[beef] Eripe - Bedoes

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: chuj »

bronek pisze: 08 sie 2025, 19:07
chuj pisze: 08 sie 2025, 16:48 to, że nie ma perfekcyjnie obiektywnych kryteriów, nie znaczy tym samym, że ocena rapu musi z góry być skazana na nierzetelność. jak najbardziej możemy oceniać rap rzetelnie, na podstawie takich kryteriów jak jakość rymów, adekwatność poszczególnych wersów, czy oryginalność. oczywiście kwestie typu kto ma lepsze flow, albo który bit bardziej buja są ekstremalnie subiektywne, no ale w ogólnym rozrachunku nie jesteś nawet blisko prawdy.
Tak jak pisalem, mozesz to sobie robic co chcesz, jak ci sie podoba ocenianie na podstawie rzeczy ktore sa zalezne od czegos tak obiektywnego jak punkt widzenia danej osoby (chyba ze wylozysz mi jak mierzysz obiektywnie te wszystkie czynniki o ktorych wspominasz, oczywiscie juz widze ten argument: po prostu wiesz bo to wszystko juz slyszales, i kazdy ktos sie zna™ tez slyszal i to wystarczy cnie) no to nie mnie oceniac ;) Mnie to nudzi, ale jak kogos bawi to have fun :dunno:
każda ocena, jeśli tyko jest czymś więcej, niż tylko wyrazem własnych upodobań, składa się z dwóch rzeczy - wyrażenia aprobaty lub dezaprobaty, które samo w sobie nie podlega żadnej dalszej argumentacji (i to jest właśnie to o czym ty mówisz) oraz jakiegoś odniesienia do obiektywnych cech ocenianego utworu, które mają wyjaśniać, dlaczego utwór zasługuje lub nie zasługuje na aprobatę (i to jest właśnie to na co ja zwracam uwagę)

najsamprzykład opinię "jazz jest dobry" można potraktować jako koniunkcję "jazz jest X" oraz "hurra, jazz!", gdzie w miejsce X podstawiamy cały szereg argumentów typu: jest wymagający dla muzyków, bogaty w emocjonalny wyraz, skomplikowany harmonicznie i cokolwiek jeszcze ktokolwiek wymyśli. przez to, że X nadaje się na przedmiot rzeczowej dyskusji, to również komponent "hurra!" (czyli aprobata) podlega tej dyskusji, gdyż wypowiadając ocenę, oceniający uzależnił trafność tego "hurra!" od jakichś argumentów, które jest nam gotowy przedstawić.

jak dla mnie pytanie epistemiczne pt: "czy ocena może być obiektywna?" jest źle postawione. ocena z natury dąży do obiektywności, natomiast na ile ona spełnia jej wymogi zależy od tego, jakie argumenty się za nią przedstawi, a w kontekście sztuki nigdy nie spełni tych wymogów w pełni. zamiast pytania epistemicznego, należy więc postawić pytanie normatywne pt: "czy warto oceniać, czy może lepiej poprzestać na komunikowaniu własnego gustu?" - otóż jak dla mnie, warto, bo warto jest być istotą mającą rigcz, a nie być bydlęciem, którego słowa są jak miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący, które zapytane o swoje gusta, nie potrafi odpowiedzieć ani be, ani me, ani kukuryku.

jeśli więc wyobrażasz sobie, że przy odsłuchu każdego dissu siedzę z jakimś notatnikiem i prowadzę tabelki z punktacją no to nie, nie jest tak, niemniej jako wieloletni słuchacz rapu jestem w stanie odróżnić coś zajebistego od podpuchy, na takiej samej zasadzie jak degustator Wina potrafi odróżnić w blind teście walory smakowe chilijskiego Shiraza od amareny z biedry, albo krytycy jazdy figurowej na lodzie potrafią ocenić występ zwracając uwagę na takie detale jak ułożenie stóp i stopień finezji piruetu - mimo iż to też nie są czynniki perfekcyjnie obiektywne, to jednak jak najbardziej można i należy obrać je za kryteria, tak żeby nasza ocena była rzetelna. nie przebiega to wedle schematu - ok, to teraz podejmę decyzję, że obieram takie a takie kryteria - no nie, bo to nie jest decyzja - mózg to robi automatycznie i jeśli siedzisz w czymś długo i zaczynasz kąsać co z czym się je to zaczynasz zwracać uwagę na pewne rzeczy w sposób całkowicie naturalny.

