Rowery
Moderatorzy: Sidd, Cz4rny1337
- zemsta1camzata
- Posty: 13640
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: Rowery
spodenki z dobrą wkładką
tydzień temu w piątek i sobotę zrobiłem łącznie 230km i nic mnie nie bolało
tydzień temu w piątek i sobotę zrobiłem łącznie 230km i nic mnie nie bolało
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
- checollada
- Posty: 1270
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 12:34
Re: Rowery
jak pisze kolega wyżej, spodenki z wkładką + jakkolwiek to nie zabrzmi, dupa się przyzwyczaja i po czasie nie boli nic
Re: Rowery
Panowie, dwa tygodnie temu wybrałem się wraz z tż w trasę Śląsk - Kołobrzeg, podzieloną na 7 etapów w okolicach 100km. Niestety z uwagi na niesprzyjającą pogodę oraz kontuzje, która dopadła towarzyszkę podróży, musieliśmy odpuścić po około 400km i resztę dobić pociągiem. Zebrałem jednak dość sporo informacji o tym co mogę zrobić lepiej i planuje, pewnie w przyszłym roku, podejść do tego ponownie.
Przechodząc do sedna - oprócz problemów z zaplanowaną trasą i pogodą zauważyłem pewne minusy w posiadanym rowerze, które nie były widoczne gdy nie robiłem dzień w dzień po 100km. Głównym z nich jest „jednostajna pozycja na rowerze” - nie wiem jak to profesjonalnie się nazywa, ale na obecnie posiadanym Giant Roam 0, nie mam żadnych „rogów” na kierownicy i po 8-10h godzinach jazdy 3 dni z rzędu wystąpiło denerwujące mrowienie w palcach plus ogólne bóle dłoni w miejscach, w których najmocniej „naciskam” na kierownicę. Czy da radę te problemy rozwiązać dokupieniem samych „rogów” czy lepiej będzie iść w ogóle w inny typ roweru na takie wypady?
Nie ukrywam, że w chuj mi się podobają gravele i chodzi mi po głowie kupno jakiegoś, ale mocno zastanawiam się nad sensem takiego zakupu. W necie ostatnio widzę sporo hejtu na ten typ roweru w stylu „hehe amatorzy pchają się do zabawy, albo mtb albo szosa” i chętnie poznałbym opinie kogoś bardziej doświadczonego. Patrząc typowo opisowo, to gravel pasowałby mi idealnie, nie chciałbym iść w jazdę w mega kolarskiej pozycji bo nigdy tak nie jeździłem i pewnie bym sie wypierdolil i jechał w strachu, jeżdżę głównie utwardzonymi ścieżkami, zdarza się, że trzeba przeciąć kawałek po jakiejś ciut gorszej nawierzchni, jak jest opcja to śmigam głównie ścieżkami więc trzeba przecinać trochę zjazdów na posesję itd. W tym Giancie mogę sobie „utwardzic” amortyzator i w 90% przypadków jeżdzę w taki sposób by nie „wytrącać” prędkości. No generalnie jestem amatorem, nie znam się na tym jak się powinno jeździć, po prostu lubię sobie walnąć szybkie 20-30km po pracy, a czasem 100km w weekend. W obecnym rowerze oprócz „uchwytu” nie za dużo rzeczy mi przeszkadza, wiadomo że fajnie jakby można było szybciej zapierniczac po płaskim, ale też nie jestem typem co bije rekordy odcinków na stravie jadąc za tirem.
Dlatego mam mocny dylemat czy jakoś usprawniać ten co mam, czy na dłuższe dystanse głównie po asfalcie szarpnąć się na gravela. Co sądzą rowerowe świry i jeśli iść w gravela to jaka firma/model? Budżetu jeszcze jakoś nie analizowałem, ale pewnie celowałbym w pułap do 10k, a jeśli da się coś na moje potrzeby zgarnąć taniej co nie będzie chujowe to jeszcze jak.
Przechodząc do sedna - oprócz problemów z zaplanowaną trasą i pogodą zauważyłem pewne minusy w posiadanym rowerze, które nie były widoczne gdy nie robiłem dzień w dzień po 100km. Głównym z nich jest „jednostajna pozycja na rowerze” - nie wiem jak to profesjonalnie się nazywa, ale na obecnie posiadanym Giant Roam 0, nie mam żadnych „rogów” na kierownicy i po 8-10h godzinach jazdy 3 dni z rzędu wystąpiło denerwujące mrowienie w palcach plus ogólne bóle dłoni w miejscach, w których najmocniej „naciskam” na kierownicę. Czy da radę te problemy rozwiązać dokupieniem samych „rogów” czy lepiej będzie iść w ogóle w inny typ roweru na takie wypady?
