Ema pisze: ↑31 lip 2025, 22:33
Nie lubię tej tłustej kurwy ze Szczecina, ale to jest jeden z mocniejszych dissów w historii PL rapu, top 5 bankowo. mes już nawet niech nie odpowiada , bo jakieś pierdololo nagra
Zgadzam się, lowkey to jeden z najlepszych dissów w historii polskiego rapu. A momentami wręcz zajebiście Wini płynie i nie że w ogóle trafia w bit, tylko płynie elegancko, a czasem dzięki pauzom werbel wpada gdzieś pomiędzy słowa jak u Benny Butchera ale do rytmu, co jest zawsze dobrym efektem. Do tego płynie charyzmatycznie, dobrze gra aktorsko głosem i serio brzmi charyzmatyczniej niż Tede w tym swoim, gdzie brzmi jak obrażone dziecko, a nie wkurwiony raper.
Podoba mi się tekst i to mieszanie humoru z bezpardonową jechanką od pedałów i kurew, gdzie nawet Peja tak tego nie robił ostentacyjnie, a Jacula nie mógł wybaczyć i przeżywał najbardziej właśnie to, że nazywa go kurwą. Jedynie tego motywu ze zdjęciem raperów Wini rapersko nie dowiózł i tam się ewidentnie wykoleił.
Dodano po 4 minutach 4 sekundach:
No i bit zajebisty. Tak się kojarzy przez te powolne trąbki i majestatyczny bit z "Psami" męską przyjaźnią i jej zdradą, co Wini podkreśla rzewnym wspomnieniem wspólnego kokainowego uniesienia dwóch zaprzyjaźnionych kowbojów, a potem wyciąga rewolwer. Pał pał pał!