Mówią Na Mnie
Brak Perspektyw
Wyższe Dobro
Nie Mam Tego (feat. Brudne Serca)
S-A-L-U-T-U-J
Smak Blokowisk
Interludium
Uważaj (feat. Emil Blef)
Korytarze Liceum
Proste To Jest
Ostatni Prawdziwy
Uważaj II (feat. Emazet, Mały Esz Esz)
Nie Pierwszy Raz
Stan Uśpienia (feat. Jeżozwierz)
Idę Po Zgliszczach
Getto (feat. Smarki Smark)
Może kontrowersyjna opinia, ale uważam SALUTUJ za dość średni numer. 80 procent roboty robi tutaj bit, bo na warstwę liryczną to w sumie z pewnym politowaniem się patrzy dzisiaj.
W ogóle podjarki flow z pierwszej płyty też nie do końca rozumiem. I chociaż już na "Dużych Rzeczach" (które swoją drogą kiedyś po wojaku ogłosiłem na forum top 5 polskiego rapu) było ono faktycznie kozackie, zwłaszcza w porównaniu z Rasem, tak na tej płycie było naprawdę takie se, plus to seplenienie nieznośne momentami. W ogóle wolę jego kolejne albumy po "Wyższym Dobrze", w szczególności "Dalekie Zbliżenia", które pamiętam że w momencie wychodzenia zebrały lekki wpierdol od forumowiczów (głównie czepiających się braku charyzmy, czego nie podzielam).
Ale jednak dość ciepło wspominam ten album, a cztery pierwsze numery, plus "Nie pierwszy raz" mogłyby stanowić potężną epkę.
Pierwszy koncert na którym byłem to właśnie Wudoe, wyszedł do Salutuj które wtedy katowalem codziennie, nigdy tego nie zapomnę i zawsze będę miał sentyment do tej płyty
lygrys pisze: ↑11 maja 2022, 21:05
świetny dzień, jeden z najlepszych w moim życiu.
Dziękuje ci zjebana Polsko.
Raperzy, choć lecą okropnie, wszędzie się pchają
Jedyne co robią wielokrotnie, to mnie wkurwiają
Jedna z pierwszych płyt podziemnych jakie w życiu słyszałem, pamiętam że w 2008 wypaliłem sobie MP3 na CD i odpaliłem na discmanie (byłem hipsterem w gimnazjum) i jak wjechał bit Qćka w Salutuj to mi mózg rozjebało. To moje najwyraźniejsze wspomnienie ze sprawdzania nowej muzyki, a samą płytę katowałem wtedy w opór na przemian z Dinalami, Najebawszy i NSPC i nie mogłem uwierzyć jak bardzo lepsze to było od mainstreamu wtedy.
Prez pisze: ↑19 lut 2025, 20:12
Od jutra na streamingach
Sztos. W sobotę znów wróciłem do tej płyty i wiadomo że trochę się uśmiecham z niektórych wersów biorąc pod uwagę co Wena potem wyczyniał dalej. Ale sam album jest świetny top 10 podziemia napewno. A zwrotka Zkibwoya w „Nie mam tego” ścisły top najlepszych zwrotek ever zaraz obok Smarka u Piha.