[beef] Tede vs Peja
Re: [beef] Tede vs Peja
Wnoszę o dodanie ankiety do tematu
Dziękuję
Dziękuję
Ostatnio zmieniony 22 sie 2025, 18:33 przez Burak, łącznie zmieniany 1 raz.
Streamable usunęło wszystkie moje zembedowane filmy na forum, jeżeli potrzebujesz reuploadu któregoś z nich pisz priv.
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
Re: [beef] Tede vs Peja
@Burak proszę
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: [beef] Tede vs Peja
Nie no, nie oszukujmy się, Rychu rozpierdolił w tym beefie Tedego. Charyzma, wkurwienie, pewność siebie, dosadne, agresywne wersy, odwoływanie koncertów. W dodatku Tede chyba w najgorszym okresie swojej kariery, te jego dissy to kaka-foniczne gówno, do tego katastroficzny, w tym czasie, wizerunek.
Re: [beef] Tede vs Peja
Mówienie, że Tede wygrał ten beef to trochę jak wiara w płaską ziemię
Re: [beef] Tede vs Peja
Czemu nie ma 3 albo i 4 opcji???
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: [beef] Tede vs Peja
Szok że są aż 2
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
- Haczapurjan
- Posty: 5154
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede vs Peja
Przestudiowałem cały wątek od początku i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że gro osób rozpatruje ten beef na kilku płaszczyznach, a ja go po prostu rozpatruję na niwie stricte muzycznej i tutaj moim zdaniem bezdyskusyjnie wygrał Tedzik, choć swój opus magnum Peja też miał w postaci "Czasu hardcoru", ale to był raptem jeden kawałek. Coś jak, nie wiem, Tede miał "3 Korony", które były najmocniejszym dissem w beefie z Płomieniem, ale w ostatecznym rozrachunku więcej osób wskazywało P81/Onara jako zwycięzcę beefu (kiedyś na portalu z kreską była dość duża próba badawcza, z tymże tam pewnie też multikonciarze głosowali, ale lepszego probierza nie mamy), tyle że beef Płomienia z Tedzikiem był dość wyrównany, a przy tym beefie nie mam większych wątpliwości, pewnie dlatego jestem tak zaskoczony ogólnymi "nastrojami" na ślizgawce.
Najlepiej moim zdaniem podsumował to Wini
Najlepiej moim zdaniem podsumował to Wini
Re: [beef] Tede vs Peja
glos na Jacka, choć zgadzam się z tym co mówi Wini
- bilderberg
- Posty: 275
- Rejestracja: 14 sie 2019, 12:22
Re: [beef] Tede vs Peja
Muzycznie tede
Psychicznie peja
Teraz nikt nie pamieta tych nut ale dlaczego tede kurwa jest i odwoływanie koncertów juz tak.
Psychicznie peja
Teraz nikt nie pamieta tych nut ale dlaczego tede kurwa jest i odwoływanie koncertów juz tak.
Re: [beef] Tede vs Peja
No nie wiem, przeklikałem się jeszcze raz na szybko przez oba albumy i wydaje mi się, że tak czysto rapowo to jednak Peja, przy czym ten beef rozegrał się na dystansie kilku kawałków po obu stronach, spokojnie mógłby mieć objętość przeciętnych beefów, a to że powstały całe albumy tylko zaciemnia jego obraz. Po stronie Pei doszła do tego jeszcze cała otoczka, zepchnięcie Tedego w otchłań środowiskowej infamii, blokowanie koncertów, no i sam fakt, że startował do tego beefu ze straconej pozycji.
