[beef] Eripe - Bedoes
Re: [beef] Eripe - Bedoes
To skoro beef zakończony to cykl życia Bedoesa podpowiada, że Bedoes powinien teraz po beefie wypuścić kawałek a'la Gustaw i zacząć promocję nowej płyty
Światem kręcą pieniądze
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Eripe obrażający Bedoesa od grubasów

Spoiler

Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Skąd wzięliście te lata plucia ripa na bediego? Z tego co kojarzę to seba poświęcił mu jakieś 2 (słownie dwie) linijki, pierwsza 10 lat temu na solo, druga rok temu na level down. Zarzuty odnośnie zaczepek dla wybicia kompletnie chybione, jak ktoś z grubsza śledził ruchy ripa wie, że ciężko znaleźć drugiego takiego co miałby tak mocno wyjebane na branże. Jak nie ma ksyw to sie sracie, że strzały w powietrze, jak lecą konkrety to źle bo dla fejmu.
Po drugie primo, nie kumam gdzie wy tam słyszycie spłakanego ripa w 1 numerze. Sam przyznał, że konsekwencją zaczepek był partyzant czego konsekwencją był diss. Imho jednak raperzy powinni kończyć na bicie, no bo gdzie granica? Jak to tylko plaskun, trza kompletnie typa zezłomować ekipą niech poleży z tydzień na oiomie się nauczy a tak w ogóle to po co ręce sobie brudzić, odjebmy gościa jak na Bronxie i do piachu z nim skoro śmiał śmieć coś szczekać pod nosem.
Z tym, że bedi mógłby kupić tą cało patokalipse to też beczka, jakie to ma w ogóle znaczenie w beefie, że bedi ma więcej hajsu, odpowiedź brzmi - żadne. Chłop mógłby przylecieć złotą rakietą na Krakowski rynek z bilbordem "jebać eripe" i zagrać tam dissa na żywo a i tak nie miało by to znaczenia, bo koniec końców liczą się wersy a nie klipy i konfetti. Albo polewa, bo rip pracuje jak podczłowiek a nie robi hajsu na muzyce jak król bedi. W ogóle wyśmiewanie kogoś za bycie przeciętnym kowalskim który pracuje na etacie to jest kurestwo i nie zdawałem sobie sprawy że tyle dzbanów tu siedzi.
Temat posuwania nastek korzystając z popularności, no oczywiście że bedi zaprzeczał w tekstach i robił wszystko żeby to nie wyszło, przecież to byłby jego koniec, chociaż sądząc po dzisiejszych standardach uj wie tak naprawdę, po pandora gate do tej pory chyba nikt nie poszedł siedzieć. Rip już w 2015 nawijał o takich typkach jak bedi I że po koncercie wolę pić wódkę niż zawijać młode kurewki na hotel.
Co do chlania, żeby to jeszcze chłopa nagrali jak leżał zarzygany albo latał regularnie na bombie po mieście jak menel ale nie, dekade temu najebał się na kilku koncertach to na bank alkoholik. Kto to widzoł żeby hiphopowiec pił alkohol, niebywałe. Jak rip nagrał pod britney to była beczka, że pod jakiś gówniany pop, ale jak bedi wrzucił na jakimś discopolo to bowdowny sie sypały. Przemowa ripa? Co to za bełkot, nie to co połowa pierwszego dissu bediego, tam to ładnie wyjaśnił menela.
Problem polega na tym, że większość raczej oczekiwała kapitulacji bediego albo słabych wrzutek a chłop się postawił i nagrał dwa solidne numery jak na swoje możliwości przez co niektórzy tu odlecieli mocno z "gwałtami" i "najlepszymi dissami w historii". Sprawdziłem sobie beef z filipkiem i po tym co on tam pokazał to aż nie do wiary, że sam pisał te dissy na ripa. Piękny to był beef nie zapomnę go nigdy chociaż u bediego za dużo grania na emocjach, darcia pizdy i wersów o wyimaginowanym alkoholiźmie, jak ktoś pisze o gwałcie Borysa na eripe to ma jakiś uraz do Seby albo jest sajko gęgu, gwałt to był śliwy na białasie a nie tutaj.
