[film] Co to ja ostatnio widziałem
Moderatorzy: gogi, con shonery
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
fall/nie patrz w dol (2022) - film opowiada o dwoch przyjaciolkach, ktore utknely na maszcie radiowym. niby denna gra aktorska, bledy logiczne i maly budzet filmu, ale juz dawno sie tak nie stresowalem ogladajac cos xD
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
No kiedyś już pisałem
Dwie tępe laski, zakończenie z dupy, ale ujęcia kamery takie że lodowaty pot mnie oblewał 
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Też mi się dobrze oglądało, włączyłem głównie dla Morgana, gdzie chłop zagrał z 5 min max 
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Beetlejuice Beetlejuice
60 letnia Monica Bellucci to jest taka petarda, że szok
60 letnia Monica Bellucci to jest taka petarda, że szok
Popi.jaku
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
no a kiedy nią nie była 
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Sanctuary (2022) - dwuosobowy, kameralny film typu "gadana sztuka teatralna" o bogatym (Christopher Abbott) kliencie dominy (Margaret Qualley), który postanawia zerwać ich układ i jakie się z tego wywiązują konsekwencje. Nie ma żadnej golizny ani pejczy, za to dużo werbalnego poniżania; Abbott jedna skacowana mina cały czas ale Qualley jak zwykle przecudowna. Trochę jak Wenus w futrze, trochę jak Secretary (2022) z odwróconymi rolami.
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
-
Alberto 11+
- Zbanowany
- Posty: 63
- Rejestracja: 04 wrz 2024, 4:05
- Bunnymen77
- Posty: 2450
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Byłem na Strefie w kinie, absolutny średniak
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
I saw the TV glow - A24-type movie, z tych mniej udanych raczej. Nie no, 90'sowe feelsy, piękny soundtrack, ładne neonowe światła, ale w filmie nic się praktycznie nie dzieje (nie jest to w żadnym razie horror) a główny bohater jest totalnie pasywny i odcięty. Poutykano tam mnóstwo cameo (np. Fred Durst) i nawiązań do m.in. Sabriny Młodej Czarownicy, ale co z tego, skoro niewiele z tego wynika. Ponoć cały film jest metaforą tranzycji i zmagania się ze swoim genderem i jest pełen trans-symboliki, ale wyczytałem to dopiero po obejrzeniu (a osobiście wydaje mi się to bez sensu, bo protagonista sam twierdzi że jest aseksualny, no i chyba autystyczny(?)). Mam wrażenie że film miał oddać nastrój (elo Dukaj transfer wrażeń) ale nie miał ani historii do opowiedzenia, ani nic do powiedzenia. Na koniec jeszcze dodam że aktor grający zaledwie 2 lata młodszego Owena wygląda całkiem inaczej niż on...
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
-
Alberto 11+
- Zbanowany
- Posty: 63
- Rejestracja: 04 wrz 2024, 4:05
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Venom 3- 3 akt ratuje trochę ten film. Tak to nie wiem czy dałbym mu nawet 3 na 10. Szkoda, że powstały 3 filmy z tym bohaterem i wszystkie do zapomnienia po 20 minutach.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Rewatch robiłem ostatnio plus trójkę i druga część z Carnagem najbliżej oglądalnej. Ale trójka tragiczna poza relacją Venoma z Brockiem (już nie wchodząc w szczegóły w jakim kierunku ogółem ta relacja poszła i dlaczego chujowym, ale i tak jest najjaśniejszym punktem filmu).
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Przecież to są trzy filmy, które nie powinny w ogóle powstać, profanacja jednego z najciekawszych antagonistów spidera, każda część to szambo.
-
Alberto 11+
- Zbanowany
- Posty: 63
- Rejestracja: 04 wrz 2024, 4:05
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Oprócz kilku fajnych scen akcji, zgadzam się to moglo nigdy nie powstać. To jak zmarnowano potencjal Venom Carnage woła o pomstę do nieba.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Obietnica
Ależ to jest dobry film. Niespieszne tempo, co rusz gubione tropy i nieszablonowo stopniowane napięcie. Nicholson dowozi niesamowicie, a zakończenie przewrotne i świetne. 8/10 spokojnie, bo dawno mnie film tak nie zaskoczył swoją konstrukcją.
Ależ to jest dobry film. Niespieszne tempo, co rusz gubione tropy i nieszablonowo stopniowane napięcie. Nicholson dowozi niesamowicie, a zakończenie przewrotne i świetne. 8/10 spokojnie, bo dawno mnie film tak nie zaskoczył swoją konstrukcją.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Zakończenie tego filmu jest jednym z moich ulubionych ever
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
No kurde. Trochę w szoku, że taki film bez większego echa plus jak patrzę na oceny krytyków, to też bez szału. Tymczasem bardzo nieoczywista konstrukcja i kino głębokie i po prostu zaskakujące, nawet dla kogoś obytego z gatunkiem.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
To nie mój film - ładny, kameralny film o małżeństwie w kryzysie. Trochę wolno się rozkręca, ale bardzo sympatyczny. Aż się chce ruszyć w pieszą wędrówkę zimowym wybrzeżem Bałtyku
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Sprawdziłem sobie wczoraj z ciekawości, bo lubię tego typu tematykę i faktycznie, dobrze się to oglądalo.
- ebismolarek
- Posty: 8395
- Rejestracja: 28 lis 2019, 23:25
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Obietnica props
Za to ostatnio oglądałem Kod zła i ja pierdole, co za gowno jebane, a jeszcze niektore lamusy porownuja do Siedem i Milczenia owiec
do tego drugiego to moze jako parodia patrzac na przyjebana mułem glowna bohaterke i Cage'a robiacego cosplay donatelli versace
Za to ostatnio oglądałem Kod zła i ja pierdole, co za gowno jebane, a jeszcze niektore lamusy porownuja do Siedem i Milczenia owiec
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Odnośnie Obietnicy, to tam jest scena, która nie daje mi spokoju.
Niejednoznaczność tego filmu jest intrygująca w opór.
Spoiler
Chrissy mierzy czerwoną sukienkę, a Jerry propsuje, że jej do twarzy. Jego chęć spełnienia obietnicy już wtedy była tak duża, że podświadomie (lub świadomie) wykonywał ruchy by zrobić z małej przynętę? A może cały ten myk z przygarnięciem jej i matki był już gdzieś w głębi Jerryego zaprogramowany po to, by ustawić grę tak, by mała - mimo miłości do niej - mu się przysłużyła w misji złapania mordercy?
Ten film chyba trzeba czytać tak, że złapanie mordercy było dla Jerryego sprawą nadrzędną. Cała reszta to ustawiane podświadomie lub w pełni świadomie pionki na szachownicy.
Ten film chyba trzeba czytać tak, że złapanie mordercy było dla Jerryego sprawą nadrzędną. Cała reszta to ustawiane podświadomie lub w pełni świadomie pionki na szachownicy.