innymi słowy:

-umiejętność zmiany flow jako taką jak najbardziej jesteś w stanie odróżnić od jej braku i potraktować jako atut.
-oryginalność jesteś w stanie odróżnić od jej braku - punktem odniesienia jest przecież reszta sceny. rzecz "oryginalna" jest taka właśnie dlatego, że odbiega od tego co jest standardem, normą. jeśli coś wyprzedza swoje czasy / wyłamuje się ze schematu to należy to docenić.
-pisanie adekwatnych wersów (czyli zgodnych z prawdą, stanem faktycznym) jesteś w stanie odróżnić od farmazonu przy założeniu że otrzymamy jakiś reality check np w postaci nagrania z kamery zajścia tej słynnej sytuacji z "partyzantem". jeśli wtedy wyjdzie prawda np eripa to będzie to przecież potężny argument na jego korzyść w kontekście beefu!
-umiejętność ubierania tych powyższych adekwatnych linijek w jakieś dobre rymy o których jakości może świadczyć ich długość (rzecz całkowicie policzalna) albo schemat - też jesteś w stanie odróżnić od ich braku i potraktować to jako atut.

i to samo będzie z pewnością siebie na wokalu, jakimiś zabiegami / patentami, muzykalnością czy czymkolwiek co jeszcze będzie w stanie poświadczyć o twojej przewadze nad oponentem.

można oczywiście na powyższe przykłady warsztatu machnąć ręką i sprowadzić wszystko do: podoba mi się / nie podoba mi się, jednak z jakichś powodów ludzie co zjedli na rapie zęby są jednak zgodni co do tego, że kendrick wjebał drejka, albo jeszcze ogólniej - że pikers jest lepszym raperem niż żurom. czy oznacza to, że pikers jest obiektywnie lepszy niż żurom? no nie, ale to nic nie zmienia.

ogólnie to dajesz wajb takiego ziomka na pierwszym roku filozofii, który odkrył podział obiektywne / subiektywne i tera myśli, że jest ponad takimi wczutkami jak ocenianie rzeczywistości. nie rozumiem takiego podejścia szczególnie na forum, gdzie powinniśmy argumentować swoje stanowiska najlepiej jak potrafimy. niemniej pozdro ziomek, dzięki za wymianę zdań.

Dodano po 29 minutach 25 sekundach:
Mietek pisze: 08 sie 2025, 18:33 Kiedyś czytałem taką polemikę Pascala z Jezuitami, Tzn. no cisnął po nich po prostu i tam było wszystko. Poetycka forma, drwina, totalne retoryczne zwycięstwo i przede wszystkim biła z tego ta energia, że chłop ma prawdę moralną po swojej stronie i przyszedł ją pokazać i to jest jego życiowa misja.
jakby ktoś był zainteresowany: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura ... jalki.html
złap książkę, złap reset

free smly
georgefloyd
Posty: 263
Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: georgefloyd »

Mietek pisze: 08 sie 2025, 23:14 Ja mam takie wrażenie że Taco Hemingway by był dobrym raperem bitewnym, tylko że on jest chyba trochę za mądry żeby się w jakiś losowy beef wplątać.
Robi hip-hop nie może być za mądry.
Awatar użytkownika
Mietek
Posty: 3064
Rejestracja: 08 paź 2019, 17:57

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Mietek »

Tak z kłamstw Bedoesa pytanie.

"Ty serio dostałeś w pysk i nagrałeś o tym diss?"

To też jest o ile nie kłamstwo to manipulacja. Tak miał nagrać diss i nie ma w tym nic dziwnego, robienie z Eripe przegrywa bo nagrał to założenie krzywe przy tych okolicznościach.

