
Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
- gods bidness
- Posty: 5599
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
To nie był ostatni raz, kiedy gruby Flint celnie punktował ciechanowskiego narcyza.
<tutaj wrzucił link do kawałka Mady>Marcin Flint pisze:Powinienem pewno jak inni wrzucić tu neurotycznego, wiecznie nabzdyczonego narcyza teatralizującego swoje życie przez bardzo długie cztery minuty, ale ponieważ nie wybieram się w dresach Patagonii do Katalonii (xD), a pretensję toleruję tylko u Biszów tego świata, to zamiast tego udana dekonstrukcja i ukłon w stronę K44 z dobrą, niebanalną, brzmiącą po swojemu produkcją. I bardzo umiejętnie posklejanym klipem, który nie zawiera nawet śladowych ilości Krzysztofa Stanowskiego.
[/quote]Marcin Flint pisze:no nikt tak nie łączy egzaltacji, hiperkonsumpcji i bieda-punchlines z WBW 2005. I - to będzie ultraliberalna uwaga, sorry not sorry - nie ma hajsu, który zasypałby rów dzielący Ciechanów i Shibuyę. To marnotrawstwo mieć takie możliwości i robić tak niewiele. I zawsze warto patrzeć, co przy okazji jest sprzedawane.
-
jerzy_klemens_werner
- Posty: 56
- Rejestracja: 07 sie 2025, 18:50
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Zjawisko pt. Quebonafide wielu już próbowało rozgryźć i w sumie nie wyszło z tego nic ponad "albo ci się podoba albo nie".
Zjawiska pt. Marcin Flint natomiast chyba nikt, tym bardziej na forum będącym spadkobiercą Ślizgu xD
Gościu wie dużo o polskim rapie, może być że nawet najwięcej, ale widzę rzeszę chłopaczków i (o losie) dorosłych facetów, którzy biorą bezrefleksyjnie to co pisze, żeby już nie powiedzieć modlą się do ołtarzyka.
Kiedyś lubiłem, od kilku lat zauważam coraz większą pretensjonalność, kreowanie kontrowersyjnych wypowiedzi na siłę, a po komentarzach pod jego postami na Facebooku można odnieść wrażenie, że propsuje tylko swoich znajomych (co jest ok, ale to nie dziennikarstwo)
Dwie najbardziej przypałowe akcje to wywiad z Yurkoskim (xDdddddddd) i napisanie, że Mata to nowy Smarki tylko lepszy, co jak bardzo byście nienawidzili Smarka jest niesamowitą opinią (lub bajtem pod publiczkę).
Zjawiska pt. Marcin Flint natomiast chyba nikt, tym bardziej na forum będącym spadkobiercą Ślizgu xD
Gościu wie dużo o polskim rapie, może być że nawet najwięcej, ale widzę rzeszę chłopaczków i (o losie) dorosłych facetów, którzy biorą bezrefleksyjnie to co pisze, żeby już nie powiedzieć modlą się do ołtarzyka.
Kiedyś lubiłem, od kilku lat zauważam coraz większą pretensjonalność, kreowanie kontrowersyjnych wypowiedzi na siłę, a po komentarzach pod jego postami na Facebooku można odnieść wrażenie, że propsuje tylko swoich znajomych (co jest ok, ale to nie dziennikarstwo)
Dwie najbardziej przypałowe akcje to wywiad z Yurkoskim (xDdddddddd) i napisanie, że Mata to nowy Smarki tylko lepszy, co jak bardzo byście nienawidzili Smarka jest niesamowitą opinią (lub bajtem pod publiczkę).
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Co do quebo to przyznam mu racje. Ale od czasow jak wypowiedzial sie negatywnie o Reno to chuj mu w ta sepleniaca gebe brzydka. I te jego ciagle lizanie dupy ulicznikom za ich zjebane w wiekszosci plyty. Co za typ wkurwiajacy.
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Już pomijając postać quebo to czym to się różni od pretensjonalnych felietonów mesa? xDgods bidness pisze: ↑19 sie 2025, 9:45 To nie był ostatni raz, kiedy gruby Flint celnie punktował ciechanowskiego narcyza.