Nie ukrywam, że w chuj mi się podobają gravele i chodzi mi po głowie kupno jakiegoś, ale mocno zastanawiam się nad sensem takiego zakupu. W necie ostatnio widzę sporo hejtu na ten typ roweru w stylu „hehe amatorzy pchają się do zabawy, albo mtb albo szosa” i chętnie poznałbym opinie kogoś bardziej doświadczonego. Patrząc typowo opisowo, to gravel pasowałby mi idealnie, nie chciałbym iść w jazdę w mega kolarskiej pozycji bo nigdy tak nie jeździłem i pewnie bym sie wypierdolil i jechał w strachu, jeżdżę głównie utwardzonymi ścieżkami, zdarza się, że trzeba przeciąć kawałek po jakiejś ciut gorszej nawierzchni, jak jest opcja to śmigam głównie ścieżkami więc trzeba przecinać trochę zjazdów na posesję itd. W tym Giancie mogę sobie „utwardzic” amortyzator i w 90% przypadków jeżdzę w taki sposób by nie „wytrącać” prędkości. No generalnie jestem amatorem, nie znam się na tym jak się powinno jeździć, po prostu lubię sobie walnąć szybkie 20-30km po pracy, a czasem 100km w weekend. W obecnym rowerze oprócz „uchwytu” nie za dużo rzeczy mi przeszkadza, wiadomo że fajnie jakby można było szybciej zapierniczac po płaskim, ale też nie jestem typem co bije rekordy odcinków na stravie jadąc za tirem.
Dlatego mam mocny dylemat czy jakoś usprawniać ten co mam, czy na dłuższe dystanse głównie po asfalcie szarpnąć się na gravela. Co sądzą rowerowe świry i jeśli iść w gravela to jaka firma/model? Budżetu jeszcze jakoś nie analizowałem, ale pewnie celowałbym w pułap do 10k, a jeśli da się coś na moje potrzeby zgarnąć taniej co nie będzie chujowe to jeszcze jak.
- zemsta1camzata
- Posty: 13640
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: Rowery
na twoim miejscu bym kupił coś nowego jeśli chcesz jeździć coś więcej niż 20km po pracy, komfort będzie dużo większy niż jazda na tym co masz obecnieimcat pisze: ↑29 cze 2025, 12:11 Przechodząc do sedna - oprócz problemów z zaplanowaną trasą i pogodą zauważyłem pewne minusy w posiadanym rowerze, które nie były widoczne gdy nie robiłem dzień w dzień po 100km. Głównym z nich jest „jednostajna pozycja na rowerze” - nie wiem jak to profesjonalnie się nazywa, ale na obecnie posiadanym Giant Roam 0, nie mam żadnych „rogów” na kierownicy i po 8-10h godzinach jazdy 3 dni z rzędu wystąpiło denerwujące mrowienie w palcach plus ogólne bóle dłoni w miejscach, w których najmocniej „naciskam” na kierownicę. Czy da radę te problemy rozwiązać dokupieniem samych „rogów” czy lepiej będzie iść w ogóle w inny typ roweru na takie wypady?
jak ma to być na dłuższych dystansach głównie po asfalcie to rozważ szosę endurance, pozycja jest komfortowa jak w gravelach a na asfalcie pojedziesz szybciej z taką samą mocą, wrzucasz sobie oponę 28 albo 32 (czasami wchodzą, zależnie od ramy) i bez przypału możesz zjechać na jakąś utwardzoną drogę szutrową w razie czegoimcat pisze: ↑29 cze 2025, 12:11 Nie ukrywam, że w chuj mi się podobają gravele i chodzi mi po głowie kupno jakiegoś, ale mocno zastanawiam się nad sensem takiego zakupu. W necie ostatnio widzę sporo hejtu na ten typ roweru w stylu „hehe amatorzy pchają się do zabawy, albo mtb albo szosa” i chętnie poznałbym opinie kogoś bardziej doświadczonego. Patrząc typowo opisowo, to gravel pasowałby mi idealnie, nie chciałbym iść w jazdę w mega kolarskiej pozycji bo nigdy tak nie jeździłem i pewnie bym sie wypierdolil i jechał w strachu, jeżdżę głównie utwardzonymi ścieżkami, zdarza się, że trzeba przeciąć kawałek po jakiejś ciut gorszej nawierzchni, jak jest opcja to śmigam głównie ścieżkami więc trzeba przecinać trochę zjazdów na posesję itd. W tym Giancie mogę sobie „utwardzic” amortyzator i w 90% przypadków jeżdzę w taki sposób by nie „wytrącać” prędkości. No generalnie jestem amatorem, nie znam się na tym jak się powinno jeździć, po prostu lubię sobie walnąć szybkie 20-30km po pracy, a czasem 100km w weekend. W obecnym rowerze oprócz „uchwytu” nie za dużo rzeczy mi przeszkadza, wiadomo że fajnie jakby można było szybciej zapierniczac po płaskim, ale też nie jestem typem co bije rekordy odcinków na stravie jadąc za tirem.