W ogóle stwierdzenie ty serio dostałeś w pysk i nagrałeś o tym diss to jest chyba najlepsze streszczenie fałszu Bedoesa w tym beefie.

Ponieważ stwierdzenie to wyraża jego przekonania że jak zakurwił Eripe z łokcia to jest lepszy fajniejszy etc i to mu wygrywa beef.

Gdzie całym sobą próbuje sprzedać że tak nie uważa a wyjebał mu tylko dlatego że go poniosło, ale żmija mu pluła jadem na ziomków i nie umiał inaczej.
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: chuj »

Mietek pisze: 09 sie 2025, 3:56 Tak z kłamstw Bedoesa pytanie.

"Ty serio dostałeś w pysk i nagrałeś o tym diss?"

To też jest o ile nie kłamstwo to manipulacja. Tak miał nagrać diss i nie ma w tym nic dziwnego
no ale zarzut bedoesa nie jest o to, że eripe ośmielił się nagrać diss, tylko o to, że ten diss jest o dostaniu w pizdę. tak gwoli ścisłości mówię, bo dla mnie cała sytuacja w wykonaniu bedoesa jest oczywiscie na plus - ktoś pierdoli na niego to jedzie wyjaśniać konflikt twarzą w twarz. argument że to nie pasuje do jego płaczliwego wizerunku miękkiej pizdy - no nwm, niby jest zasadny, ale w sumie to mam go w huju bo mi bedoes lata koło wacka jako osoba i w dupie mam te jego przemowy do narodu. to co zwróciło moją uwagę to fakt, że zachował się w tej konkretnej sytuacji bardziej hiphopowo niż obrońcy hiphopu.
Ostatnio zmieniony 09 sie 2025, 4:17 przez chuj, łącznie zmieniany 1 raz.
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
Mietek
Posty: 3064
Rejestracja: 08 paź 2019, 17:57

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Mietek »

No to faktycznie ekskomunika z rapu się dla chłopa należy i wieczne wyśmianie że miał czelność nagrać diss po tym jak dostał w morde.

Prawda jest taka, że Eripe musiał w tym beefie wyjaśnić te sytuacje i jakakolwiek presja na nim że jednak nie powinien nie jest normalna?

Edit: Tak, Eripe chujowo wypadł w tym beefie i ja sie zgadzam że dostać w pysk od Bedoesa to spore upokorzenie.

Mi chodzi o to, że Bedoes nawet wygrywajac ten beef dalej jest hipokrytą i manipulatorem.

Miałem cię ostrzeć ej uważaj leci bomba.

Dobrze to po co ta bomba?

Potem flexowanie się bo jestem fajniejszy bo jednak użyłem pięści zamiast pisać na fejsbuku.
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: chuj »

Mietek pisze: 09 sie 2025, 4:16 No to faktycznie ekskomunika z rapu się dla chłopa należy i wieczne wyśmianie że miał czelność nagrać diss po tym jak dostał w morde.
myślę, że w głowie bedoesa to + uważanie, że eripe nagrał diss dopiero pod presją własnych fanów może mieć sens. no mnie ta linia narracji nie przekonuje, spodziewałem się że rip coś nagra.
Mietek pisze: 09 sie 2025, 4:16 ja sie zgadzam że dostać w pysk od Bedoesa to spore upokorzenie
a ja nie, bo zlecieć na strzała od cięższego o kilkadziesiąt kg ziomka to normalna rzecz. kompromitujący jest tutaj szerszy kontekst sytuacji - eripe majaczy coś że to tylko biznes, czyli sie obsrał. jego ziomki stoja i nie reaguja itd. zupełnie inny byłby odbiór tej sytuacji gdyby eripe bronił twardo swojego, zjechał na bombe, a potem ziomki by sie za nim wstawiły.
Mietek pisze: 09 sie 2025, 4:16 Miałem cię ostrzeć ej uważaj leci bomba.