na koniec props dla uż. Sivestro, który pomimo jebania po nim od pierwszego wpisu przez oldskula, czarnego i inne bedoesiary postował do końca, szacuneczek
Po drugie primo, nie kumam gdzie wy tam słyszycie spłakanego ripa w 1 numerze. Sam przyznał, że konsekwencją zaczepek był partyzant czego konsekwencją był diss. Imho jednak raperzy powinni kończyć na bicie, no bo gdzie granica? Jak to tylko plaskun, trza kompletnie typa zezłomować ekipą niech poleży z tydzień na oiomie się nauczy a tak w ogóle to po co ręce sobie brudzić, odjebmy gościa jak na Bronxie i do piachu z nim skoro śmiał śmieć coś szczekać pod nosem.
Z tym, że bedi mógłby kupić tą cało patokalipse to też beczka, jakie to ma w ogóle znaczenie w beefie, że bedi ma więcej hajsu, odpowiedź brzmi - żadne. Chłop mógłby przylecieć złotą rakietą na Krakowski rynek z bilbordem "jebać eripe" i zagrać tam dissa na żywo a i tak nie miało by to znaczenia, bo koniec końców liczą się wersy a nie klipy i konfetti. Albo polewa, bo rip pracuje jak podczłowiek a nie robi hajsu na muzyce jak król bedi. W ogóle wyśmiewanie kogoś za bycie przeciętnym kowalskim który pracuje na etacie to jest kurestwo i nie zdawałem sobie sprawy że tyle dzbanów tu siedzi.
Temat posuwania nastek korzystając z popularności, no oczywiście że bedi zaprzeczał w tekstach i robił wszystko żeby to nie wyszło, przecież to byłby jego koniec, chociaż sądząc po dzisiejszych standardach uj wie tak naprawdę, po pandora gate do tej pory chyba nikt nie poszedł siedzieć. Rip już w 2015 nawijał o takich typkach jak bedi I że po koncercie wolę pić wódkę niż zawijać młode kurewki na hotel.
Co do chlania, żeby to jeszcze chłopa nagrali jak leżał zarzygany albo latał regularnie na bombie po mieście jak menel ale nie, dekade temu najebał się na kilku koncertach to na bank alkoholik. Kto to widzoł żeby hiphopowiec pił alkohol, niebywałe. Jak rip nagrał pod britney to była beczka, że pod jakiś gówniany pop, ale jak bedi wrzucił na jakimś discopolo to bowdowny sie sypały. Przemowa ripa? Co to za bełkot, nie to co połowa pierwszego dissu bediego, tam to ładnie wyjaśnił menela.
Problem polega na tym, że większość raczej oczekiwała kapitulacji bediego albo słabych wrzutek a chłop się postawił i nagrał dwa solidne numery jak na swoje możliwości przez co niektórzy tu odlecieli mocno z "gwałtami" i "najlepszymi dissami w historii". Sprawdziłem sobie beef z filipkiem i po tym co on tam pokazał to aż nie do wiary, że sam pisał te dissy na ripa. Piękny to był beef nie zapomnę go nigdy chociaż u bediego za dużo grania na emocjach, darcia pizdy i wersów o wyimaginowanym alkoholiźmie, jak ktoś pisze o gwałcie Borysa na eripe to ma jakiś uraz do Seby albo jest sajko gęgu, gwałt to był śliwy na białasie a nie tutaj.
na koniec props dla uż. Sivestro, który pomimo jebania po nim od pierwszego wpisu przez oldskula, czarnego i inne bedoesiary postował do końca, szacuneczek
-
starygawor
- Posty: 51
- Rejestracja: 02 maja 2020, 15:33
Re: [beef] Eripe - Bedoes
to "twój gang chodzi na psy zeznawać" w ogóle było o 2115 czy to kolejne kłamstwo borysa? xd
to im bokiem wychodzi, jak endomorfikowi
Re: [beef] Eripe - Bedoes
@Jose słuchałem twojego podcastu i serio Bedi lajkowal twoje posty gdzieś tam w głębokich niszach fejsbuka?