<tutaj wrzucił link do kawałka Mady>Marcin Flint pisze:Powinienem pewno jak inni wrzucić tu neurotycznego, wiecznie nabzdyczonego narcyza teatralizującego swoje życie przez bardzo długie cztery minuty, ale ponieważ nie wybieram się w dresach Patagonii do Katalonii (xD), a pretensję toleruję tylko u Biszów tego świata, to zamiast tego udana dekonstrukcja i ukłon w stronę K44 z dobrą, niebanalną, brzmiącą po swojemu produkcją. I bardzo umiejętnie posklejanym klipem, który nie zawiera nawet śladowych ilości Krzysztofa Stanowskiego.Marcin Flint pisze:no nikt tak nie łączy egzaltacji, hiperkonsumpcji i bieda-punchlines z WBW 2005. I - to będzie ultraliberalna uwaga, sorry not sorry - nie ma hajsu, który zasypałby rów dzielący Ciechanów i Shibuyę. To marnotrawstwo mieć takie możliwości i robić tak niewiele. I zawsze warto patrzeć, co przy okazji jest sprzedawane.
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Uważam że Flint ma większy potencjał intelektualny od Mesa i w przypadku Flinta używanie trudnych mądrych słówek nie jest tak tryhardowe jak u Piotrka "wystrzelony jak Gagarin" Szmidta który naczytał się lewicowego Twittera i stamtąd powiela opinie
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
ludzie sztosy kapitalnie sie zestarzały. świetna plytaBigBonus777 pisze: ↑18 sie 2025, 20:10 Początki kariery Quebo to czasy mojego liceum, także pamiętam, że zajawa nim czy takimi ancymonami jak Dwa Sławy była przeokrutna.
Wieczna kłótnia gimbusów na forach nie zmieni tego w żaden ze znanych mi sposobów bo zwyczajnie opiera się na pierdoleniu niedojebanych dzieci wczutych w wikipedię i funkcję wybierania kolorów czcionki.
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
@jerzy_klemens_werner ja bardzo szanuję Flinta-dziennikarza; świetny w gadkach/podcastach, bardzo często lubię też jego pióro i opinie, wiele tekstów jest świetnie napisanych i argumentowanych, tym bardziej że tak jak mówisz - skarbnica wiedzy, szczególnie z wczesnych czasów; i czasami mam bekę z jego ocen, czasami zgadzam się w 100%, no różnie bywa, wiadomo
Ale ogólnie - choć nie śledzę go na FB - to wiem, o czym mówisz. Ma tendencje do takiego oceniania na siłę i skrajnych ocen i często potrafi przestrzelić albo jarać się na wyrost czymś przeciętnym. I w sumie nic w tym złego, bo każdy może postawić na złego konia, to powinno być wręcz naturalne, ale... (i teraz wchodzę w stan nadmiernej analizy Flinta xd) był taki okres, że on miał przerwę od rapu, pracował w Naszej Legii czy coś i to był - jak dobrze pamietam - ten okres 2014-2016, jak scena się zmieniała i on słuchał wtedy mniej rapu i mam wrażenie, że trochę mu odjechało to młode pokolenie. Przez to później potrafił gadać, że Ćpaj Stajl to tylko wymysł Ślizgu i to gwiazdy na jeden sezon albo że Bałagane dobry się zrobił w czasach Digital Scale Music - no były to opinie dość dziwne, delikatnie mówiąc, i było tego sporo, ale te dwie najbardziej zapamiętałem
Tak jak mówię, nie wiem, jak tam teraz, bo on za dużo rzeczy wrzuca na FB, żeby to śledzić, ale z tego, co wiem, to o rapie już raczej pisze tylko na fp i nie jest już dziennikarzem, więc jak najbardziej ma prawo do propsowania ziomków. A też lubiłem u niego to, że często jakoś po tym kluczu ziomkowskim wyciagał fajne rzeczy, na które sam nigdy bym nie trafił
