[beef] Eripe - Bedoes
Re: [beef] Eripe - Bedoes
@oldschool no to se post faktum może mieć ten ból dupy (albo nie mieć) na takiej zasadzie jak ziomek co świadomie poszedł na kulturoznawstwo zamiast historii sztuki se po latach rozkminia że złą decyzję podjął. natomiast te debilizmy czarnego są o tym, że eripe niesamowicie pożądał tego sukcesu tylko dziwnym trafem przeszło to wszystkim niezauważone bo był w tych poczynaniach taką spektakularną niedojdą.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11918
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Debilizmy sa o tym ze jest zawistnym małym człowiekiem który otwiera oczy, patrzy w sufit i rozmyśla, ze zamiast iść do pracy teraz to mógłby z ziomkami robić rap w kozak studiu ale go te kurwy nie rozumieją
To po co prowadzić fanpejdz? Po co konto YT? Po co inna działalność w necie? Po co merch? Po co goście? Po co gościnki?
On chciał karierę ale na własnych warunkach, tylko się okazało że rondlarze wymierają, a warunki były nie do spełnienia - i pojawia się frustracja bo w swojej głowie jest top, a realnie jest planktonem
To po co prowadzić fanpejdz? Po co konto YT? Po co inna działalność w necie? Po co merch? Po co goście? Po co gościnki?
On chciał karierę ale na własnych warunkach, tylko się okazało że rondlarze wymierają, a warunki były nie do spełnienia - i pojawia się frustracja bo w swojej głowie jest top, a realnie jest planktonem

Re: [beef] Eripe - Bedoes
bo jego rap jest o komentowaniu tego co sie dzieje na scenie xDCz4rny1337 pisze: ↑13 sie 2025, 1:24 No mordo dziwnym trafem te jego wbitki pojawiają się razem z dużym sukcesem
Dodano po 1 minucie 4 sekundach:
pisałem ci już o tym - chciał być bożkiem dla hiphopowcow zajawionych hiphopem. mocno podziemnym. to działalność misyjna, tak jak świadków jehowy.Cz4rny1337 pisze: ↑13 sie 2025, 1:32 To po co prowadzić fanpejdz? Po co konto YT? Po co inna działalność w necie? Po co merch? Po co goście? Po co gościnki?
Dodano po 53 sekundach:
to miał mnóstwo czasu żeby się ocknąć i poprosić quebo żeby ten go wydawał, bo chłopaki cały czas utrzymywali kontakt. w twojej wizji eripe chyba przestał być debilem i sie ocknął z psychozy dopiero w roku 2025. generalnie nic tam sie u ciebie kupy nie trzymaCz4rny1337 pisze: ↑13 sie 2025, 1:32 On chciał karierę ale na własnych warunkach, tylko się okazało że rondlarze wymierają
Dodano po 1 minucie 33 sekundach:
takim gościem jest penx i jest na to białko i to niejedno. ale w przypadku eripe no wygłosiłeś jakaś głupoteCz4rny1337 pisze: ↑13 sie 2025, 1:32 On chciał karierę ale na własnych warunkach, tylko się okazało że rondlarze wymierają, a warunki były nie do spełnienia - i pojawia się frustracja bo w swojej głowie jest top, a realnie jest planktonem
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11918
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Z bluzami po 2 stówy?
Swoją drogą swoją odpowiedź zbudowałeś (oprócz jakiś tam inwektyw) na mylnym założeniu że głoszę prawdy objawione i czytam eripe w myślach - a mój post jest związany z odbiorem danej osoby - a taka jego wizja mi się kreuje
Słuchałem go dość dużo, na płytę roku czekałem fest, potem gdzieś odbiłem, powrót ucieszył (ale się zdziwiłem że brzmi jak 13 lat temu dalej) - ale no odczucia są jednoznaczne
/edit
No mógł prosić que ale wydawanie w quequality to nie był złoty bilet do kariery + całe jego dotychczasowe pierdolenie i budowanie kariery na tym o czym piszesz legło by w gruzach i został by i bez małoletnich fanów i bez swojego fanbejsu
Też jeszcze inna sprawa czy byłby w stanie nagrać coś co by siadło odbiorcy który miałby przynieść hajs - czy jednak jest jednowymiarowym raperem w konwencji typu rondlarz (tak tak wiem, że se coś tam eksperymentował)
Swoją drogą swoją odpowiedź zbudowałeś (oprócz jakiś tam inwektyw) na mylnym założeniu że głoszę prawdy objawione i czytam eripe w myślach - a mój post jest związany z odbiorem danej osoby - a taka jego wizja mi się kreuje
Słuchałem go dość dużo, na płytę roku czekałem fest, potem gdzieś odbiłem, powrót ucieszył (ale się zdziwiłem że brzmi jak 13 lat temu dalej) - ale no odczucia są jednoznaczne
/edit
No mógł prosić que ale wydawanie w quequality to nie był złoty bilet do kariery + całe jego dotychczasowe pierdolenie i budowanie kariery na tym o czym piszesz legło by w gruzach i został by i bez małoletnich fanów i bez swojego fanbejsu
Też jeszcze inna sprawa czy byłby w stanie nagrać coś co by siadło odbiorcy który miałby przynieść hajs - czy jednak jest jednowymiarowym raperem w konwencji typu rondlarz (tak tak wiem, że se coś tam eksperymentował)
Ostatnio zmieniony 13 sie 2025, 1:39 przez Cz4rny1337, łącznie zmieniany 1 raz.