Re: [beef] Eripe - Bedoes
nie wiem o co chodzi z tym punktowaniem 3;1
skończonych rund były dwie. obydwie wygrał bedoes. jest 2;0 a reszta to cope
skończonych rund były dwie. obydwie wygrał bedoes. jest 2;0 a reszta to cope
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Beef rapera z piosenkarzem lub gwiazdą popu, bo ciężko nazwać bedoesa raperem. Oczywiście muzycznie jest kilka level wyżej od eripe(a nawet bojowo, jak widać) co odrazu słychać ale trzeba brać pod uwagę środki jakimi bedoes operuje i napewno nad tymi dissami siedział cały zespół ludzi którzy wiedzą co z czym się je. O bedoesie dowiedziałem się jakoś niedługo przed akcją z bagażnikiem i już wtedy wiedziałem że to zwykły chuj do szczania, co przyczyniło się do tego że diss na eripe to była pierwsza pozycja którą dobrowolnie odpaliłem od tego osobnika i muszę przyznać że fajnie sobie płynie po bicie, czuć od niego muzykę czego nie można powiedzieć o eripe bo technicznie zawsze był słaby, szczególnie po takiej przerwie od rapu. Ogólnie i tak jebać grubasa przez którego wstyd powiedzieć że jest się słuchaczem rapu, a najbardziej mnie wkurwia gdy ktoś zestawi słowo raper i bedoes w jednym zdaniu tak samo jak ten jego gęg, przecież to co oni nagrywają to jakieś popowe dyrdymały a nie muzyka typu rap.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Tak, ten po Hit Em Up
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Na początek powiem, że moim zdaniem Bedoes beef raczej wygrał zarówno rapowo, jak i ogólnie, ale uważam, że to wcale nie było takie strzelanie na pustą bramkę i moim zdaniem ze 2-3 czynniki zniekształcają mocno obraz sytuacji. Mówię o dyskusji tutaj, nie wiem co się dzieje w innych mediach społecznościowych.
Po pierwsze - to od czego się zaczęło, czyli łokieć w ryj Ripa, no trudno o gorszy start do takiego konfliktu. O ile nie mam jakichś nierealistycznych wyobrażeń o blokowaniu twarzą na ulicy, to ciężko zaprzeczyć, że wizerunkowo to bolesne.
Po drugie - głośna mniejszość w tym temacie. Kilku użytkowników z dużym licznikiem postów pamięta zły dotyk jakiejś piosenki Eripe, a Bedoes podmuchał i pocałował żeby nie bolało. Albo tak to przynajmniej wygląda, bo są bardzo bojowo nastawieni przeciwko Eripe i to za co wyśmiewany jest Sivestro jest w sumie tym, co robi druga strona. Sytuacje jak zdjęcie kawałka przez bit zostały mocno zlane, i ja wiem, że "gdyby sytuacje były odwrócone...", ale gdyby było na odwrót, to Eripe byłby za to wyśmiany.
Po trzecie, ale tego nie jestem pewien, bo nie znam żadnego z tych raperów dobrze i lecę tylko po odczuciach z tematu - oczekiwania. Mnie bardzo Bedoes zaskoczył, bo kojarzyłem go jako krzyczącego komboja, Eripe miał wizerunek kogoś, kto chociaż jedną rzecz powinien robić dobrze. Co tu dużo mówić, Bedoes nagrał bardzo dobrze i zaskoczył, a Eripe nagrał gorzej niż kreacja by wskazywała.
Moim zdaniem gdyby odjąć te dwa pierwsze czynniki, Bedoes nadal by to wygrał rapowo, po prostu nie uważam żeby była tu aż taka dysproporcja. Uważam, że kawałki Eripe są niesprawiedliwie rozkładane na czynniki pierwsze, a Bedoesa nie, bo fajnie brzmią, ale sądzę też, że Bedoes sobie to wywalczył, bo jednak fajnie brzmią.
