[beef] Tede vs Peja

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Kto wygrał beef?

Tede
71
44%
Peja
89
56%
 
Liczba głosów: 160

KubbasOG
Posty: 110
Rejestracja: 12 lip 2024, 15:38

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: KubbasOG »





mocny beef ale wygral Peja 10-9 dla jakies



Dodano po 1 godzinie 3 minutach 57 sekundach:
Haczapurjan pisze: 23 sie 2025, 2:35
chuj pisze: 23 sie 2025, 1:48 naprawdę sporo uwagi poświęcasz tym zacietrzewionym fanom pei. jesteś jednym z tych łebków co myślą, że po zapisaniu się do klubu pt tede wygrał beefa stali się oświeconymi jednostkami lewitującymi ponad szarą masą co to pei słucha? strasznie głupi powód do elitaryzmu.

Nie, po prostu bawi mnie setnie, że ktoś, kto słucha rapu od lat i uważa się za eksperta, może twierdzić, że raper-sklejka ze stylem jak Kałasznikow i kwadratowym flow, mógł wygrać ten beef
Raczej masz zamknieta glowe lub jest 2 opcja nie potrafisz oddzielic ulicznego rapu z ktorym sie nie utozsamiasz od bycia zajebistym teksciarzem, posiadania zajebistego wokalu i bycia zajebistym technicznie bo tak rapuje Peja

dlatego tez Rysiu duzo traci w swoim rapowym "legacy" bo na zawsze jest przyklejony do ulicy

i nawet tu w tej dyskusji widac jak to mu umniejsza, jak sie pisze o fanach Rysia, cos jak z tymi ogrami co Tede gadal

to tak jakbys chcial umniejszyc dla Ice Cubea bo nie utozsamiasz sie z jakims bieda w Compton

zwrotek zajebiscie nawinietych, Rysia by mozna wrzucac tutaj multum zeby udowodnic ze nie jest kwadratowy

tez argument z kalasznikowem, rowniez uzyty przez Tedego, to co juz kurwa szybki rap jest zly? jak ci Twista przypierdoli czy TechN9ne to juz nie bujasz glowa bo kalasznikow?





Ulice karmią trudnych dzieciaków nie pytaj baranie gdzie leży to siano
Jeśli nie czułeś podobnych klimatów, bo nigdy nie stałeś pod bramą
Wystarczy typie, że padasz na glebę wyłapiesz przekopę i stracisz dobytek
Szydzisz z bandytów, pouczasz ulicę, że siano nie leży na streecie?
Dawno odbiłem, znam te realia po streecie gania tu niejeden wariat
To że odbiłem nie sprawi, że nagle zacznę negować swe pochodzenie
Dawno zmieniłem realia a na tym streecie szanują mnie wariat
Zarabiam z rapu a kiedyś awaria goni mnie psiarnia to standard
Nigdy nie byłem z zawodu przestępcą to ekonomia koleżko
Nigdy nie zrobiłbym czegoś wbrew gdyby nie było tak ciężko
Nigdy nie wrócę do tego było i dzięki Bogu, że nic nie przybili
Chcesz wziąć koronę? To sobie weź ją! U mnie ten rap jest prawdziwy
Ulice mnie szanują, przekazałem o nich prawdę
Ulice mnie promują, bo wyznawców mam watahę
Ulice nauczyły jak sobie poradzić z fartem
Jebać tych co se stroją z dzieci ulic kiepskie żarty!

plus tez krytykujecie Mesa jednoczesnie ze przekombinowuje, ze proste rymy tez mozna nawinac zajebiscie, trzeba gdzies znalezc balans

zwrotka w Rynsztoku Peji tez zbierala zajebiste propsy

co tez za szybko?





Mówili na mnie wariat, wylewała się pogarda
To mi podbijało punkty, jakie życie taka rap gra
Byle wszystko rozpierdolić i się nażgać, taka prawda
Wciąż myślę, co by było gdybym nie opuścił bagna?
Szalony bal z dupami by poczuć się tylko gorzej
Znów biegać nago po dworze, gasić pety w kawiorze?
I szprycować się hormonem, romansować z kokainą
Znów bym nienawidził świat, pił krabowe cappuccino
Laskojady, półwytrawne wino i tablety
Pewnie robiłbym za klauna gdzieś przy stole do rulety
Zakłócał nocną ciszę bełkocząc "Biała Mewo"
Przegrał życie w bałaganie z dziewczynami do wszystkiego
I niby dlaczego miałbym się przejmować losem
Tych tupiących, zaćpanych kurewek z malutkich wiosek?
I niby dlaczego miałbym przeżyć więcej wiosen
Jeśli każdy poranek bym witał z zapchanym nosem?
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4731
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: gods bidness »

Z samego rana człowiek się dowiedział, że treściowo Peja to taki Ice Cube, tylko flow i delivery bardziej jak Twista i Tech N9ine. :bowdown: :bowdown: :bowdown:
Nie zmieniajcie się.
Rookie
Posty: 101
Rejestracja: 25 lis 2019, 21:52

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Rookie »

Pamietam jak podczas beefu ktos nagrał dwa dissy na peje i gandziora i ich zjadł
https://youtu.be/b5_ePa4ETEQ?si=RYMuQjVnFcCeYlhQ
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3588
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

@KubbasOG, sorry ziomuś, ale jak ktoś pisze, że Peja jest zajebisty technicznie i robi nawet analogie do Ice Cube’a czy Tech N9ne, to wydaje mi się, że nie mamy o czym gadać.

I jego „background” uliczny nie ma tu nic do rzeczy, a to że miał/ma taki fanbase jaki miał, no to co ja poradzę? Według Ciebie Pih też wygrał beef z Duże Pe, bo ten pierwszy trzaskał swego czasu platyny i złota za swoje płyty, a ten drugi był znany głównie w świadomości siedzących mocno w rapie, ewentualnie fanów WBW?

Jeszcze raz powtórzę to, co pisałem już wielokrotnie. Ogólnie/przekrojowo beef wygrał Rysiek, bo sumarycznie beef miał dotkliwe reperkusje dla Tedego (odwoływanie koncertów, przebijanie opon etc.), a nie dla Rycha. Ale to znaczy tylko tyle, że Rysiek po prostu miał większy fanbase i w dodatku fanbase, który był gotowy dać w mordę za koszulkę PLNY. To nie oznacza, że na niwie muzycznej wygrał beef. Tyle.
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 688
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Dzonson »



Chyba nikt nie ma wątpliwości po tym kawałku. Brakuje takiego pierdolnięcia w aktualnych dissach tedego.
Pussyhole fatter than a Benz with a body kit

RYM LAST FM
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3261
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: mario995 »

Ja tam jakoś zawsze wolałem słuchać Rycha, bo w momentach kiedy Tede gubił luz, to jego flow wydawało mi się takie max wystękane, nienaturalne - co w niektórych kawałkach może się sprawdzało, ale w innych w opór mnie męczyło. Dawało to takie wrażenie jakby to wszystko było max wymęczone. Pod tym kątem Peja był totalnym przeciwieństwem nawet jeśli nigdy nie był królem techniki i dużo lepiej się go słuchało. No i głos Rycha zawsze duuuużo lepszy od Jacka, dzięki czemu on często nie musi nawet bardzo kombinować a dobrze się tego słucha. I to nadal jest reguła obowiązująca dla mnie. Czysto subiektywna opinia Ale w sumie utrzymuje ją do teraz bo nawet gdy Tede wraca do bardziej klasycznej nawijki jak w tych dissach to i tak ten jego głos bywa lekko męczący. Ryszard tymczasem w takim Black Albumie czy zwrotce u Rogala po prostu wchodzi i robi swoje i to jest dla mnie oznaka bycia dobrym raperem, bez dorabiania jakichś teorii.



Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: chuj »

@Haczapurjan ty uważasz że Pe wygrał z Pihem? xD
złap książkę, złap reset

free smly
Szczeg
Posty: 47
Rejestracja: 14 cze 2019, 7:11

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Szczeg »

Dzonson pisze: 23 sie 2025, 11:07

Chyba nikt nie ma wątpliwości po tym kawałku. Brakuje takiego pierdolnięcia w aktualnych dissach tedego.
Czasem hardcoru pejson go chrup jak pikla a potem chlup do kibla
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: chuj »

Haczapurjan pisze: 23 sie 2025, 10:59 jego „background” uliczny nie ma tu nic do rzeczy, a to że miał/ma taki fanbase jaki miał, no to co ja poradzę?
ma sporo do rzeczy. ci ludzie gotowi skoczyć za rychem w ogień to właśnie nieśmiertelne świadectwo tego, jak bardzo rap pei oddziaływał na młode psychiki. peja nie wyrobił sobie ttych ludzi nwm budowaniem biduli i stawianiem boisk jak jakiś master p, czy świeceniem mordą w telewizji (w przeciwieństwie do tdfa wówczas) - miał do zaoferowania tylko swój rap. i tylko na podstawie tego rapu zbudował tak ogromny fanbase. nie da się tego oddzielić od poczynań stricte rapowych, bo ten fanbase nie zleciał na niego z nieba. był konsekwencją rapu ryszarda. beef to coś więcej niż proste oderwane od rzeczywistości rymowanki.
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3588
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

chuj pisze: 23 sie 2025, 11:49 @Haczapurjan ty uważasz że Pe wygrał z Pihem? xD
Nie no kurwa, skoro ty sądzisz, że PIHuj wygrał ten beef, to serio można się twoimi opiniami podetrzeć xD
2do5
Posty: 7997
Rejestracja: 18 kwie 2019, 14:08

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: 2do5 »

2rzyn przeloguj
Awatar użytkownika
ricky
Posty: 1262
Rejestracja: 22 kwie 2019, 17:21
Lokalizacja: Bełchatów

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: ricky »

masz tu temat i rozwin prosze dlaczego uwazasz, ze Pe wygral, bo jestem naprawde ciekaw co wymyslisz
FUCK OFF MR LAHEY
Awatar użytkownika
Prez
Posty: 5461
Rejestracja: 26 lip 2019, 8:29

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Prez »

Czas honoru > Czas hardcoru
lygrys pisze: 11 maja 2022, 21:05 świetny dzień, jeden z najlepszych w moim życiu.
Dziękuje ci zjebana Polsko.
Raperzy, choć lecą okropnie, wszędzie się pchają
Jedyne co robią wielokrotnie, to mnie wkurwiają
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3588
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

Wy tu naprawdę macie chuja w uszach. Może jeszcze VNM z Jimsonem wygrał? Kurwa, z kim ja siedzę, najpierw peany na cześć kwadratowego Rycha z maszynowym stylem z pizdy i pancze typu „pojechałem Ciebie równo, więc umyj dupę kurwo” i teraz to xD. Odmeldowuję się
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: chuj »

Haczapurjan pisze: 23 sie 2025, 12:16 Nie no kurwa, skoro ty sądzisz, że PIHuj wygrał ten beef, to serio można się twoimi opiniami podetrzeć
xDDDDD eot

pamietam poziom slizga w 2012 i wracac do tamtej kambodży mentalnej nie zamierzam, chociaż uroczy jest ten wehikuł w postaci jego osoby
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
Karkovsky
Posty: 477
Rejestracja: 02 maja 2019, 15:42

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karkovsky »