Dlatego mam mocny dylemat czy jakoś usprawniać ten co mam, czy na dłuższe dystanse głównie po asfalcie szarpnąć się na gravela. Co sądzą rowerowe świry i jeśli iść w gravela to jaka firma/model? Budżetu jeszcze jakoś nie analizowałem, ale pewnie celowałbym w pułap do 10k, a jeśli da się coś na moje potrzeby zgarnąć taniej co nie będzie chujowe to jeszcze jak.
jak nie masz mocnego ciśnienia to poczekaj na jesień / zimę i przeglądaj peppera, do 10k (z 7 - 8k jak dobrze trafisz) będziesz w stanie kupić karbon na 105 / rivalu elektronicznym i masz sprzęt który będzie zajebisty na kilka lat
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
Re: Rowery
@zemsta1camzata dzięki za pomysł z endurance, popatrzę dokładniej, to co mnie jednak na szybko martwi to czy jednak mnie za bardzo nie wytelepie. Jak pisałem celuję głównie w asfalt, jednak przy moim „stylu jazdy” aka jak najmniej zatłoczoną ulicą, zaliczam sporo krawężników, czasami jest jakaś kostka, asfalt też nie zawsze jest w dobrym stanie, co szczególnie pokazała mi wyprawa przez Polskę. W okolicy na krótsze dystanse mam spoko trasy ogarnięte gdzie łącząc ścieżki rowerowe z mniej obleganymi drogami jest dość gładko, jednak żeby wyjechać muszę się przebić przez typowe ścieżko-chodniki, gdzie co 100 metrów jest niski krawężnik. Nie wiem czy przez to gravel nie byłby jednak ciut wygodniejszy, nawet kosztem utraty mocy na równym.
- zemsta1camzata
- Posty: 13640
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: Rowery
no ale to na gravelu wytelepie ciebie tak samo jak na szosie, tam amorów nie ma i tak
jedyna opcja na zwiększenie komfortu to wjebanie szerszych opon, no ale w obecnie robionych endurance na luzaku wrzucasz 32mm co jest git
ja sam w swoim zmieniłem z 25mm na 28mm i jest ok jeżdżąc po jakichś drogach powiatowych / gminnych, nawet na ścieżkach z kostki jest przyzwoicie
jedyna opcja na zwiększenie komfortu to wjebanie szerszych opon, no ale w obecnie robionych endurance na luzaku wrzucasz 32mm co jest git
ja sam w swoim zmieniłem z 25mm na 28mm i jest ok jeżdżąc po jakichś drogach powiatowych / gminnych, nawet na ścieżkach z kostki jest przyzwoicie
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
Re: Rowery
@zemsta1camzata czaję, myślałem że różnica jest bardziej zauważalna, dzięki za tipy
Re: Rowery
Jakie zabezpieczenia do roweru polecacie?
Co powiedziałabyś na nockę u mnie?
Mógłbym Ci kupić bardzo ładną suknię
Za kolejnym razem już jakoś pójdzie
Bo lubisz pieniądze, a ja pieniędzmi się zajmuję głównie
Mógłbym Ci kupić bardzo ładną suknię
Za kolejnym razem już jakoś pójdzie
Bo lubisz pieniądze, a ja pieniędzmi się zajmuję głównie
Re: Rowery
Ja mam ulocka firmy abus z decathlonu i polecam. Oczywiscie nie jest to niezawodny system i jak ktos bedzie chcial ci ukrasc rower to znajdzie sposob (te ulocki sa odporne na pilowanie i na obcegi, ale sa takie pistolety do przepychania zamku i tak czy siak mozna otworzyc forsownie taka blokade) ale chyba najbardziej bezpieczny z dostepnych na rynku produktow tego typu. Za to drogi, no ale ja juz ma sie rower za pare k to mi osobiscie nie bylo szkoda zabulic tych 2/3 stow na zabezpieczenie
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: Rowery
Co kupujesz?Finesta pisze: ↑03 lip 2025, 15:51 Sprzedam rower, żeby kupić nowy rower
https://www.olx.pl/d/oferta/wilier-trie ... ro_listing
Re: Rowery
Pedalskiego gravela
Tylko na razie sprzedaż obecnego idzie kiepsko
Tylko na razie sprzedaż obecnego idzie kiepsko
Re: Rowery
A, to link coś nie bangla (chyba że zdjąłeś).
