Podobno dla każdego jest szansa, żeby wyjść do normalności z sytuacji, w której jest (przynajmniej tak mówił jeden Seweryn hehe). Cieżko się na to patrzy, w chuj ciężko. Tytus to jest taki gość z zajawkami, z którym chciałbym usiaść w tym samym przedziale w pociągu, bo to jest po prostu stracony talent. Tylko, że nie radzi sobie z życiem i substancjami, które przyjmuje. Wielki szacun dla tego ziomala z tego live co miał do niego tyle cierpliwosci, ciężko mi sobie wyobraźić, że funkcjonuje z takim stimiarzem, raz na jakiś czas nawet. Po tylu tych sytuacjach, że on coś nagrywa poschizowany ciężko mi uwierzyć, że kiedykolwiek będzie normalnie.
Belmondo
Re: Belmondo
Re: Belmondo
tytus to powiedział na głos że islam jest najlepszą religią. jebać go już dokumentnie. postać do zapomnienia.
You tell me that nothing matters
You're just fucking scared
You're just fucking scared
Re: Belmondo
no weź przestań, aż tak cię uraziło?
Re: Belmondo
raczej zawiodło. ot zdrada rasy i wartości na bazie których zbudowano tę cywilizację.
You tell me that nothing matters
You're just fucking scared
You're just fucking scared
Re: Belmondo
Belmondo ma prawo robić co chce a ludzie nie mają prawa go krytykować dajcie mu ćpać i nagrywać lajwy mi się je przyjemnie ogląda
Cykloped co ty gadasz daj mu gadać głupoty w spokoju nie rozliczaj z tego co po stimach mowi
Cykloped co ty gadasz daj mu gadać głupoty w spokoju nie rozliczaj z tego co po stimach mowi
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2025, 15:58 przez Smly, łącznie zmieniany 2 razy.
- marmolad_k2
- Posty: 6149
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Belmondo
Cyklop chyba też naćpany 
Re: Belmondo
@cykloped co sądzisz o siatkówce
Re: Belmondo
Przeca wiadomo że bakłażan, pzdr dla niego
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Jak koza w tłuszcz obrośnie zechce wilkiem posmakować
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Jak koza w tłuszcz obrośnie zechce wilkiem posmakować
Re: Belmondo
dzieki za cynk, dolacza do grupki wrogow razem z innymi wcieleniami. Co do bohatera tematu to pewnie tak ma juz od lat, tylko my tego nie widzielismy tak czesto bo chlop nie mial w zwyczaju nagrywac z tego lajwow, nie przez przypadek sie stare ziomki od niego zdystansowali 
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: Belmondo
akurat wątpię, bo coś tam poudawał żyda, cośtam pocytował wieszczy, poodnosił się do polskiej szlacheckiej kultury - był produktem naszej ciwki, młodym Sarmatą. to z islamem to jakaś nowość powstała w wyniku totalnego podupadnięcia na duchu. jest tak jak mówiłem - białasy popadną w nihilizm ze swojej głupoty i potem będą postrzegać islam jako wybawienie z ich problemów. coś jak ten zryty we wszystkie strony świata kumpel który jest singlem, ale wkręca se że jak znajdzie dziewczynę to sens życia nagle spłynie na niego jak z nieba i wtedy to będzie mógł wyjść na prostą. nom
You tell me that nothing matters
You're just fucking scared
You're just fucking scared
Re: Belmondo
Bakłażan props. Z tym islamem to jakaś spierdolina.
Byłem miesiąc temu w Emiratach i taka myśl mnie właśnie tknęła, że świat białych ludzi się powoli kończy (w perspektywie ~50 lat). To samo podczas uczestnictwa w targach - Hindusi i Chińczycy robią takeover.
Byłem miesiąc temu w Emiratach i taka myśl mnie właśnie tknęła, że świat białych ludzi się powoli kończy (w perspektywie ~50 lat). To samo podczas uczestnictwa w targach - Hindusi i Chińczycy robią takeover.
Re: Belmondo
Cykloped ja nie rozumiem jak można wierzyć w uniwersalistyczną religię i mówić o jakiejś zdradzie - jeżeli jedna religia jest prawdziwa to wszyscy powinni do niej iść, a ci którzy są z obcego dla niej kręgu kulturowego powinni zdradzić swoją cywilizację i tradycje swoich przodków w imię jedynej prawdziwej religii tak jak to zrobili słowianie czy wikingowie. Jeżeli można oskarżać Polaków o zdrade to tak samo można oskarżać muzułman którzy zaczynają wierzyć że Jezus jest bogiem jednak. Takie oskarżenia mają sens jak się religii nie traktuje poważnie tylko uważa po prostu ją za tradycję przodków którą szanujemy bo jest nasza a nie bo prawdziwa.