Łapie tutaj jedyną prawilną tablicę wyników
Pih>Pe
Jimson>VNM
Tede>P81
Peja>Tede
Co do tego ostatniego w sumie jestem najmniej pewny, bo przesluchałem kolejny raz Notes2Errata i trzeba przyznać, że byla to mocna rzecz. Może właśnie dlatego, że forma była mniej hiphopowa, i dlatego, ze o wiele bardziej wole rap Pei niz Tedego, wynik dalem taki, a nie inny. Tedego po Essende Mylfon prawie nie słucham poza pojedynczymi kawalkami, wkurwia mnie jego maniera głosu i styl nawijania.
Rozumiem argumenty obu stron i ogolnie duzy props dla Jacka, że jako jedyny głośno skrytykował Rycha, ale też nie do końca kupuje jego argumenty. W tamtej sytuacji bardziej byłbym za poparciem Pei, jako kolegi ze sceny, nawet jeśli to była chujowa akcja, tak jak Tedemu radził Hirek Wrona. Peja w tej sytuacji poczul się zdradzony(w pamietnym freestylu nawinal: co to za ziom, który wbija ci sztylet) , poza tym jako koleś z charakterem po prostu musiał zaatakować Tedego, bo stracilby streetcredit. Oczywiście potem w beefie juz zmienił gadke, i odwrócił kota ogonem, że nigdy nie byli zadnymi ziomami, bo tak pasowało do narracji w dissach, czego ogólnie nie potępiam. W tej całej sytuacji po prostu wyszedł dwulicowy charakter Tedego, który zresztą każdy zna, bo kto kurwa dissuje/obgaduje publicznie wszystkich byłych kumpli z zespołów czy wytwórni :lol: ja tej jego narracji, że on to robił dla dobra sceny nie kupuje. Po prostu wykorzystał potknięcie konkurenta, bo umówmy się, każdy inny raper jest po prostu konkurencją na rynku.
Gdyby Peja chociaz raz publicznie przeprosił i przyznał się do błędu, myślę ze zyskalby wielu zwolenników nawet wśród trzymajacych stronę Tedego. Kolejny aspekt, to medialnosc calej sprawy. Tede i wielu innych raperow tez mialo podobne sytuację, w którymś dissie Peja wspomina, ze Tede sam kiedyś uderzyl fana. 90% takich sytuacji nigdy nie wpłynęło, Peja miał pecha, że 2008 (?) to byly czasy, gdy już można było nagrać telefonem wideo, ktore dało sie później odsłuchać i zrozumieć słowa.
Podsumowując argumentowo za Peją, technika i kreatywność za Tede, osobisty odbiór dissów zdecydowanie za Peją, dlatego werdykt dla mnie jest prosty
Ostatnio zmieniony 23 sie 2025, 12:41 przez Karkovsky, łącznie zmieniany 1 raz.
DODA DZWOŃ PO TE KURWA TEKSTY
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: chuj »

Karkovsky pisze: 23 sie 2025, 12:39 Pih>Pe
Jimson>VNM
Tede>P81
Peja>Tede
the truth was spoken
złap książkę, złap reset

free smly
WesolyJozek
Posty: 421
Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: WesolyJozek »

eddy_wata pisze: 23 sie 2025, 0:49 Wesoly juzek pluje faktami naprawde przepotezny beef z duzo lepszym delivery ryska ale chyba jednak z lepszymi argumentami tedasa, no w okolicach remisu jakby nie liczyl, natomiast ze wzgledu muzycznego repeat value i klasycznych refrenow daje minimalne zwyciestwo pejowi
Calkowicie rozumiem, że można uważac że wygral Rychu jak i Tede bo dwa różne podejscia, ale no nie można obu nie docenic. Po ludzku pewnie bliżej mi do (tamtego) Tede, Peja to dla mnie zawsze był pener od 997, ale w beefie był przekurewsko mocny, tak jak zresztą Jaca
dogbert pisze: 06 lut 2026, 20:48 Kultura żydowska, dagestańska, czeczeńska i polsko-prawilno-uliczna, jako ostoja klasycystycznego homo-erotyzmu - analiza dzieł wybranych.
Awatar użytkownika
eddy_wata
Posty: 17269
Rejestracja: 12 sie 2019, 13:01
Lokalizacja: droga jest stąd do ronda

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: eddy_wata »

Skoro to walka to polecmy punktacja bokserska
delivery: pej 10-8
reperkusje: pej 10-7
pancze: remis 10-10
flow: tdf 10-9
rymy: tdf 10-9
argumenty: remis 10-10
sluchalnosc: pej 10-9

summa: 68:64 pejson richie rich
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3588
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

Respekt dla tych 25 gości (26 ze mną), co zagłosowali na Tedasa. Jednak ktoś rozsądny się tu jeszcze ostał
ODPOWIEDZ