Ja czekam na scalpela aż mi wyślą, we wtorek zamówiłem a dalej nie wysłany kurrr
Ja czekam na scalpela aż mi wyślą, we wtorek zamówiłem a dalej nie wysłany kurrr
- zemsta1camzata
- Posty: 13640
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: Rowery
Siemanko
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Spoiler
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
Re: Rowery
kup sobie od razu solidny wiatrak i życzę pancernej psychy do jeżdżenia na tym, ja się już dwie zimy odbiłem od trenażera
- checollada
- Posty: 1270
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 12:34
Re: Rowery
props za zakup, cholera myślałem kiedyś o tym, ale nie mogę jeździć na rowerze po mieszkaniu, bo już w ogóle przestane z niego wychodzić i zwariuje w samotności
ja se kupiłem inną rzecz od wahoo ostatnio, otóż komputer rowerowy bolt elemnt v3 i jest w porządku. obsługa tego sprzętu jest niesamowicie intuicyjna, coś czego nie doświadczyłem używając pożyczonego garmina 840. miałem wrażenie, że w garminie trzeba się naklikać żeby cos tam ustawić, a w tym wahoo wszystko tak prosto mi przychodzi. wersja v2 prawie niczym się nie różni od v3, a jest w dobrym hajsie do kupienia teraz, więc jak ktos potrzebuje takiego czegoś to mogę polecić ten model
ja se kupiłem inną rzecz od wahoo ostatnio, otóż komputer rowerowy bolt elemnt v3 i jest w porządku. obsługa tego sprzętu jest niesamowicie intuicyjna, coś czego nie doświadczyłem używając pożyczonego garmina 840. miałem wrażenie, że w garminie trzeba się naklikać żeby cos tam ustawić, a w tym wahoo wszystko tak prosto mi przychodzi. wersja v2 prawie niczym się nie różni od v3, a jest w dobrym hajsie do kupienia teraz, więc jak ktos potrzebuje takiego czegoś to mogę polecić ten model
-
theLeprechaun
- Posty: 78
- Rejestracja: 12 maja 2019, 18:20
Re: Rowery
Ile za to cudo? Mam Core i no orka nieporównywalna w stosunku do jazdy na zewnątrz, ale do Zone2 treningu i ogólnopojętego życia w Polsce. A żeby zaczepić kolarkę musiałem jeszcze inną kasetę SRAMa kupić, bo oczywiście setup do jazdy outdoor nie pasował i kolejne 8 stów xd
- zemsta1camzata
- Posty: 13640
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: Rowery
zobaczymy, ja to bym dzisiaj odpalił już, ale pedał z serwisu mi sprzętu nie naprawił xD. poza zimą to plan jest też na lato i jesień jak pada deszcz (tak jak obecnie)
ja w garażu, więc jakieś wyjście będzie z chatychecollada pisze: ↑16 lip 2025, 18:35 props za zakup, cholera myślałem kiedyś o tym, ale nie mogę jeździć na rowerze po mieszkaniu, bo już w ogóle przestane z niego wychodzić i zwariuje w samotności
zapłaciłem 1500zł za używkę, ale to jest pewnie cena nieosiągalna dla zwykłego człowieka, bo brałem to od znajomego którego rower się rozjebał, a on i tak w 95% jeździł na zwifcie to po prostu kupił sobie całą ramę od zwifta, a to sprzedał mitheLeprechaun pisze: ↑16 lip 2025, 21:20 Ile za to cudo? Mam Core i no orka nieporównywalna w stosunku do jazdy na zewnątrz, ale do Zone2 treningu i ogólnopojętego życia w Polsce. A żeby zaczepić kolarkę musiałem jeszcze inną kasetę SRAMa kupić, bo oczywiście setup do jazdy outdoor nie pasował i kolejne 8 stów xd
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
-
theLeprechaun
- Posty: 78
- Rejestracja: 12 maja 2019, 18:20
Re: Rowery
Banger deal, propszemsta1camzata pisze: ↑16 lip 2025, 21:29 zapłaciłem 1500zł za używkę, ale to jest pewnie cena nieosiągalna dla zwykłego człowieka, bo brałem to od znajomego którego rower się rozjebał, a on i tak w 95% jeździł na zwifcie to po prostu kupił sobie całą ramę od zwifta, a to sprzedał mi