Natomiast ja ze zwycięstwem Pei mam inny problem, bo zapamiętałem ten beef przede wszystkim przez pryzmat listopadowo-grudniowej ofensywy Tedego, singla z Mrozem, beki z l4 i dobicia puszczeniem mixtape'u. Tu miał swój moment i rozumiem argumenty, że wypuszczenie odpowiedzi po kilku miesiącach to jednak słaba reakcja, zwłaszcza że tak jak napisałem wyżej spokojnie można było to zrobić trzema-czterema kawałkami zamiast pierdolić się z albumem. Tylko Peja miał moc, której nie ma cały Czarny wrzesień
Natomiast ja ze zwycięstwem Pei mam inny problem, bo zapamiętałem ten beef przede wszystkim przez pryzmat listopadowo-grudniowej ofensywy Tedego, singla z Mrozem, beki z l4 i dobicia puszczeniem mixtape'u. Tu miał swój moment i rozumiem argumenty, że wypuszczenie odpowiedzi po kilku miesiącach to jednak słaba reakcja, zwłaszcza że tak jak napisałem wyżej spokojnie można było to zrobić trzema-czterema kawałkami zamiast pierdolić się z albumem. Tylko Peja miał moc, której nie ma cały Czarny wrzesień
- Korben Dallas
- Posty: 1054
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 19:17
- Lokalizacja: flying taxicab
Re: [beef] Tede vs Peja
props forumek za wyniki ankiety
Rychu tłumaczył, że tak późno wypuścił ten album z dissami, bo się toczyła sprawa cały czas i uważał, że wszystko co nawinie może być wykorzystane w sądzie, gdzieś tam w którymś kawałku o tym nawija
Rychu tłumaczył, że tak późno wypuścił ten album z dissami, bo się toczyła sprawa cały czas i uważał, że wszystko co nawinie może być wykorzystane w sądzie, gdzieś tam w którymś kawałku o tym nawija
Anybody else want to negotiate?
- scam_sakawa
- Posty: 9997
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: [beef] Tede vs Peja
Dla mnie Tede wygrał kreatywnością, to jednak Tede wydał jako pierwszy 3 kawałki jednocześnie, a potem całą płytę 24/12. Ryszard to "tylko" odbijał.
Tylko, bo nie mogę nie docenić jak przyjebał Jacusiowi "Czasem hardcoru".
Z wszystkich kawałków z repeat value to jednak więcej zapodał TDF.
e: a, autorem najlepszego dissu w polskim rapie jest Peja i Tylko Peja.
Tylko, bo nie mogę nie docenić jak przyjebał Jacusiowi "Czasem hardcoru".
Z wszystkich kawałków z repeat value to jednak więcej zapodał TDF.
e: a, autorem najlepszego dissu w polskim rapie jest Peja i Tylko Peja.
Ostatnio zmieniony 22 sie 2025, 22:36 przez scam_sakawa, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: [beef] Tede vs Peja
Rozkmina jakie Rychu musiał mieć wsparcie psychiczne i plecy z poznańskiej ekipy żeby brać na klatę Tedego, Włodiego, Eldo i iść na wojne z Hip-Hopem będąc na takim życiowym zakręcie. Widać to dobrze na klipie do Peja vs "HIP HOP". Peja w tym 2010 roku był nie do rozjebania, ktokolwiek by się o Zieloną Górę nie spruł.
Re: [beef] Tede vs Peja
3 korony najlepszym polskim dissem i wielka żałoba to była ze w beefie z peja nie zdołał wykrzesać z siebie choć połowy tej chamskiej hiphopowej charyzmy, tylko pozował na jakiegoś wyksztalciucha
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [beef] Tede vs Peja
Nie no peja go tam zeszmacił psychicznie akurat, wystarczy obejrzeć wywiady tedzika wtedy, w ogóle odwoływanie koncertów, może i muzycznie tede zrobił też dobre dissy i nie zesrał się całkiem ale no zgnojenie tam było potężne
Lipa z kwitem? Szperaj po kieszonkach ziomka
Krytyka mnie dotyka, szkoliłem się na domkach
Krytyka mnie dotyka, szkoliłem się na domkach
- Vasco de Balboa
- Posty: 182
- Rejestracja: 17 sie 2025, 19:53
- Lokalizacja: República de Panamá
Re: [beef] Tede vs Peja
Konsekwencje tego beefu były traumatyzujące dla Jacka, patrząc ile lat pierdolił o wybiciu się z infamii. Z tej perspektywy Peja na pewno wygrał, na te 3 lata wyłączył Tedego z poważnej gry ( z drugiej strony Tede też w tym czasie miał straszny zjazd muzyczny - wydarzenia po Elliminati pokazują, że jak TDF wrócił do jako takiej formy to Peja nie był wstanie go izolować). Jednak wracając do genezy tego beefu - Rysiek zesrał się o real talk ze strony Jacka i zamiast charakternie przyznać, że odjebał to wykręcił aferę. Z obydwu stron poszły mocne dissy, jednak Peja głównie poleciał na obelgach i swojej charyzmie ( ostatni raz w życiu). TDF rzucił dużo celnych linijek, jego dissy były bardziej różnorodne i mnie bardziej leżały. Dałem głos na Tedego z tego względu, jednak skupiając się na skutkach tego beefu to Peja go zezłomował.
