"Morcheeba are an English electronic band formed in the mid-1990s with founding members vocalist Skye Edwards and the brothers Paul and Ross Godfrey. They mix influences from trip hop, rock, folk rock and downtempo, and have produced ten regular studio albums since 1995, two of which reached the UK top ten."
Lubi ktoś? Miodny głos Skye, taki który koi moje uszy, świetna warstwa audio, zwłaszcza w wydaniu triphopowym, pierwszy album piękny. Taka feel good muza na niedzielne sprzątanie i nie tylko.
Morcheeba
Re: Morcheeba
Uwielbiam, Big Calm najlepsze, na drugim miejscu Charango, na trzecim debiut. Późniejsze albumy pomimo braku Skye też są niezłe, na każdym jest minimum jeden zajebisty singiel, instrumentalnie zawsze wysoki poziom. Powrót z Blood Like Lemonade odebrany bardzo pozytywnie.
PS właśnie zobaczyłem, że 5 dni temu wypuścili nowy track:
PS właśnie zobaczyłem, że 5 dni temu wypuścili nowy track:
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: Morcheeba
Zapisane, będzie sprawdzane.
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: Morcheeba
Dziękuję, dobrzy ludzie, za przypomnienie.
Cudownego teledysku do "Otherwise" szukałem co czas jakiś i go nie było na jutubku.
Widzę, że jakiś kolejny dobry człowiek go tam na szczęście wrzucił. Złoto.
Cudownego teledysku do "Otherwise" szukałem co czas jakiś i go nie było na jutubku.
Widzę, że jakiś kolejny dobry człowiek go tam na szczęście wrzucił. Złoto.
Re: Morcheeba
big calm najlepsze, oprócz tego kawałeczki tape loop i post houmous od dawna mam na playliście chillowej
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
MEMPHIS VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=LnZIq8WoO64
Re: Morcheeba
ostatnio słuchałem Charango - tracki gdzie Skye jest solo są w większości ok, a niektóre nawet super, natomiast uszy mi krwawią w związku z modą na początku 2000s, że jak triphopowy album to trzeba zaprosić kilku losowych mc's, zawsze z tego wychodzi padaka



