza sceny? Kto od lat trzyma sztame z ludzmi z przeszłości (stosunkowo niedawne pogodzenie z Decksem, ale jednak), a wokół kogo są tylko jakieś przydupasy?
Re: [beef] Tede vs Peja
Ani peja ani tede nie maja wiele klasykow wbrew pozorom. Final boss jacek z hhh to porownywalny raper do final boss ryszard z na legalu mimo oczywistej roznicy styli. Taki 8,5/10
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: [beef] Tede vs Peja
Nie no polecieliście tu nieźle xD
Równie dobrze można by Rychowi wytknąć że jest jebany przez praktycznie całą mainstreamową poznańską scenę we WŁASNYM mieście, że nawet z Decksem potrafił się pokłócić (od niedawna nieaktualne), a sympatyczny Uszol nazywa go publicznie farmazoniarskim wychechłańcem.
Równie dobrze można by Rychowi wytknąć że jest jebany przez praktycznie całą mainstreamową poznańską scenę we WŁASNYM mieście, że nawet z Decksem potrafił się pokłócić (od niedawna nieaktualne), a sympatyczny Uszol nazywa go publicznie farmazoniarskim wychechłańcem.
Mój styl życia to Piątkowo
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Re: [beef] Tede vs Peja
Ale to ten sam Rychu był ostatnio na meczu z ultrasami z Poznania. Kto niby go teraz otwarcie krytykuje? Tylko Kaczor, z Guralem jest sztama, Paluch, czyli najwiekszy farmazon w całym kurwa kraju, siedzi cichutku na piździe
Re: [beef] Tede vs Peja
Ale ty mowisz ze cieszy sie niewiadomo jakim szacunkiem, a teraz bronisz tej tezy na podstawie tego ze ktos go NIE KRYTYKUJE a to jest roznica 
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
- Vasco de Balboa
- Posty: 182
- Rejestracja: 17 sie 2025, 19:53
- Lokalizacja: República de Panamá
Re: [beef] Tede vs Peja
Żadna płyta Slums Attack do Na Legalu nie ma podjazdu do Nastukafszy. 
Re: [beef] Tede vs Peja
A jaki jest sens wypowiadać się o Ryśku publicznie? Kaczor sobie szczypie, ale wobec niego Rychu nie ma kompleksów, więc ma to w dupie. Jakby to zrobił ktoś z górnej piłki to by dostał w gratisie parę lat szczypania i piania by z pyska leciała. Rychu to jest taki typ że czasem lepiej ustąpić, bo by do picia jeszcze wrócił przy prawdziwej konfrontacji. Rychu Pycha Solufka
Mój styl życia to Piątkowo
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Re: [beef] Tede vs Peja
Cieszy się wiekszym szacunkiem niż Tede. Tylko i aż tyle.
I tak wiem, wiele osób po prostu siedzi cicho, bo po co skończyć jak kiedyś Jaca, kumam to
Re: [beef] Tede vs Peja
Rychu wygrywał beefy tylko z bananami. Przeceniany jak Mike Tyson
Mój styl życia to Piątkowo
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
- Haczapurjan
- Posty: 4602
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede vs Peja
Re: [beef] Tede vs Peja
niezły psychiatryk
Dodano po 5 minutach 15 sekundach:
tu się zgodzę, że nastukafszy overall jest większym klasykiem, ale ja w swoim poście bardziej się nabijałem z tej nadmuchanej kultowości demówki 3h, która nie istniała poza głowami góra trzystu warszawskich skejcików na krzyż.Vasco de Balboa pisze: ↑23 sie 2025, 13:42 Żadna płyta Slums Attack do Na Legalu nie ma podjazdu do Nastukafszy
natomiast co do nastukafszy - tede nie nawija tam zjawiskowo, jego umiejętność płynięcia po bicie jest w tyle za ówczesnym peją. to co zaważyło o klasyczności tego materiału to otoczka narośnięta wokół, (dużo obsów, wyżej wspomniana kultowość w klimatach skejtowskich) zajebiste bity na miarę ny golden ery, i kilka klasycznych kawałków z klasycznymi wersami, które później były follow upowane prawie tak często jak złote myśli wilka.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [beef] Tede vs Peja
Jeslo chodzi o albumowe tzw klasyki to ja widze to mniej wiecej tak:
Nastukafszy > wczesny Peja
Sport + hajs hajs hajs = na legalu + noja
Esende mylfon > cokolwiek od peji po noja a przed beefem z tede
Czarny wrzesień > cokolwiek tedego po mylfonie a przed eliminati
Tede eliminati i kurt >> peja po beefie
Nastukafszy > wczesny Peja
Sport + hajs hajs hajs = na legalu + noja
Esende mylfon > cokolwiek od peji po noja a przed beefem z tede
Czarny wrzesień > cokolwiek tedego po mylfonie a przed eliminati
Tede eliminati i kurt >> peja po beefie
Ostatnio zmieniony 23 sie 2025, 14:59 przez jajca, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: [beef] Tede vs Peja
Można sobie gadać kto wygrał beef muzycznie, kto miał lepsze argumenty, ale fakty są takie, że Peja tak zalazł Tedemu za skórę, że ten przeżywał tę infamię po beefie z Pejowcem przez lata, ba do teraz to przeżywa jebany.
Konsekwencje dla niego były tak dotkliwe, że nie ma tutaj moim zdaniem żadnego pola do manewru, kto ostatecznie wygrał. Dostajesz pytanie kto wygrał i odpowiedź powinna brzmieć Peja.
Konsekwencje dla niego były tak dotkliwe, że nie ma tutaj moim zdaniem żadnego pola do manewru, kto ostatecznie wygrał. Dostajesz pytanie kto wygrał i odpowiedź powinna brzmieć Peja.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- Haczapurjan
- Posty: 4602
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede vs Peja
Rachunek od krawca ci wyślę za to podgryzanie nogawki od kilku stron. Ewentualnie mogę dać namiary na dobrego otolaryngologa, bo naprawdę trzeba mieć problemy z narządem słuchu, żeby twierdzić, że Pejczyk muzycznie tu coś ugrał i jeszcze przytaczać kurwa wersy: "pojechałem ciebie równo, więc umyj dupę kurwo" jako genialne panczlajny. Chociaż to ostatnie ktoś inny chyba przytoczył, ale chuj w to, zniżkę grupową dostaniecie.
Re: [beef] Tede vs Peja
jakbysmy rozmawiali w 2015 to spoko ale przypomniam ze vanillahajs to potrojna platyna (reedukacja pewnie tez w sumie) i generalnie na dzien dzisiejszy peja to jest jakims malo znaczacym malostkowym zgryzliwym komentatorem z ograniczonymi mozliwosciami spacerowymi bo kupil daleko od miastaoldschool pisze: ↑23 sie 2025, 15:00 Można sobie gadać kto wygrał beef muzycznie, kto miał lepsze argumenty, ale fakty są takie, że Peja tak zalazł Tedemu za skórę, że ten przeżywał tę infamię po beefie z Pejowcem przez lata, ba do teraz to przeżywa jebany.
Konsekwencje dla niego były tak dotkliwe, że nie ma tutaj moim zdaniem żadnego pola do manewru, kto ostatecznie wygrał. Dostajesz pytanie kto wygrał i odpowiedź powinna brzmieć Peja.
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
- Haczapurjan
- Posty: 4602
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede vs Peja
^Rysiek nie ma żadnej podwójnej platyny, o potrójnej nawet nie wspominając









