Bonson - Baletmistrz (2024)
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Nie wziął Bonsona na drugą edycję jego trasy koncertowej, Bonson się solidnie zesrał na socialach, a Siurek w jakimś potem wywiadzie wyjaśniał sytuację. Ot typowa drama z dupy podlana alkoholem i przerostem ego.
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Diabeł stróż, Królu złoty, Baletmistrz ostatnio Damianowi średnio idzie wymyślanie tytułów płyt.
Popi.jaku
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Bonsona uwielbiam od maleńkości, to jest prawdziwy rap a nie te SB Maffije Que Quality tu są prawdziwe emocje.
''Bez przesady, choć sam nieraz przesadziłem
I nie mówię tu o drzewach, lecz o rzeczach co zrobiłem
I nie jestem dumny, lecz błędy naprawiam gdzieś
Nerwy zostawiam was także namawiam'' Ero
I nie mówię tu o drzewach, lecz o rzeczach co zrobiłem
I nie jestem dumny, lecz błędy naprawiam gdzieś
Nerwy zostawiam was także namawiam'' Ero
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
@Popi Baletmistrz akurat spoko
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Tytuły jak tytuły, ani dobre ani chujowe
W chujowych to do VNMa im daleko, a z dobrych to w sumie nie wiem kto ma dobre
W chujowych to do VNMa im daleko, a z dobrych to w sumie nie wiem kto ma dobre
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Nie no wspomnienia wracają do tej nutki nigdy nie rozumiałem jak ludzie mogą jarać się mainstreamem a nie tym, rap prosto z serducha i emocje szczere...
''Bez przesady, choć sam nieraz przesadziłem
I nie mówię tu o drzewach, lecz o rzeczach co zrobiłem
I nie jestem dumny, lecz błędy naprawiam gdzieś
Nerwy zostawiam was także namawiam'' Ero
I nie mówię tu o drzewach, lecz o rzeczach co zrobiłem
I nie jestem dumny, lecz błędy naprawiam gdzieś
Nerwy zostawiam was także namawiam'' Ero
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Przesłuchałem i na pierwszy rzut oka to mi to wygląda jak odjebane żeby było żeby skończyć kontrakt i Def Jam się odpierdolił
W żadnym numerze chyba nie ma więcej niż 2 zwrotki Bonsa, a bity często tam latają jeszcze po prawie minutę, refreny też takie na odpierdol i jakieś długie
Wiadomo Bonson to Bonson, a ja Bonsa lubie wiec sobie cos tam wrzucę na playlistę, ale ogólnie to raczej nie ma nic ciekawszego na tym albumie
Co ciekawe najbardziej w pamięć mi zapadło Lokals Only (chociaż bardziej druga zwrotka), Soulpete czy nie Soulpete - po prostu Bonson najlepiej się na tych klasycznych bitach odnajduje
Jutro se posłucham jeszcze trochę, może zmienie zdanie jak bardziej się wsłucham w niektóre rzeczy
W żadnym numerze chyba nie ma więcej niż 2 zwrotki Bonsa, a bity często tam latają jeszcze po prawie minutę, refreny też takie na odpierdol i jakieś długie
Wiadomo Bonson to Bonson, a ja Bonsa lubie wiec sobie cos tam wrzucę na playlistę, ale ogólnie to raczej nie ma nic ciekawszego na tym albumie
Co ciekawe najbardziej w pamięć mi zapadło Lokals Only (chociaż bardziej druga zwrotka), Soulpete czy nie Soulpete - po prostu Bonson najlepiej się na tych klasycznych bitach odnajduje
Jutro se posłucham jeszcze trochę, może zmienie zdanie jak bardziej się wsłucham w niektóre rzeczy
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Locals only i Serce na dłoni 
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Super ale za krótkie i featy do dilejtu
^ kogo to chuj obchodzi?
