Chyba słabsze niż "Giovanni's Way" i "Back 2 the Ba$ics", problem z nim jest tylko taki, że nawet jak wydaje "spoko" płyty, to przelecę 2-3 razy i totalnie nie mam ochoty do nich wracać - tutaj też produkcja spoko, nawija spoko, ogólnie odpala się w tle i leci, ale brakuje mu jakichś cech, które sprawiałyby, żebym zatrzymywał się przy nim na dłużej.