Częściej wracałem do kawałków Bedoesa, ale trzeci diss od Eripe nawet mi się podobał - choć tu, jak pisałem wcześniej, bit może mieć wpływ. Pierwszy agresywny, ale zgaszony przez Hit Em Up, a drugi z tym Hit Me Bedi One More Time brzmiał trochę jak żart, który 10+ lat temu by zażarł. Myślę, że Eripe w kawałkach miał kilka fajnych pomysłów, ale chłopaki grali w zupełnie inną grę i Bedoes zdominował.
Po pierwsze - to od czego się zaczęło, czyli łokieć w ryj Ripa, no trudno o gorszy start do takiego konfliktu. O ile nie mam jakichś nierealistycznych wyobrażeń o blokowaniu twarzą na ulicy, to ciężko zaprzeczyć, że wizerunkowo to bolesne.
Po drugie - głośna mniejszość w tym temacie. Kilku użytkowników z dużym licznikiem postów pamięta zły dotyk jakiejś piosenki Eripe, a Bedoes podmuchał i pocałował żeby nie bolało. Albo tak to przynajmniej wygląda, bo są bardzo bojowo nastawieni przeciwko Eripe i to za co wyśmiewany jest Sivestro jest w sumie tym, co robi druga strona. Sytuacje jak zdjęcie kawałka przez bit zostały mocno zlane, i ja wiem, że "gdyby sytuacje były odwrócone...", ale gdyby było na odwrót, to Eripe byłby za to wyśmiany.
Po trzecie, ale tego nie jestem pewien, bo nie znam żadnego z tych raperów dobrze i lecę tylko po odczuciach z tematu - oczekiwania. Mnie bardzo Bedoes zaskoczył, bo kojarzyłem go jako krzyczącego komboja, Eripe miał wizerunek kogoś, kto chociaż jedną rzecz powinien robić dobrze. Co tu dużo mówić, Bedoes nagrał bardzo dobrze i zaskoczył, a Eripe nagrał gorzej niż kreacja by wskazywała.
Moim zdaniem gdyby odjąć te dwa pierwsze czynniki, Bedoes nadal by to wygrał rapowo, po prostu nie uważam żeby była tu aż taka dysproporcja. Uważam, że kawałki Eripe są niesprawiedliwie rozkładane na czynniki pierwsze, a Bedoesa nie, bo fajnie brzmią, ale sądzę też, że Bedoes sobie to wywalczył, bo jednak fajnie brzmią.
Częściej wracałem do kawałków Bedoesa, ale trzeci diss od Eripe nawet mi się podobał - choć tu, jak pisałem wcześniej, bit może mieć wpływ. Pierwszy agresywny, ale zgaszony przez Hit Em Up, a drugi z tym Hit Me Bedi One More Time brzmiał trochę jak żart, który 10+ lat temu by zażarł. Myślę, że Eripe w kawałkach miał kilka fajnych pomysłów, ale chłopaki grali w zupełnie inną grę i Bedoes zdominował.
To pytanie to raczej nie do mnie, ale gdy nawija o tym, że Bedoes będzie gnębiony, bo na to zasługuje i potem obraża od "grubasów pierdolonych", to ja tam w jego głosie słyszę taką mocną zawiść dodatkowo napędzaną bezsilnością, bo on chciałby mu o wiele więcej zrobić niż nagrać na niego diss, pamiętam takie z podstawówki itd. (jako osoba trzecia w konflikcie). Ale to może tylko wrażenie, nie słuchałem od Eripe prawie nic poza czymś tam z Quebo i tymi nowszymi, może zawsze tak robi.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Daj nam tutaj swoją definicje rapera, jak według ciebie grubas to nie rap. Sztywna definicja żebyśmy mogli wiedzieć co rondlarza uważają za rap w końcu.Duserooo pisze: ↑18 sie 2025, 2:48 Beef rapera z piosenkarzem lub gwiazdą popu, bo ciężko nazwać bedoesa raperem. Oczywiście muzycznie jest kilka level wyżej od eripe(a nawet bojowo, jak widać) co odrazu słychać ale trzeba brać pod uwagę środki jakimi bedoes operuje i napewno nad tymi dissami siedział cały zespół ludzi którzy wiedzą co z czym się je. O bedoesie dowiedziałem się jakoś niedługo przed akcją z bagażnikiem i już wtedy wiedziałem że to zwykły chuj do szczania, co przyczyniło się do tego że diss na eripe to była pierwsza pozycja którą dobrowolnie odpaliłem od tego osobnika i muszę przyznać że fajnie sobie płynie po bicie, czuć od niego muzykę czego nie można powiedzieć o eripe bo technicznie zawsze był słaby, szczególnie po takiej przerwie od rapu. Ogólnie i tak jebać grubasa przez którego wstyd powiedzieć że jest się słuchaczem rapu, a najbardziej mnie wkurwia gdy ktoś zestawi słowo raper i bedoes w jednym zdaniu tak samo jak ten jego gęg, przecież to co oni nagrywają to jakieś popowe dyrdymały a nie muzyka
Re: [beef] Eripe - Bedoes
lol easy, jak masz wąsa to nie jesteś raperem: Avi, Bedoes, Taco, Podsiadło
kark to nie debil, mówił mi tak laik
-
nescafeklasyg
- Posty: 457
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: [beef] Eripe - Bedoes
W ogóle jaki jest casus tej akcji z dixonami, on ich wyzywał czy co tam sie działo, ze ci chcieli go dojeżdżać?