Dobrze to po co ta bomba?
wg relacji lil kondona na fb to eripe pierwszy odepchnął bedoesa. jak kogoś odpychasz to musisz się liczyć z błyskawiczną weryfikacją fizyczną. a jeśli nie było tego odepchnięcia, to tym bardziej beka, że jego ekipa wyjaśniaczy raperów nie zareagowała nijak na strzała znienacka. tam gadanie, że tam był jakiś jeden ziomek eripa - nawet jeśli to prawda, to no i huj? a to jak jestem jeden to bede kalkulował i nie wstawie się za ziomkiem bo jeszcze też po łbie dostanę, to lepiej odpuścić sytuacje hehe - no i w przypadku peirwszego lepszego ziutka może i bym to zrozumiał, ale nie w sytuacji tych napinaczy fejsbukowych.

ta dychotomia to jest sytuacja win-win dla bedoesa i lose-lose dla patołaczków.
Mietek pisze: 09 sie 2025, 4:16 Potem flexowanie się bo jestem fajniejszy bo jednak użyłem pięści zamiast pisać na fejsbuku.
no wg mnie ważne jest jednak przeciw komu użył tych pięści, a użył ich przeciw typowi co sam się nabijał z relacji na fb i wielokrotnie nawijał o fizycznym gnębieniu łaków. bedi dobrze ograł ten patent.
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
Mietek
Posty: 3064
Rejestracja: 08 paź 2019, 17:57

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Mietek »

Jeśli Eripe popchnąl Bedoesa to super, ale okej mógł mieć Bedoes pretekst żeby mu jebnąć i mógł Eripe zachować się głupio że taki pretekst mu dał.

Nadal cała narracje Bedoesa że on tylko bronił gangu jest fałszywa. Nie wierzę, że on tam poczuł że jest w sytuacji zagrożenia i się bronił.

Rip zachował się głupio i go popchnął, Gruby wyczaił okazje że o fajnie moge mu jebnąć tam nie było sytuacji że Bedoes się przed Eripe bronił.

Flexowanie się że ujebałem chłopa co nabijał się z gangu po tym jak się bałem, że prawie go zabiłem mi się nie dodaje.

Eripe majaczący coś że to tylko biznes. Jakby mu po prostu tłumaczył, że mu się nie podoba komercja w rapie byłoby całkiem ok, i nie sądzę żeby mu tłumaczył coś innego tu już Jose się zgodził, że raczej Rip się nie zasłaniał robieniem hajsu z rapu.

Problem nie jest że Bedoes użył pięści, ale że ich użył pomimo że nie musiał a dalej robi z siebie ofiarę, którą poniosły emocje.

Eripe rapujący o gnębieniu łaków potem dostajacy w pysk od Bedoesa no słabo zgadzam się.

Też dostałem raz w pysk po tym jak popchnąłem gościa pierwszy, nauczyłem się wtedy, że jak już kogoś popychasz to lepiej mu jebnij zamiast go popychać, ale go nie popychaj bo z praktycznej perspektywy nic mu nie robisz a dajesz pretekst żeby uderzył pierwszy i mam wrażenie, że Eripe się tego samego nauczył tutaj.

Traktuję to jako błąd praktyczny natomiast nie uważam, że każdy kto popchnie pierwszy zasłużył na dostanie w pysk i nie uważam że każdy kto popchnał powinien być bity.
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: chuj »

Mietek pisze: 09 sie 2025, 5:27 Nadal cała narracje Bedoesa że on tylko bronił gangu jest fałszywa. Nie wierzę, że on tam poczuł że jest w sytuacji zagrożenia i się bronił.
a to fakt i zgadzam sie w 100%, jeśli to o to ci chodziło od początku to kompletnie cię nie zrozumiałem
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 9238
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Burak »