(Tzn jesli to faktycznie bakłażan to może jakaś komplikacja jest że prawdziwi chrześcijanie są jedną rasą z żydowskimi genami i zdrada rasy i religii to samo czy coś nie wiem)
Ja też czuje że nie można zdradzac tradycji przodków i czuje obrzydzenie do europejczyków przechodzących na islam ale to ta część mnie czuje obrzydzenie która nie traktuje religii poważnie jako czegoś prawdziwego tylko uważa ją za część kultury, jak chce się mieszac ideę prawdziwej religii z ideą religii przodków której nie powinno się zdradzać to wychodzą sprzeczności różne - jeżeli cenimy religię za to że wierzyli w nią nasi przodkowie automatycznie uznajemy że w religii nie chodzi o to żeby była prawdziwa
(Tzn jesli to faktycznie bakłażan to może jakaś komplikacja jest że prawdziwi chrześcijanie są jedną rasą z żydowskimi genami i zdrada rasy i religii to samo czy coś nie wiem)
Ja też czuje że nie można zdradzac tradycji przodków i czuje obrzydzenie do europejczyków przechodzących na islam ale to ta część mnie czuje obrzydzenie która nie traktuje religii poważnie jako czegoś prawdziwego tylko uważa ją za część kultury, jak chce się mieszac ideę prawdziwej religii z ideą religii przodków której nie powinno się zdradzać to wychodzą sprzeczności różne - jeżeli cenimy religię za to że wierzyli w nią nasi przodkowie automatycznie uznajemy że w religii nie chodzi o to żeby była prawdziwa
Re: Belmondo
jeśli mamy potraktować islam jako dosyć wyabstrahowany monoteizm, a więc nie zwracając uwagi na jego treść i owoce jakie zebrał - to tak, co do zasady masz rację. natomiast ja mówię o tym co jest. a tak się składa, że doskonale znamy treść islamu, jego historyczne owoce, oraz wiemy o tym jak bardzo teologia islamu sprzeczna jest z tym co mówi prawdziwa księga - Biblia. z tej perspektywy osoba wychowana w prawdziwej wierze (nawet jeśli zaadaptowanej w folkowej, wypaczonej katolickiej wersji) przechodząca na islam dokonuje nie tylko zdrady, ale jawnie sprzeniewierza się Bogu.
a to, że islam jest uniwersalistyczny nie ma tu nic do rzeczy, bo nie to jest osią sporu - a prawda.
amen.
w przypadku muslimow konwersja na tzw chrześcijaństwo to progres. w przypadku europidów konwertujących się na islam to po prostu regres. again - odnosisz się do tego mechanizmu w sposób całkowicie wyabstrahowany, ignorując istotę rzeczy.
tzn generalnie to zgadzam się z tym poglądem. zawsze śmieszyło mnie hasło "bóg, honor, ojczyzna" kiedy się je skonfrontowało z działaniami ludzi, którzy mieli je na ustach. boga tam nie było w ogóle, a jeśli był to tylko jako element pewnej tożsamości. oto przychodzą dzikie hordy spod znaku tęczy zakłócając msze i malując bohomazy na kościołach - więc my patrioci nagle jesteśmy rycerzami w armii chrystusa - no żenujący widok. zawsze to piętnowałem, również na forum. nie dość, że katolicyzm to jeszcze nie jest biblijne chrześcijaństwo - to oni nawet katolikami być nie potrafią. to zaś dlatego, że ta religia nie zasila umysłów polskiej masy tak na serio. jeśli ktoś myśli, że żyje w chrześcijańskim państwie to niech spróbuje się pomodlić w mc donaldzie przed jedzeniem.
i na tym polu takie se śmieszne państewko jak hameryka duchowo deklasuje pseudo-katolibańskiego polanda. totalny landslide.
bardziej niż o rasę, chodzi o naród. istotnie, wierzę, że tzw prawdziwi chrześcijanie to po prostu Izrael, jednak kompletnie się nie odnosiłem do tego konceptu podczas pisania tamtego posta. po pierwsze to o "zdradzie rasy" napisałem trochę z przekąsem, bo podoba mi się wielce ten slogan, ale nie traktuję tego zobowiązująco. to dobre żeby powiedzieć o polce przechodzącej na islam - ha! zdradziła rasę, szyksa - i tyle.
po drugie - chyba nie myślisz, że postrzegałem belhometa za reprezentanta Izraela?
obrzydzenie (choć może lepiej powiedzieć - zdystansowanie) w stosunku do mahometan jest jak najbardziej uwarunkowane biblijnie i nie ma nic wspólnego z jakimś przaśnym folkiem. to są antychryści głoszący, że odkupiciel nie przyszedł w ciele. kto z takimi się wita czy ich pozdrawia staje się uczestnikiem ich złych uczynków. przeanalizuj drugi list św jana.
z grubsza się zgadzam, ale jeśli ktoś (no nie ja, i nie ty) jest wyznawcą biblijnego monoteizmu a zarazem odziedziczył tę wiarę w linii prostej z dziada pradziada to może czuć się dumny z tego faktu, bo czemu by nie? w przypadku takiej osoby ma to sens.
jeżeli pogląd który wyraziłem uchodzi za kontrowersyjny to już nie ma nadziei dla tego narodu. mogę się tylko pocieszyć faktem, że przewidziałem taki stan rzeczy już dawno temu i nijak mnie to nie zaskakuje. pierwsi na islam przejdą ci blackpillowcy z wykopa notabene, bo to w tych środowiskach islam z racji swojego podejścia do kobiet robi oszałamiającą karierę, no ale to na marginesie.
You tell me that nothing matters
You're just fucking scared
You're just fucking scared
Re: Belmondo
Kurva ja was pliz, w tym temacie chcę czytać o kolejnej psychozie amfetaminowej belmondziaka, a nie jakiegoś pierdolenia o religiach i innych ważnych rzeczach
- the badman
- Artysta
- Posty: 2461
- Rejestracja: 24 cze 2019, 17:39
Re: Belmondo
Przykra to historia że tysiące osób wie że do miesiąca może dojść do tragedii ale w sumie nikt nie może nic z tym zrobić. Nie oszukujmy, nikogo nie zaskoczyłby magik na dniach
Re: Belmondo
Może się myle ale czy to nie jest typowe zachowanie na stimach ludzi uzależnionych z jedyną różnicą że to publikuje na livach, i od tego się nie umiera i ludzie trochę dramatyzują? W sensie nie mówię że nie ma burdelu w życiu ale te gadanie że zaraz będzie samobójstwo wydaje mi się przesadzone ale ktoś może lepiej się zna i miał więcej do czynienia z tego typu rzeczami