Re: [beef] Eripe - Bedoes
A to akurat nie jest jakieś niemożliwe, bo Pezet wrócił w 2019 po ostatniej płycie w 2012, a mógł sporo wcześniej (w międzyczasie narzekał, że inni się dorobili, ale akurat Pezet to zawsze miał publicznie ból dupy o hajs do momentu, aż mu zajebiście z rapu kapie jak od kilku lat). Czemu tego nie zrobił? Chuj wie, nie zawsze raper wybiera najbardziej logiczne wyjście.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: [beef] Eripe - Bedoes
w 2014 to pamietam ze te bluzy kosztowaly nie 2 stowy tylko stowe i wlasnie byly tanie
Dodano po 1 minucie 53 sekundach:
nie śledzę tam pod lupą kariery pezeta ale zakładam że mógł se tam odsapnąć na kilka lat i grał tam jakieś koncerty, dostawał tantiemy, miał jakieś kontrakty itd, no bo chyba nie pracował jako naganiacz do włoskich pizzerii na starówce
Dodano po 1 minucie 3 sekundach:
a mi sie taka wizja kreuje że jesteś przygłupem. nic osobistego =DDCz4rny1337 pisze: ↑13 sie 2025, 1:36 mój post jest związany z odbiorem danej osoby - a taka jego wizja mi się kreuje
Dodano po 1 minucie 53 sekundach:
nie śledzę tam pod lupą kariery pezeta ale zakładam że mógł se tam odsapnąć na kilka lat i grał tam jakieś koncerty, dostawał tantiemy, miał jakieś kontrakty itd, no bo chyba nie pracował jako naganiacz do włoskich pizzerii na starówce
Dodano po 1 minucie 3 sekundach:
no nie był, ale gdyby eripe był tak zdesperowany jak próbujesz to przedstawić to podjąłby jakiekolwiek kroki które mogłyby pomóc w jego sytuacji, a tego nie zrobił. a wiesz dlaczego? bo miał to centralnie w dupie.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11918
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: [beef] Eripe - Bedoes
No nic, morał jest z tego taki, że za 10 lat jakiś inny szczyl znów będzie kręcił liczby i robił hajs na jakims niebiphoprapbreakdanczteryelementy stylu i 50 letni eripe będzie mu z brudnego studia wrzucał dalej bez grosza przy duszy z rapu próbując opchnąć tak ostatnim żywym rondlarzom bluzy po 100 euro
Mioush też był zły jak zaczął kręcić hajs o czym pisałem
/edit
Nie pisze nigdzie o desperacji - pisze o bólu kurwa dupska na samą myśl, że ktoś dobrze se zarobił na swojej muzyce po swojemu, a on co najwyżej zarobił w łeb od grubasa co w bagażnikach uciekał
Mioush też był zły jak zaczął kręcić hajs o czym pisałem
/edit
Nie pisze nigdzie o desperacji - pisze o bólu kurwa dupska na samą myśl, że ktoś dobrze se zarobił na swojej muzyce po swojemu, a on co najwyżej zarobił w łeb od grubasa co w bagażnikach uciekał

Re: [beef] Eripe - Bedoes
Do dzisiaj jest tylu rondlarzy, że spokojnie zarabiałby w porządku siano jak jakieś dwa sławy
Re: [beef] Eripe - Bedoes
ta gdybologia czarnego to może jeszcze mogłaby jakichś głupków przekonać, gdyby nie to, że mamy na scenie takiego bonsona, który pod wieloma aspektami jest własnie takim co by było gdyby eripe miał parcie na szkło, także pozdro
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Nie kumam trochę tego porównania do Bonsona, mógłbyś rozwinąć?