Ale ogólnie - choć nie śledzę go na FB - to wiem, o czym mówisz. Ma tendencje do takiego oceniania na siłę i skrajnych ocen i często potrafi przestrzelić albo jarać się na wyrost czymś przeciętnym. I w sumie nic w tym złego, bo każdy może postawić na złego konia, to powinno być wręcz naturalne, ale... (i teraz wchodzę w stan nadmiernej analizy Flinta xd) był taki okres, że on miał przerwę od rapu, pracował w Naszej Legii czy coś i to był - jak dobrze pamietam - ten okres 2014-2016, jak scena się zmieniała i on słuchał wtedy mniej rapu i mam wrażenie, że trochę mu odjechało to młode pokolenie. Przez to później potrafił gadać, że Ćpaj Stajl to tylko wymysł Ślizgu i to gwiazdy na jeden sezon albo że Bałagane dobry się zrobił w czasach Digital Scale Music - no były to opinie dość dziwne, delikatnie mówiąc, i było tego sporo, ale te dwie najbardziej zapamiętałem
Tak jak mówię, nie wiem, jak tam teraz, bo on za dużo rzeczy wrzuca na FB, żeby to śledzić, ale z tego, co wiem, to o rapie już raczej pisze tylko na fp i nie jest już dziennikarzem, więc jak najbardziej ma prawo do propsowania ziomków. A też lubiłem u niego to, że często jakoś po tym kluczu ziomkowskim wyciagał fajne rzeczy, na które sam nigdy bym nie trafił
-
jerzy_klemens_werner
- Posty: 56
- Rejestracja: 07 sie 2025, 18:50
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Napisałbym, że recenzje to i tak niedługo będzie pewnie przeszłość, ale patrząc na to ile osób woli oglądać reakcję na rzecz niż samą rzecz jest przerażające.
No ale kumam, że są ludzie, którzy nie diggują sami i nie przeszkadza im, że dostają od razu opinię o rzeczy, której nie słyszeli, kiedyś sam nie miałem dostępu do muzy na zapierdzianej wiosce i przeczytałem w Dosdedos w Croppie pierwszy raz o Madvillain i Pezet/Noon. Kto wie czy nie recenzował tego Flint.
No ale kumam, że są ludzie, którzy nie diggują sami i nie przeszkadza im, że dostają od razu opinię o rzeczy, której nie słyszeli, kiedyś sam nie miałem dostępu do muzy na zapierdzianej wiosce i przeczytałem w Dosdedos w Croppie pierwszy raz o Madvillain i Pezet/Noon. Kto wie czy nie recenzował tego Flint.
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Tak naprawdę to już są rzeczą przeszłości. Na CGM-ie ostatnia recenzja była pół roku temu, Poopkiller robi "5 wniosków z", gdzie piszą np. wniosek nr 1 - na płycie nie ma featów xd, regularnie recenzuje chyba tylko Interia, ale jeśli chodzi o pl rap to są pojedyncze rzeczy; blogi/fanpejdże zdechły - ani nie ma komu pisać, ale tez przede wszystkim nie ma DLA KOGO pisać. Jak recenzowąłem nowego Małpę, rapera co by nie mówić popularnego, to się okazało, że jestem jedyny. Szkoda, bo ja zawsze lubiłem ścierać swoje zdanie z innymi perspektywami, teraz mi trochę tego brakuje, dlatego bardzo mnie cieszy, że dzięki beefom forum odżyło, za to też w ogóle lubię od zawsze forum, bo są te fale propsów i hejtów, dużo skrajności, lubię to czytać
-
jerzy_klemens_werner
- Posty: 56
- Rejestracja: 07 sie 2025, 18:50
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
@Jose proszę państwa, wysoki sądzie, to jest profesor Rafał Wilczur
Mateusz nie wiedziałem, że to ty :o już biegnę pokłócić się z tobą w komentarzach bo Małpa 5/10
Mateusz nie wiedziałem, że to ty :o już biegnę pokłócić się z tobą w komentarzach bo Małpa 5/10
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29