chuj pisze: 08 sie 2025, 18:15 Bedoes > tede 1 > tede 2 > ogólny poziom polskiej sceny > wini 1 > eripe > wini 2
czysta brudna prawda, jeszcze po lewej stronie gdzieś bym umieścił diss młodszego brata, który został nagrany dla beki ale lirycznie stoi wysoko
chuj pisze: 08 sie 2025, 16:48 to, że nie ma perfekcyjnie obiektywnych kryteriów, nie znaczy tym samym, że ocena rapu musi z góry być skazana na nierzetelność. jak najbardziej możemy oceniać rap rzetelnie, na podstawie takich kryteriów jak jakość rymów, adekwatność poszczególnych wersów, czy oryginalność. oczywiście kwestie typu kto ma lepsze flow, albo który bit bardziej buja są ekstremalnie subiektywne, no ale w ogólnym rozrachunku nie jesteś nawet blisko prawdy.
tak zgadzam się, ale żeby móc tak rzetelnie oceniać trzeba być osłuchanym, jak ktoś z rapu zna tylko oki drap utopia drap utopia czy inny quebo, to podczas słuchania takiego np. rogala może mu na głowie wyjebać 500 internal server error i hehe co to za łak xd
Ostatnio zmieniony 09 sie 2025, 7:41 przez Burak, łącznie zmieniany 1 raz.
Streamable usunęło wszystkie moje zembedowane filmy na forum, jeżeli potrzebujesz reuploadu któregoś z nich pisz priv.
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
Awatar użytkownika
Mietek
Posty: 3064
Rejestracja: 08 paź 2019, 17:57

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Mietek »

z Filmami jest to samo.

Ziutek co widział tysiące filmów ma dużo bardziej wartościowy układ odniesienia i dużo ciężej mu zaimponować.

Jeśli taka osoba coś zobaczy i stwierdzi, że to jest wyjątkowe dzieło to będzie najpewniej miał racje.

Jakiś kasztan co gówno w życiu widział i w dupie był to pierwszy lepszy ci film ci uzna za przełomowy.
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9320
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Jose »

Ktoś w dissie manipuluje, wyolbrzymia, przerysowuje i nie trzyma się faktów

ALE POJEBANA AKCJA
2rzyn pisze: 20 sty 2024, 9:32 Dlaczego Tede Królem Jest
Awatar użytkownika
Mietek
Posty: 3064
Rejestracja: 08 paź 2019, 17:57

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Mietek »

Ale czy ja gdzieś napisałem, że to jest nieakceptowalne?

Poprostu uznałem to za rysę na bardzo dobrym dissie.
Awatar użytkownika
dr zjeb
Posty: 3626
Rejestracja: 27 sty 2025, 17:32

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: dr zjeb »

A mnie się wydaje - pomijając sam fakt, że rozkminianie całej sytuacji na wszystkie strony to jest po prostu dobra zabawa :) - że wszystko to jest dużo bardziej prozaiczne i po prostu obaj delikwenci dali się ponieść emocjom (nagły wyskok adrenalinki w sytuacji stresowej), tak samo ich ziomki. Co innego rzucać maksiarskie linijki w tracku albo wśród kolegów, a co innego realna konfrontacja, nawet niekoniecznie z potencjalnym mordobiciem w tle, tylko na tej samej zasadzie kiedy stres wali w zwykłego kolejkowicza w warzywnym, kiedy wyskakuje do niego jakaś pijana pyskata kurwa. No po prostu, jak ktoś nie wiem, nie trenuje jakichś sportów, albo nie jest przyzwyczajony do przepychanek na dzielni w realu, to jest spore prawdopodobieństwo że go w takiej sytuacji poniesie i albo struchleje, albo kogoś uwali na pizdę przesadnie. No i moim zdaniem z tym tu mamy do czynienia. A cała reszta, wyjaśnienia w dissie, oświadczenia na fejsie itepe, itede to jest próba przykrycia tego prostego faktu, że to tak naprawdę nie żadne gęgi, twardziele czy uliczniki prawilne, tylko chłopaki o złotym serduszku.
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
Awatar użytkownika
Mietek
Posty: 3064
Rejestracja: 08 paź 2019, 17:57

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Mietek »

