Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
- gods bidness
- Posty: 4820
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (TBA)
skandaliczny jest ten bit
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
- gods bidness
- Posty: 4820
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (TBA)
Przede wszystkim to jest zajebiste, a bit jest konceptualny i pasuje do całego kawałka, bo łączy i follow upuje 3 kawałki na raz i o to się rozchodzi, a nie takie zwykłe tam odgrzewanie kotleta z mighty healthy.
plus
czekałt de rap kingpin
plus
czekałt de rap kingpin
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (TBA)
Może i tak. Ale nadal
Premiera albumu 22.08.2025.
Premiera albumu 22.08.2025.
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (22/08/2025)
No i huj, brzmi jak wylew. Połączenie trzech kawałków, które osobno są kozackie nie znaczy, że efekt końcowy to będzie gwarantowany rozpierdol. Poza tym, ta piszczała u Rakima gra przez jakieś pół minuty siedmiominutowego traka i słusznie, bo wkurwia. A u Ghosta gra przez cały kawałek tiruriruiruru, ja po minucie wysiadam pzdr.gods bidness pisze: ↑07 sie 2025, 22:32 bit jest konceptualny i pasuje do całego kawałka, bo łączy i follow upuje 3 kawałki na raz i o to się rozchodzi, a nie takie zwykłe tam odgrzewanie kotleta z mighty healthy
- gods bidness
- Posty: 4820
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (22/08/2025)
Mi się wkręciła ta melodyjka aż za bardzo mi w głowie lata. Same rapsy też dobre.
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (22/08/2025)
Ghostface Killah - Metaphysics
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (22/08/2025)
A, wypierdalaj Ghostface z takim recyklingiem. Tym razem bit po Biz Markiem, praktycznie bez zmian
Nostalgia bait? Nazwa SC2, w pierwszym singlu zmiksowane dwa klasyki, teraz kolejny używany bit. Cała płyta będzie tak brzmieć? Wersy też nudne.
Nie mam obecnie żadnych nadziei co do tego projektu.
Nostalgia bait? Nazwa SC2, w pierwszym singlu zmiksowane dwa klasyki, teraz kolejny używany bit. Cała płyta będzie tak brzmieć? Wersy też nudne.
Nie mam obecnie żadnych nadziei co do tego projektu.
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (22/08/2025)
To samo w sobie nie jest problem – bit jest skandaliczny, bo ten synth brzmi jak GOWNOgods bidness pisze: ↑07 sie 2025, 22:32 Przede wszystkim to jest zajebiste, a bit jest konceptualny i pasuje do całego kawałka, bo łączy i follow upuje 3 kawałki na raz i o to się rozchodzi, a nie takie zwykłe tam odgrzewanie kotleta z mighty healthy.
Najnowszy singiel nawet git
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (22/08/2025)
Zero repeat value. Ale co ja o repeatach zaczynam, tu jest zero value żeby w ogóle to włączyć.
Bity strasznie mdłe, drumbreaki używane milion razy z niczym pod nimi w jakichś pięciu kawałkach, ta perksuja na całym albumie jakoś tak napierdala głucho i bije się z basem. Miks pozostawia sporo do życzenia mam wrażenie.
Kilka kawałków po ledwo dwie minuty z mniej niż minutą rapowania.
Myśleliście, że kawałek z Rae, Methodem i GZA przynajmniej coś uratuje? Kawałek koncepcyjny o rozprawie sądowej, chłopaki z Wu mają tam po kilka wersów.
A tekstowo to się ma NIJAK do Supreme Clientele. Na jedynce Ghost leciał swoim własnym popierdolonym slangiem na pierwszy rzut oka o niczym, a tutaj mamy kilka typowych zwrot o pieniądzach, dziwkach, dilowaniu, wygrywaniu, kilka storytellingów, no nie przypomina NIC tutaj SC. Nic. Jest kilka ciekawszych zwrotek, ale na tych bitach to nawet nie ma po co włączać.
W sumie tekstowo został mi w głowie jedynie jakiś śmiechulcowy wers randoma "bitch how the fuck is you boujee, you driving a Nissan", także nienajlepiej.
Najprzyjemniejszym kawałkiem jest The Zoom dla mnie. Nie powiem, że najlepszym, bo na tej płycie wszystko jest kurwa najgorsze BANG.