-
starygawor
- Posty: 51
- Rejestracja: 02 maja 2020, 15:33
Re: [beef] Tede vs Peja
generalnie przyczyna beefu była jedna - pener nawoływał do linczu na 15-latku i napierdalał dissy na każdego komu sie to nie podobało
tede powinien jak zdarta płyta, nawijać tylko o tym, a stało sie odwrotnie, i największym sukcesem penera było skierowanie na inne tematy inby, która powinna była skończyć jego karierę
tede powinien jak zdarta płyta, nawijać tylko o tym, a stało sie odwrotnie, i największym sukcesem penera było skierowanie na inne tematy inby, która powinna była skończyć jego karierę
to im bokiem wychodzi, jak endomorfikowi
- scam_sakawa
- Posty: 9997
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: [beef] Tede vs Peja
bardzo dobrze ujęte jak to odbieram z perspektywy czasuVasco de Balboa pisze: ↑22 sie 2025, 21:47 Konsekwencje tego beefu były traumatyzujące dla Jacka, patrząc ile lat pierdolił o wybiciu się z infamii. Z tej perspektywy Peja na pewno wygrał, na te 3 lata wyłączył Tedego z poważnej gry ( z drugiej strony Tede też w tym czasie miał straszny zjazd muzyczny - wydarzenia po Elliminati pokazują, że jak TDF wrócił do jako takiej formy to Peja nie był wstanie go izolować). Jednak wracając do genezy tego beefu - Rysiek zesrał się o real talk ze strony Jacka i zamiast charakternie przyznać, że odjebał to wykręcił aferę. Z obydwu stron poszły mocne dissy, jednak Peja głównie poleciał na obelgach i swojej charyzmie ( ostatni raz w życiu). TDF rzucił dużo celnych linijek, jego dissy były bardziej różnorodne i mnie bardziej leżały. Dałem głos na Tedego z tego względu, jednak skupiając się na skutkach tego beefu to Peja go zezłomował.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
- Haczapurjan
- Posty: 5154
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede vs Peja
Nawet jakby o tym nawijał w każdym dissie, to myślisz, że w oczach fanbase’u Ryśka, który w lwiej części skupiał, no kurwa co tu dużo mówić, poczytajcie sobie komentarze z tamtych lat jak nie wierzycie, „charakternych” uliczników, cokolwiek by to zmieniło?starygawor pisze: ↑22 sie 2025, 22:06 generalnie przyczyna beefu była jedna - pener nawoływał do linczu na 15-latku i napierdalał dissy na każdego komu sie to nie podobało
tede powinien jak zdarta płyta, nawijać tylko o tym, a stało sie odwrotnie, i największym sukcesem penera było skierowanie na inne tematy inby, która powinna była skończyć jego karierę
Przecież oni postowali wtedy wywiad z Liroyem, gdzie Liroy pierdolił, że dzieciak dostał uliczną odpowiedź i wszyscy rozpływali się nad Ryśkiem jaki to charakterny nie jest, a prawda jest taka, że wysłużył się tłuszczą.
To już Sokół był bardziej charakterny i sam ładował tubę na łeb na koncertach.
Macie fragment rozmowy z Liroyem o „ulicznej odpowiedzi” i poczytajcie sobie komentarze pod filmem, a potem dalej pierdolcie, że na pewno gdyby Tede bił ciągle w tę nutę, to fanów Ryśka naszłaby refleksja i by gremialnie potępili Penera.
Ostatnio zmieniony 22 sie 2025, 22:49 przez Haczapurjan, łącznie zmieniany 1 raz.










