[deathrock/horror punk/gotyk/zimna fala] Migueal and the Living Dead

Kategoria poświęcona wykonawcom.

Moderatorzy: mql, Ruces

Awatar użytkownika
Bunnymen77
Posty: 2460
Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10

[deathrock/horror punk/gotyk/zimna fala] Migueal and the Living Dead

Post autor: Bunnymen77 »

Każdy z nas zna loszkę, która jest sympatyczną, młodą dziewczyną. Wkurwia Was jednak fakt, że słucha jakiejś muzyki dla normików typu rmf fm, lubi pogadać o Warsaw Shore, a kiedy już weźmie się za przeczytanie czegoś innego niż Pudelek to sięga po Dziewczynę z Pociągu. Uznajecie, że można się zblizyć poprzez pokazanie czegoś innego, bardziej niszowego, co stanie się wspólnym tematem, pozwoli rozwijać pasje i spojrzeć na otaczający nas świat szerzej. Ona, z przeciętnej dziewczyny obdarzonej ładnym uśmiechem i troche pucułowatą twarzą, staje się nagle interesująca i dostaje punkcik w ogólnym rankingu + pojawia się błysk w oku. Częściej jednak uznaje, że jest to niesłuchalne gówno, Wy przekonujecie sie, że Wasze starania były zwyczajną stratą czasu, a laska to tępa locha dla której ubój rytualny byłby najbardziej humanitarnym rozwiązaniem. Najdalej za 4 lata będzie zapierdalała po markecie z wózkiem, nadwagą, wyraźnymi odrostami z grubym facetem trzymającym za rękę niespecjalnej urody dziecko.


Szanowni Państwo, przedstawiam Wam najlepszy polski zespół rockowy osadzony w mrocznych klimatach. Zespół który prezentuje się świetnie również w skali światowej sceny. Nie jest to pozycja tak wyjątkowa jak swego czasu pierwsza płyta Maanamu (imo top 3 bądź nawet top 1 na świecie ówczesnej nowej fali), jednak ta płyta to pozycja obowiązkowa, rewelacyjne połączenie wszystkich nurtów, które odbiły od rocka w strone przeciwną do świała ulicznej latarni. Głównie słychać inspiracje tuzami post punku i pierwszego gotyku w postaci Siouxie and the banshees, ASF, Bauhaus, Specimen, LotNC, ale jest w tym także sznyt punkowy zaczerpnięty od Misfits, momentami dość rozbudowane sekcje gitarowe jak u Danzinga, a także agresja znana z Demented Are Go, a wszystko to podlane sosem z horrów klasy B, a najczęściej C i D.

Bardziej przystępna przeciętnemu słuchaczowi wydaje się ich druga płyta, ja jednak zapostuję pierwszą, bo to ona pozwoliła zespołowi zaistnieć na europejskich scenach, wydana w Austrii, bo u nas takie rzeczy nigdy nie cieszyły się specjalną popularnością.
Spoiler

A więc, ślizgawko, którą loszką chcesz zostać?
ODPOWIEDZ