0/10 #notmySC
Bity strasznie mdłe, drumbreaki używane milion razy z niczym pod nimi w jakichś pięciu kawałkach, ta perksuja na całym albumie jakoś tak napierdala głucho i bije się z basem. Miks pozostawia sporo do życzenia mam wrażenie.
Kilka kawałków po ledwo dwie minuty z mniej niż minutą rapowania.
Myśleliście, że kawałek z Rae, Methodem i GZA przynajmniej coś uratuje? Kawałek koncepcyjny o rozprawie sądowej, chłopaki z Wu mają tam po kilka wersów.
A tekstowo to się ma NIJAK do Supreme Clientele. Na jedynce Ghost leciał swoim własnym popierdolonym slangiem na pierwszy rzut oka o niczym, a tutaj mamy kilka typowych zwrot o pieniądzach, dziwkach, dilowaniu, wygrywaniu, kilka storytellingów, no nie przypomina NIC tutaj SC. Nic. Jest kilka ciekawszych zwrotek, ale na tych bitach to nawet nie ma po co włączać.
W sumie tekstowo został mi w głowie jedynie jakiś śmiechulcowy wers randoma "bitch how the fuck is you boujee, you driving a Nissan", także nienajlepiej.
Najprzyjemniejszym kawałkiem jest The Zoom dla mnie. Nie powiem, że najlepszym, bo na tej płycie wszystko jest kurwa najgorsze BANG.
0/10 #notmySC
Spoiler
Przesadzam trochę, ale to Ghost wyjebał oczekiwania w kosmos nazywając to SC2.
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
Jako psychofan GFK zawsze cieszę się mogąc posłuchać nowości od (niestety na dzień dzisiejszy mocno zardzewiałego) Tonego Starksa.
Oczywiście ten projekt nawet nie stał obok oryginału sprzed 25 lat. Trzeba się pogodzić z tym, że on już nic lepszego nie nagra. Chłop ma 55 lat, kozacką dyskografię. Do 2014 roku zaskakiwał wydając "36 Seasons" z grupą The Revelations. Nadal potrafi zaskoczyć ficzeringiem i nieźle pierdolnąć (jak u Kendricka) ale w dzisiejszej dobie to podejrzewam, że (1) taki dinozaur do nowych odbiorców nie dotrze i (2) nie będziek z siebie debila na auto tune robił czy tam odpierdalał jakieś akcje jak Snoop z malowaniem paznokci czy gospel czy regge.
Szkoda, że nie znalazł jakiegoś jednego porządnego producenta. Nasir mógł mu podklepać nr telefonu do Hit-Boya albo Conway do Conductora Williamsa czy innego Dennego LaFlera. Czego tego nie zrobił - chuj wi.
Ogólnie przesłuchałem póki co 6 kawałków. Najwżnieszy jest Ghost i jego flow, przewózka i teksty. Tragedii nie ma ale to nie jest SC2.
@quasimoto weź no chłopaku wokale powycinaj i zrób autorskie remixy ku chwale wielkiego Iron Mana.
Dobra, chuj w to co napisałem. GFK Pan Raper
leci 3 raz.
GZA
Oczywiście ten projekt nawet nie stał obok oryginału sprzed 25 lat. Trzeba się pogodzić z tym, że on już nic lepszego nie nagra. Chłop ma 55 lat, kozacką dyskografię. Do 2014 roku zaskakiwał wydając "36 Seasons" z grupą The Revelations. Nadal potrafi zaskoczyć ficzeringiem i nieźle pierdolnąć (jak u Kendricka) ale w dzisiejszej dobie to podejrzewam, że (1) taki dinozaur do nowych odbiorców nie dotrze i (2) nie będziek z siebie debila na auto tune robił czy tam odpierdalał jakieś akcje jak Snoop z malowaniem paznokci czy gospel czy regge.
Szkoda, że nie znalazł jakiegoś jednego porządnego producenta. Nasir mógł mu podklepać nr telefonu do Hit-Boya albo Conway do Conductora Williamsa czy innego Dennego LaFlera. Czego tego nie zrobił - chuj wi.
