Już na pierwszej plycie robił storytellingi które walą pięścią w gębę prostotą formy i przekazu, bez żadnych błyskotliwych sztucznych morałów, po prostu typiara zdradziła chłopa, a ten jej podrzucił pół kilo tematu i chuj jej w dupe. Piękna rzecz.
Później znany forumowy wyjebkowicz uszatek Sokuł wydał płytę Wiry (2014) w prosto, ale mieli tam taki nawał wydawniczy ze nikt mu dość uwagi nie poświęcił, a ci co przesluchali to mieli ból dupy o to że "nawija na techno bitach"
2 Miechy temu wyszła druga płyta z NOONEM, w której pokazuje odjechaną alternatywną wizje pisarską, troche sie śmieje ze swojej pozycji w rapie, całość pełna beki, zabawne gry słowne, ale ociera sie o twór przeintelektualizowany, genialna produkcja
JESTEM ZROBIONY, ALE NIE NA BÓSTWO
a ty lubisz?
PS ciekawostka, to żyto zaniosl do Tytusa demówke Sariusa









