Tede - Vox Veritatis (2025)
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11035
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
- gods bidness
- Posty: 4794
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Vox Veritatis (2024)
Płyta klasyk
Re: Tede - Vox Veritatis (2024)
Wylotowka i skrzydla klasa.
Modelki zjadly tedzika w kawalku nie no powaznie modelki>bambi i leosia.
Album zdecydowanie za dlugi o wiele lepiej by sie prezentowal w 1cd ale to nie te czasy ze sie sluchalo z plyty wiec pare numerow z tej plyty wleci na playliste.
Nie duzo ale zawsze cos.
Po singlach spodziewalem sie gorszej plyty wiec nie jest ogolnie tak zle.
Takie 7/10 za wylotowke i skrzydla bez nich takie 5/10
Modelki zjadly tedzika w kawalku nie no powaznie modelki>bambi i leosia.
Album zdecydowanie za dlugi o wiele lepiej by sie prezentowal w 1cd ale to nie te czasy ze sie sluchalo z plyty wiec pare numerow z tej plyty wleci na playliste.
Nie duzo ale zawsze cos.
Po singlach spodziewalem sie gorszej plyty wiec nie jest ogolnie tak zle.
Takie 7/10 za wylotowke i skrzydla bez nich takie 5/10
- gods bidness
- Posty: 4794
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
No nie jest zły ten album, nawet dobry, tylko za długi. Tede nie musi mieć chodzącego za nim cała karierę parcia na ten przeklęty przekaz, ale jednak jak ma jakiś motyw przewodni typu forever jang jak w skrzydłach, czy ten o milfach, czy jakieś tam inne, to robi dobre kawałki.
Najgorsze są te chujowe w stylu "kiedy słyszę taki bit, to se robię taki rap" i "robię kawałek o tym że zapraszam na kawałek i robimy kawałek o tym, że robimy kawałek (zakute głowy niegotowe)" jak ten z Leosią.
Faktycznie modelki (modelka? Bo chyba jedna tylko tam rapowała?) go zjadła tak tekstem, jak i delivery. Momentami Tede jest zjadany przez sam bit. Ale mimo wszystko dalej gra pierwsze skrzypce na własnym albumie i często wychodzi to nieźle, czasem dobrze, a czasem bardzo dobrze.
Razem z Kazem Bałagane zajęli się rap na house bitach i jakoś to idzie joł. Tede jeden z nielicznych, który czasem brzmi słuchalnie dla mnie na autotjunie. Choć czasem ta jego chrypa filtrowana przez tune to jednak govno.
Najgorsze są te chujowe w stylu "kiedy słyszę taki bit, to se robię taki rap" i "robię kawałek o tym że zapraszam na kawałek i robimy kawałek o tym, że robimy kawałek (zakute głowy niegotowe)" jak ten z Leosią.
Faktycznie modelki (modelka? Bo chyba jedna tylko tam rapowała?) go zjadła tak tekstem, jak i delivery. Momentami Tede jest zjadany przez sam bit. Ale mimo wszystko dalej gra pierwsze skrzypce na własnym albumie i często wychodzi to nieźle, czasem dobrze, a czasem bardzo dobrze.
Razem z Kazem Bałagane zajęli się rap na house bitach i jakoś to idzie joł. Tede jeden z nielicznych, który czasem brzmi słuchalnie dla mnie na autotjunie. Choć czasem ta jego chrypa filtrowana przez tune to jednak govno.
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
Spodziewałem się nudniejszego krążka, a jest zajebisty, zarówno biciki jak i klimacik, obie płytki świetne. Modelkopodobne oraz Leosia do wykasowania, długość krążków jak najbardziej na plus, przynajmniej jest co słuchać, a nie jakieś krótkotrwałe syfilisy, jak już płacę to przynajmniej za coś, okładka paździerz.
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
kawałek baggy zajebisty i zajebiście widzieć Zincboya u coraz większych artystów na płytach
- gods bidness
- Posty: 4794
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
Pamiętajcie za jakiś czas, że pierwszy wam to ogłosiłem.
- gods bidness
- Posty: 4794
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
To jest co najmniej top 3 płyta Tedego w karierze. Esende Mylfon 20 lat później. I to na dwóch płytach.
- marmolad_k2
- Posty: 6158
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
(w całym życiu przesłuchał 5 płyt Tedego)
- gods bidness
- Posty: 4794
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
Przesłuchałem wszystkie nawet noji czy jakoś tak i notes3
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
Pierwsza płyta ta niby klasyczna słuchalna jest, ta druga niby trapowa asłuchalna, najlepszy feat. Modelki.
RapCelownik.pl - Najwięcej Treści o Muzyce Rap i Kulturze Hip Hop
- gods bidness
- Posty: 4794
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
Obie płyty gniotą, ale to druga lepsza, pół życia chciał być jak Hova, a drugie pół po długich staraniach w końcu jest jak Future i Metro Boomin, dobrze że nie ma sirmicha, bo ma bity co gniotą i dały mu nowe życie.
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
Drugi album
polski Future na bitach z pierdolnieciem
nawet na bicie w kawalku "Popek" jest ta charakterystyczna piszczałka z bitów Southside'a na DS2 Future 
w ogóle 2 najlepsze biciwa fortece to w kawałkach toczę fele i t.h.i.s., no prawdziwe amerykanskie trapowe pierdolnięcie
cala druga plyta bez żadnego skipu, nie spodziewałem się tak dobrej plyty. I ten numer o dragach dzwoń ziomeczku fajny
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
Bardzo dobry album o którym jest zbyt cicho
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11035
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
kurwa no przesłuchałem i kilka kawałków siadło - tak jak kolega wyżej pisał, może być o niczym, ale z tematem przewodnim

Re: Tede - Vox Veritatis (2025)
W ogóle Tede co props ode mnie za pierwszy wers w kawałku t.h.i.s. "piszę yottsu rób mi bita a'la Lex Luger"
Lex najlepszy producent w historii trapu
, gimby na pewno nie znajo