Ogólnie przesłuchałem póki co 6 kawałków. Najwżnieszy jest Ghost i jego flow, przewózka i teksty. Tragedii nie ma ale to nie jest SC2.
@quasimoto weź no chłopaku wokale powycinaj i zrób autorskie remixy ku chwale wielkiego Iron Mana.
nie wiem czy ta scena ostatecznie trafiła i załapał się w uniwersum Marvela
Dobra, chuj w to co napisałem. GFK Pan Raper
GZA
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
Odpaliłem losowo Metaphysics i Candyman i może to i nudne, ale buja jak skurwysyn
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
Jedyne co na tym projekcie jest nie tak to wybór trzech pierwszych kawałków w kolejności jeden po drugim. Brzmią tak samo, najebane zbędnych gości. Jak się skipnie np. nudny i przydługi Curtis May (mimo, że ma fajny refren) to już GFK sobie leci na pełnej kurwie z tonami testosteronu, nonszalancii, szalonym flow i magicznymi tekstami. Po prostu - teksty, delivery, głos to Ghostface Killah w najlepszym wydaniu.
Album ma aurę klubu dla fanów 90s, jest sporo soulu ale i sporo surowizny w brzmieniu, jest beat box, rymowanie na brejkach, śmieszne luźne skity.
Patrzę na dyskografię GFK na wiki i stwierdzam, że SC2 można ustawić na 5-6 miejscu w zestawieniu płyt solo GFK.
Album ma aurę klubu dla fanów 90s, jest sporo soulu ale i sporo surowizny w brzmieniu, jest beat box, rymowanie na brejkach, śmieszne luźne skity.
Patrzę na dyskografię GFK na wiki i stwierdzam, że SC2 można ustawić na 5-6 miejscu w zestawieniu płyt solo GFK.
Spoiler
(1) Ironman / SC (3) The Pretty Toney Album (4) Fishscale (5) 36 Seasons (6) SC2
- gods bidness
- Posty: 4820
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
Ile jeszcze wam takich sequeli potrzeba, żeby przestać się na to nabierać?
Właściwie są jakieś sequele, które dowiozły i podtrzymały poziom protoplasty? Jedyne co mi się kojarzy to chronic 2001 i od biedy stillmatic.
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
Wbrew temu, co napisałem, to nie miałem żadnych oczekiwań, bo wiadomo było, że Ghost jest za stary na klasyka. Chodzi o to, że nazwał SC to oceniam jak SCgods bidness pisze: ↑26 sie 2025, 9:58 Ile jeszcze wam takich sequeli potrzeba, żeby przestać się na to nabierać?
- gods bidness
- Posty: 4820
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
Ja se to puściłem na siłce ostatnio, ale wyłączyłem po 3 kawałkach jako za nudne. Ale po tym co tu piszecie, to zamierzam dać temu jednak szansę jeszcze. No ale może nie dziś.
Ogólnie ostatnie lata jak słyszę coś z wu, to nawet ja, stary boomer, mam wrażenie, że słucham jakichś archaicznych rzeczy od dziadków, których zahibernowali na ostatnie 30 lat. I kończy się na tym, że już se wtedy wolę oryginał włączyć z lat 90.
Ogólnie ostatnie lata jak słyszę coś z wu, to nawet ja, stary boomer, mam wrażenie, że słucham jakichś archaicznych rzeczy od dziadków, których zahibernowali na ostatnie 30 lat. I kończy się na tym, że już se wtedy wolę oryginał włączyć z lat 90.
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
z rapowych np. only built 4 cuban linx 2 i man on the moon IIgods bidness pisze: ↑26 sie 2025, 9:58Ile jeszcze wam takich sequeli potrzeba, żeby przestać się na to nabierać?
Właściwie są jakieś sequele, które dowiozły i podtrzymały poziom protoplasty? Jedyne co mi się kojarzy to chronic 2001 i od biedy stillmatic.
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
Ostatni raz napiszę - Ghostface to człowiek, którego trzeba posłuchać jako suma głos + flow + tekst. W tym tkwi geniusz.
Re: Ghostface Killah - Supreme Clientele 2 (2025)
Przykro mi Artur, ale jedno Both hands clusty, chillin' with my man Rusty wpierdala kilka zwrotek z tego albumu. I też jestem fanbojem.