Bonson nigdy nie był takim niewolnikiem własnego wizerunku.
Wyobrażasz sobie numer Eripe na takim bicie, gdzie gość mu wchodzi w zwrotkę wersami
Skończmy z tą teorią, że Eripe chciał koniecznie dorobić się na rapie, bo to nie wyklucza wcale tego, że ma ból dupy, że swoimi skillsami się niczego na nim nie dorobił oprócz alkoholizmu.
Bonson nigdy nie był takim niewolnikiem własnego wizerunku.
Wyobrażasz sobie numer Eripe na takim bicie, gdzie gość mu wchodzi w zwrotkę wersami
?Rap to hajsem rzuty, fajne dupy (SB Maffija)
Chlanie wódy, ćpanie, kluby (SB Maffija)
Białe buty, pasek Gucci (SB Maffija)
Skończmy z tą teorią, że Eripe chciał koniecznie dorobić się na rapie, bo to nie wyklucza wcale tego, że ma ból dupy, że swoimi skillsami się niczego na nim nie dorobił oprócz alkoholizmu.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11918
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: [beef] Eripe - Bedoes
No przecież ich porównałem, bo to ganianie hucza to imo podobne uzasadnienie miało - tylko Bonson potrafi i może szczerze przyznać że by zarobił, a eripe zbudował fanbejs na przekonaniu że jest mesjaszem rapu (i chuj wie dlaczego w to sam uwierzył)
No i też nie ma za bardzo co porównywać, bo Bons to kilka poziomów lepszy raper pod chyba każdym względem
Tyle że Bonson przy okazji jest zakochany w sobie i zaburzony
No i też nie ma za bardzo co porównywać, bo Bons to kilka poziomów lepszy raper pod chyba każdym względem
Tyle że Bonson przy okazji jest zakochany w sobie i zaburzony

Re: [beef] Eripe - Bedoes
Chciałbym kiedyś usłyszeć jakiś beef z udziałem Bonsona, problem jest w tym że Bonson za bardzo kocha i jednocześnie nienawidzi siebie, żeby ten beef był ciekawy dla słuchacza, trzeba by było móc swoją postać zakręcić i postawić w takiej postaci w jakiej nigdy nie była żeby w formie beefu było to ciekawe
Uwaga społeczniacy jadą ganji konsumenci
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE RYDAWARRIOR
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE RYDAWARRIOR
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Przecież miał beef z Sulinem
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Wrzucać reuploady codziennie, po miesiącu znudzi się jakiemuś Zichowi to zgłaszanie
Światem kręcą pieniądze
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Re: [beef] Eripe - Bedoes
https://popkiller.pl/2025-08-12%2Cbossk ... ylko-u-nasBosski Roman: "Firma nie zablokowała dissu Bedoesa" (tylko u nas)
Wciąż gorąco wokół beefu na linii Eripe - Bedoes 2115. W swoim drugim dissie Bedoes postanowił nawiązać do krakowskiego klasyka "Mam wyjebane" Firmy, opierając się też na samplu z tego numeru - po zgłoszeniu ze strony producenta tamtego utworu, Zicha, diss został jednak zablokowany na YT (tutaj komentarze Zicha oraz Bedoesa). Specjalnie dla nas do całej sytuacji odniósł się Bosski Roman, opisując swoje podejście oraz prostując plotki i nieścisłości
Zdzwoniliśmy się wczoraj z Bosskim, który opisał nam swoją perspektywę na wykorzystanie tego motywu, na follow-upy do swojej twórczości, a także na cały beef:
"Cieszę się, że mogę skomentować dla Was tę sytuację, bo od rana mam zasypaną skrzynkę. Przede wszystkim - Firma nic nie zablokowała, nie wykonywaliśmy żadnych ruchów w tym kierunku.
Jeśli chodzi o moje wrażenie to można patrzeć na tę sytuację z dwóch stron - rozumiem argument, że jest to hołd dla Firmy i miło mi z tego względu, ale rozumiem też argumenty Zicha. Zich jako producent "Mam wyjebane" zablokował ten diss sam z siebie - nie jest fanem Bedoesa, ale przede wszystkim nie podobało mu się użycie tego motywu bez zapytania, bez informacji i w numerze, który atakuje innego artystę. Zich podjął taką decyzję, więc oczywiście muszę ją wesprzeć, ale nie wykonywałem żadnego ruchu i prosiłbym media o to, by nie manipulowały i nie pisały o tym, że Firma coś blokuje.
Bedoes jest dla mnie osobą neutralną - nie znam go, nic do niego nie mam, nie czuję się wrogiem i rozumiem intencję, ale Patokalipsę znam i nie chcę mieszać się w atak na innych artystów z Krakowa. Argument Zicha by nie wykorzystywać naszej twórczości do ataku na kogokolwiek jest ciężki do odparcia mimo wszystkich dobrych intencji z drugiej strony. Absolutnie nie mam problemu z follow-upami, ale co innego gdy stają się one elementem beefu. Nie biorę udziału w konflikcie, nie jestem jego stroną. Sam brałem kiedyś udział w beefach, ale obecnie nie kręci mnie ta forma - swoje stare dissy usunąłem, bo nie chciałbym zostawiać takiej wizytówki.
Ciężko aktualnie przebić się z pozytywnym przekazem, ale stawiam na takie wartości a nie konflikty i podziały. Ja sam nie potrzebuję popularności, ale chciałbym by przebijały się same wartości, które propagujemy np za sprawą Drużyny Mistrzów. Jeśli więc nasza muzyka nadal jest dla kogoś inspirująca to polecam nowy album "Uliczny Przekaz Dla Dobrych Ludzi 3", a także nowy singiel Drużyny Mistrzów, który pojawi się w najbliższy piątek."
Firma nie tylko w muzyce przesuwa granice i testuje słuchaczy
Uwaga społeczniacy jadą ganji konsumenci
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE RYDAWARRIOR
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE RYDAWARRIOR
- gods bidness
- Posty: 5597
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Prawda taka, że nie każdy się też charakterologicznie nadaje do wielkiego sukcesu. Rzekłbym że nawet mały procent społeczeństwa się do tego nadaje. Można to śmiało odnieść do robienia kariery w korpo czy robienia biznesu. I większość będzie wolała nie wychylać się zbytnio, nie przepychać łokciami, nie ryzykować, nie brać na siebie większego trudu i odpowiedzialności, bo będzie woleć mniejszą, mniej dochodową, ale ugruntowaną rolę. Obojętnie czy to rap, korpo czy pan Wiesio mający mały lokalny sklep z oponami, który potencjalnie mógłby mieć ogólnopolską sieć, ale woli po swojemu.
Czyli to słynne wychodzenie z comfort zone. I tak samo jest w muzyce. Na jedną Dodę przypada ze sto wokalistek, które będzie równie dobrze albo lepiej śpiewać i chuj wielki się dzieje. Tylko jak się postawi jedną z nich obok Dody, to od razu widać czemu. Zdarzają się jakieś krótkie i pojedyncze błyski, gdzie ktoś faktycznie wędruje na popularnościowy top niejako przypadkiem, ale zwykle względnie szybko z niego znika. Często z nałogiem i depresją.
A jak się patrzy na tych quebonafidów, bedoesów czy nawet jakiegoś tedego, to jednak widać po nich, że oni tego mocno chcieli - wielkiego uznania, karmienia się uwagą słuchaczy, wielkiego sukcesu. I widać że do tego dążą i dążyli. A na końcu trzeba mieć charakter, charyzmę i twardą dupę, żeby ten sukces dźwigać.
Niedążenie do tego może być podświadomym mierzeniem sił na zamiary i jakiegoś typu prokrastynacją, gdzie wolisz pewnych rzeczy nie robić, żeby nie musieć mierzyć się z ich skutkami. Więc czy taki Eripe chciał robić karierę, czy nie chciał to jest pytanie filozoficzne. Nie każda piosenkarka będzie Dodą, nie każdy raper kolorowym przebojowym ptakiem jak quebo czy bedoes. Wielu nie wyróżnia się nawet w tramwaju, a co dopiero na ogólnokrajowej scenie.
Oczywiście zdarzają się wyjątki jak jakiś taco, ale jego wyróżnikiem była właśnie ta zwykłość i duży talent, który łatwo sam się targetował pod generyczną publikę - nastolatki, studenciaków i młodych korposzczurów. Więc tu była jakaś jednostkowa szansa na wielki sukces jako faktycznie efekt uboczny. A summa summarum zniknął za granicą i boi się z domu wychodzić.
Czyli to słynne wychodzenie z comfort zone. I tak samo jest w muzyce. Na jedną Dodę przypada ze sto wokalistek, które będzie równie dobrze albo lepiej śpiewać i chuj wielki się dzieje. Tylko jak się postawi jedną z nich obok Dody, to od razu widać czemu. Zdarzają się jakieś krótkie i pojedyncze błyski, gdzie ktoś faktycznie wędruje na popularnościowy top niejako przypadkiem, ale zwykle względnie szybko z niego znika. Często z nałogiem i depresją.
A jak się patrzy na tych quebonafidów, bedoesów czy nawet jakiegoś tedego, to jednak widać po nich, że oni tego mocno chcieli - wielkiego uznania, karmienia się uwagą słuchaczy, wielkiego sukcesu. I widać że do tego dążą i dążyli. A na końcu trzeba mieć charakter, charyzmę i twardą dupę, żeby ten sukces dźwigać.
Niedążenie do tego może być podświadomym mierzeniem sił na zamiary i jakiegoś typu prokrastynacją, gdzie wolisz pewnych rzeczy nie robić, żeby nie musieć mierzyć się z ich skutkami. Więc czy taki Eripe chciał robić karierę, czy nie chciał to jest pytanie filozoficzne. Nie każda piosenkarka będzie Dodą, nie każdy raper kolorowym przebojowym ptakiem jak quebo czy bedoes. Wielu nie wyróżnia się nawet w tramwaju, a co dopiero na ogólnokrajowej scenie.
Oczywiście zdarzają się wyjątki jak jakiś taco, ale jego wyróżnikiem była właśnie ta zwykłość i duży talent, który łatwo sam się targetował pod generyczną publikę - nastolatki, studenciaków i młodych korposzczurów. Więc tu była jakaś jednostkowa szansa na wielki sukces jako faktycznie efekt uboczny. A summa summarum zniknął za granicą i boi się z domu wychodzić.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Myślicie że da się zbudować taki drive do sukcesu, wychodzenie ze strefy komfortu, pociąg do sukcesu? Czy z tym się po prostu rodzisz i chuj? Sam chciałbym wyjebać kiedyś z magazynu, ale nie mam na to siły. Eripe taki niby patus, a jednak ogarnął sobie dobrą robotę pomimo braku tego pociągu.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Ze strefy komfortu to sobie co najwyżej może wychodzi jakiś czyściciel szamb na głębokim Podlasiu, jeżdżacy od wiochy do wiochy, zarabiający na tym grosze. Człopak z dużego miasta, który się złapał za normalną robotę, albo hobbysta bawiący się w rap nie wychodzi z żadnej strefy komfortudrive do sukcesu, wychodzenie ze strefy komfortu
Sorry, musiałem - to oczywiście nie w Ciebie pocisk tylko takie tam, ogólne zesrańsko.
śmigam na desce, ktoś mnie obserwuje
poznaję te mundury, wiem co to za chuje
poznaję te mundury, wiem co to za chuje
- gods bidness
- Posty: 5597
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Chodzi o to, że taki Eripe na koncercie Quebonafide, gdzie latają drony, tancerki tańczą, OKI się spuszcza z sufitu na gumce, a klauny i inne pajace żonglują piłkami, a wszystko to ogląda kilkaset tysięcy ludzi, nie wyglądał komfortowo. I tak, wydaje się, że wyszedł ze strefy swojego komfortu. To że wszelkiej maści internetowe-kołcze zrobiły z tego slogan reklamowy nie znaczy, że to nie istnieje.
Sęk w tym, że uważam, że żeby zrobić wielką karierę i być "gwiazdą" cała ta otoczka, czego przykładem jest ww. koncert, musi być raczej naturalną strefą komfortu, a nie jakąś wielką walką ze sobą, tremą i stresem. (I nie daj Boże ją zwalczać alkoholem).
Sęk w tym, że uważam, że żeby zrobić wielką karierę i być "gwiazdą" cała ta otoczka, czego przykładem jest ww. koncert, musi być raczej naturalną strefą komfortu, a nie jakąś wielką walką ze sobą, tremą i stresem. (I nie daj Boże ją zwalczać alkoholem).