No może tak być jak mówisz i to była moja wczesna interpretacja. Jeden głupio popchnął a drugi głupio jebnąl i dla mnie to jest względnie zrozumiałe.
Jakby Bedoes obrał taką retoryke w dissie że by zjechał Ripa tak jak zjechał ale przyznał że zachował się jak imbecyl i nie powinien był go bić to bym był 100% za nim, ale że próbuje coś z tego pierdolnięcia Eripe dla siebie wizerunkowo ugrać i nie potrafi powiedzieć że tam dał dupy to go krytykuję.
Awatar użytkownika
ffeee
Posty: 2811
Rejestracja: 12 maja 2019, 16:02
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: ffeee »

haha nie no wy się z chujem na łby pozamienialiście czy o co chodzi, rozkminianie czy rondlarz który chełpi się staniem na straży prawdziwego rapu i dający samemu sobie mandat na mówienie co jest hip hopem a co nie dostaje na pizdę od chłopa, którego obraża od prawie dekady i spłakany nagrywa o tym diss zamiast żyć własnymi ideałami i rozjebać typa a tu się dyskusja toczy czy danie w mordę żulowi to nie jest jednak przesada :rotfl:

to jest kurwa hip hop a nie pierdolenie twojej starej na basenie, dawanie sobie w mordę za pozerstwo jest częścią tej kultury od samego początku i nastąpiła tzw. weryfikacja a tu OLABOGA MNIE NIE INTERESUJE KTO ZACZĄŁ PODAJCIE SOBIE RĘCE

Nie chcesz wyłapać na pysk to nie pozuj się na strażnika kultury proste
Awatar użytkownika
Megidox
Posty: 5931
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:05
Lokalizacja: Zgorzelec/71

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Megidox »

Ale od pierdolenia Twojej starej na basenie to się odjaniepawluj
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
taka
Posty: 740
Rejestracja: 20 kwie 2019, 17:02

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: taka »

po których wersach wnosisz, że "spłakany nagrywa o tym diss"? bo rip już w pierwszym wersie przyznaje, że konsekwencją jebania po gęgu była ta bomba od bediego i nigdzie nie ma stawiania się w roli ofiary, co więcej - nawet psom nic nie powiedział a mógł wszystko wyśpiewać, poleżeć powyżej 7dni i bedi miałby wesoło koło dupy
Awatar użytkownika
ffeee
Posty: 2811
Rejestracja: 12 maja 2019, 16:02
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: ffeee »

a nie no to faktycznie jak nie powiedział nic psom to już nie jest kompromitacja cwela
Awatar użytkownika
Mietek
Posty: 3064
Rejestracja: 08 paź 2019, 17:57

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Mietek »

FFEE

Fajnie że tam się wzorujesz na kulturalnych czarnuchach.

Natomiast my jesteśmy białymi ludźmi.

I takie niuanse jak czy jeden wykurwił drugiemu raczej bo musiał czy bo chciał mają dla nas pewne znaczenie.
Ostatnio zmieniony 09 sie 2025, 15:42 przez Mietek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Hasan
Posty: 9
Rejestracja: 07 lip 2025, 19:26

Re: [beef] Eripe - Bedoes

Post autor: Hasan »

A co tu dużo rozkminiać :lol: Mike Tyson miał kiedyś cytat że wcześniejsze czasy przed internetem były lepsze, bo za obrażenie kogoś faktycznie dostawałeś w łeb, teraz mamy Eripe i reszte jego kliki keyboard warriorów którzy lecieli sobie dekade na nazywaniu innych raperów cwelami, lamusami, pizdami i tym podobne (samemu ważąc średnio 71kg), wpierdol na koncertach też im raczej nie groził bo zwyczajnie ich nie grają poza jakimiś krakowskimi piwnicami dla 20 osób, no to znalazła sie w końcu sytuacja gdzie drugi typ zapytał Eripa to jak z tymi frajerami i rozjebusami i co było dalej wiadomo

Niektórym raperkom sie wydaje że można cała kariere lecieć na patencie z bitw freestylowych, gdzie ciśniesz drugiemu typowi od cweli, ruchasz mu matke i panne, a po walce zbijacie pione i mówicie hehe kurwa nom niezła walka mordo :razz: :razz:
ODPOWIEDZ