Hahaha, czyli wychodzi na to, że mama / ciocia Drona to właścicielka galerii Leonarda w Koneserze w Warszawie, gdzie co chwila robią wystawy i handlują pracami Drona i jego ziomków. A ja się zastanawiałem skąd nagle zaczęli się tymi wszystkimi grafficiarzami zajmować a odpowiedź jest prosta i klasyczna. xD
dogmeat pisze: ↑01 lut 2025, 13:08
Hahaha, czyli wychodzi na to, że mama / ciocia Drona to właścicielka galerii Leonarda w Koneserze w Warszawie, gdzie co chwila robią wystawy i handlują pracami Drona i jego ziomków. A ja się zastanawiałem skąd nagle zaczęli się tymi wszystkimi grafficiarzami zajmować a odpowiedź jest prosta i klasyczna. xD
A gdzie tu problem albo kontrowersje?
Chyba lepiej, że ma źródło zarobku niż jakby miał/jakby mieli na siłę komercjalizować projekt pt. Hewra.
Przecież i tak go skomercjalizowali ile się dało, zaczynając od występów w sesjach zdjęciowych dla sneakershopów, przez koncertowanie na festiwalach, po ganianie się na instagramie kto ma prawo do handlowania prasowankami z logo.
Jak coś nie oceniam, po prostu Hewra już dawno zrezygnowała ze statusu bycia tajemnym, podziemnym projektem, który pojawił się znikąd, rozjebał i zniknął. To, czy mniej wczuci słuchacze dowiedzą się w 2025 jak nazywa się Dron albo jak wygląda morda Poldona niczego tu nie zmienia.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
synczyzna pisze: ↑02 lut 2025, 18:25
A gdzie tu problem albo kontrowersje?
Chyba lepiej, że ma źródło zarobku niż jakby miał/jakby mieli na siłę komercjalizować projekt pt. Hewra.
To żaden problem, tylko moja opinia, że łatwo iść przez życie jako freak, ćpać, latać po świecie z farbą goniąc panele, nagrywać śmieszną muzę i grać kogoś między błaznem a uliczniakiem, gdy ma się przez całe to życie awaryjną poduszkę powietrzną w postaci bogatej rodziny, na którą w razie przypału zawsze można zjechać.
A co do komercjalizowania Hewry to tak jak SWN wspomniał wyciskali z niej przecież ostro, to, że Ostapowicz pozostał lowkey na boku nie wyklucza się z gwiazdorzeniem Stefana.
No i fajnie, że ma zabezpieczenie. Kto by nie chciał mieć?
Dla mnie to co robili jest zupełnie dopuszczalne i wciąż kwalifikowałbym ich jako podziemie. Ile zagrali tych koncertów? Z 20 przez 10 lat?
Komercjalizacja w rapie to jak ktoś mówi centralnie do kamery, że zaprasza na koncert na błoniach, gdzieś tam i żebyście nie zapomnieli dać łapki w górę.
Bardziej irytują mnie takie wywiady jak ten z Gicikiem. To jest dopiero obdzieranie z jakiejś aury. Na potrzeby narracji tworzysz taki łańcuch: skąd się wzięło zjawisko, kogo zainspirowało itd. Znów sztuka jest mądrzejsza od twórcy sztuki.
Ale przecież hewra juz nie jest aktywna, taki wywiad nie powinien mieć miejsca w czasach gdy tworzyli, teraz nawet fajnie że nieco uchylił rąbka tajemnicy.
Drugi plus za to, że tu Gicik wydawał sie w miarę wyluzowanym typem, jak widziałem go u Winiego od razu przykleliłem mu łatkę totalnego buca (którym być może jest)
Ciekawe. Mnie się wydaje, że on zupełnie nie jest wyluzowany. Już zresztą tekst, że Hewra to on, Dron i Ostap o tym świadczy. Po chwili dodaje, że za stronę graficzną odpowiadał Zamek, ale nie raczył umieścić go w składzie.
Swoją drogą, podobno jest około 20 nieopublikowanych kawałków Hewry.
W sumie prawda, te parę smaczków to sugeruje. Z tym składem hewry to odjebał nieźle i widac, że go to boli. Tak czy siak wypadł o wiele lepiej niż we wspomnianym wywiadzie z Winim, który w ogóle był słaby bo Dron też blado wypadł. Muza ciekawsza od osobowości
synczyzna pisze: ↑04 lut 2025, 11:56
Ciekawe. Mnie się wydaje, że on zupełnie nie jest wyluzowany. Już zresztą tekst, że Hewra to on, Dron i Ostap o tym świadczy. Po chwili dodaje, że za stronę graficzną odpowiadał Zamek, ale nie raczył umieścić go w składzie.
Swoją drogą, podobno jest około 20 nieopublikowanych kawałków Hewry.
przecież nawet na yt masz pełno leakow/snippetow które nigdy oficjalnie nie wyszły typu incognito, nuta z pomidorem, czas, guatemala, 1 czerwca, ta nuta o maradonie czy snippet z końcówki frontal lobe chronic damage, wiec logiczne że tam w szafie zostało w kurwe rzeczy pewnie
dogmeat pisze: ↑01 lut 2025, 13:08
Hahaha, czyli wychodzi na to, że mama / ciocia Drona to właścicielka galerii Leonarda w Koneserze w Warszawie, gdzie co chwila robią wystawy i handlują pracami Drona i jego ziomków. A ja się zastanawiałem skąd nagle zaczęli się tymi wszystkimi grafficiarzami zajmować a odpowiedź jest prosta i klasyczna. xD
Ja mam wrażenie, że on to już tam nawet i zamieszkał, bo widzę go tam w środku przez szybę praktycznie codziennie chodząc i wracając z siłowni na koneserze xD Spoiler
Effe, perché il mio cognome è Fendi Tony, perché vendevamo i pezzi Sosa, perché viene dalla Colombia Baby, perché piaccio alla tua troia