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11021
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: [beef] Eripe - Bedoes
bo dziecko rapowało, że ma "gęg" z kolegami, ale w Polsce są limity na bycie patusem jebanym i go chcieli wyjaśniac
analogiczna sytuacja powinna mieć miejsce z Malikiem, ale jego czeczenów się już silni husarzy polscy patrioci obawiają [no jedynie chlopy z legii wyjebaly fragment teledysku]
jednoczesnie do Oskara z problemu nikt nie ma problemu bo to fiksja jest ogulnie cale te
ale jak dzieciaki se rapuja na wzor USA o gęgach i oddaniu rodzinie, bogu i dawaniu głowy to już nie wolno
beka z pisania, że Borek to nie raper, bo to oznacza, ze naczelnego obronce hiphop rozjebala gwiazdka pop XD
analogiczna sytuacja powinna mieć miejsce z Malikiem, ale jego czeczenów się już silni husarzy polscy patrioci obawiają [no jedynie chlopy z legii wyjebaly fragment teledysku]
jednoczesnie do Oskara z problemu nikt nie ma problemu bo to fiksja jest ogulnie cale te
ale jak dzieciaki se rapuja na wzor USA o gęgach i oddaniu rodzinie, bogu i dawaniu głowy to już nie wolno
beka z pisania, że Borek to nie raper, bo to oznacza, ze naczelnego obronce hiphop rozjebala gwiazdka pop XD

Re: [beef] Eripe - Bedoes
Efekt Mandeli mi cale życie powtarzał że to po akcji bodaj w Hybrydach gdzie padł tekst " jeśli twój ulubiony raper nie jara się SB ciągnie palę"
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Re: [beef] Eripe - Bedoes
W Stodole w 2018 krzyczał na koncercie ze sceny, że jeśli Twój ulubiony raper nie jest z SBM albo się z nimi nie przyjaźni, to pewnie właśnie teraz ssie komuś pałę no i wzięli to do siebie, chociaż pozowanie na gangsterów też miało w tym swój udział
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11021
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: [beef] Eripe - Bedoes
juz wczesniej byl bagaznik i sprucie się do Bedoesa przez dixonów, też bronili prawdziwego rapu wtedy, a on krzyczal to majac juz na koncie Gustawa propsowanego z kazdej strony i autostrade do kariery to znow sie tryhardziki jebane kryminaliscie spłakali zapierdalajc znow krasc radia w reichu i gonic mefedron malolatom
zreszta to byl jakis pomysl dixonów - bo Tedego tez zaczepiali chuj wie po co i dostali odpowiedz skitem i zamkneli jape
zreszta to byl jakis pomysl dixonów - bo Tedego tez zaczepiali chuj wie po co i dostali odpowiedz skitem i zamkneli jape

Re: [beef] Eripe - Bedoes
Jakim skitem bo chyba nie kojarzę?
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK