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Serce na dłoni super, Nienawiść i tytułowy też spoko, a tak to taka średniawka wyszła, nawet ten 2156 kawałek o tym, że kończy z rapem jakiś taki wyprany z emocji i u Soulpete'a to ruszało sto razy bardziej
edit: jeszcze zwroteczka w Nie ma za co też spoko, ale kawałek do utylizacji przez featy. W Na farta mocne wersy lecą, ale ten refren jakiś taki meh. Nie no, składać to on potrafi jak mało kto, ale czegoś tej płycie brakuje, w sumie podbijam @Piters, że czuć, że na odpierdol ta płyta, aż strach myśleć, co by wyszło, gdyby się przyłożył
edit: jeszcze zwroteczka w Nie ma za co też spoko, ale kawałek do utylizacji przez featy. W Na farta mocne wersy lecą, ale ten refren jakiś taki meh. Nie no, składać to on potrafi jak mało kto, ale czegoś tej płycie brakuje, w sumie podbijam @Piters, że czuć, że na odpierdol ta płyta, aż strach myśleć, co by wyszło, gdyby się przyłożył
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2024, 11:34 przez edenmar, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Na farta i Lokals Only 
Dobrze, że puścił to teraz a nie w czerwcu, dobra płyta na jesień do fury lub na słuchawki podczas spaceru. Co do długości uważam, że jest okej pod względem ilości kawałków, jednak w niektórych utworach mógłby się pokusić o zwrotkę więcej. Najważniejsze, że album nie męczy, obawiam się jednak, że może być zakwalifikowany do tematu o bardzo dobrych materiałach bez repeat value, ciężki klimat i koncertowo na pewno lepiej wypadnie nowy Bonsoul, o ile wyjdzie tak jak mówił i będzie jakikolwiek koncert.
Dobrze, że puścił to teraz a nie w czerwcu, dobra płyta na jesień do fury lub na słuchawki podczas spaceru. Co do długości uważam, że jest okej pod względem ilości kawałków, jednak w niektórych utworach mógłby się pokusić o zwrotkę więcej. Najważniejsze, że album nie męczy, obawiam się jednak, że może być zakwalifikowany do tematu o bardzo dobrych materiałach bez repeat value, ciężki klimat i koncertowo na pewno lepiej wypadnie nowy Bonsoul, o ile wyjdzie tak jak mówił i będzie jakikolwiek koncert.
MalinowyJogurt 2
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
Czy mi się wydaje, czy od jakiegoś czasu połowa singlowych i płytowych wydań Bonsona ma jakieś grube problemy z miksem w niektórych trackach? I to takie ewidentnie fakapowe, jakby ktoś to robił na głośnikach od laptopa. Jak nie za cichy wokal, to papierowe bębny albo wszystko jest płaskie jak pliki z Wrzuty w 2007 
Re: Bonson - Baletmistrz (27.09.2024) [zapowiedź]
pierwsze co zrobiłem, to przesłuchałem numery, przy których pojawiły się bowdowny i już wiedziałem, że będzie średniawka
Lokals Only kiepskie, wkurwiający bit, zwrotki jak to u Bonsona - poniżej jakiegoś poziomu nie schodzi, ale też znowu nie dał nic szczególnego, dalej Serce na dłoni niezłe, Na farta jeszcze lepsze
tak naprawdę najbardziej mi się podobają pierwsze dwa single, do których i tak się przekonałem po czasie, no ale props za Nibylandię i La Haine. czy jaram się całością? raczej nie, jest solidnie ale bez tzw iskry, trochę jak tytuł numer 3 na playliście
no i ogólnie nie dziwie się, że Damian chce odstawić mikrofon w kąt, bo trochę się formuła wyczerpała, zarówno pod względem treści jak i formy, poprzedni BonSoul już nieco powiedział. mimo wszystko mocna dyskografia i w chuj klasyków, także salut, o ile ufać Last Dance (swoją drogą też ok kawałek, smutno trochę
)
aha, jeszcze jedna oczywistość - featy do wyjebania lub skipowania, jak kto woli
tak naprawdę najbardziej mi się podobają pierwsze dwa single, do których i tak się przekonałem po czasie, no ale props za Nibylandię i La Haine. czy jaram się całością? raczej nie, jest solidnie ale bez tzw iskry, trochę jak tytuł numer 3 na playliście
no i ogólnie nie dziwie się, że Damian chce odstawić mikrofon w kąt, bo trochę się formuła wyczerpała, zarówno pod względem treści jak i formy, poprzedni BonSoul już nieco powiedział. mimo wszystko mocna dyskografia i w chuj klasyków, także salut, o ile ufać Last Dance (swoją drogą też ok kawałek, smutno trochę
aha, jeszcze jedna oczywistość - featy do wyjebania lub skipowania, jak kto woli
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2024, 18:33 przez 2do5, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Bonson - Baletmistrz (2024)
bonson setny raz o tym samym, rozumiem ze kogos moze nudzic, ale mi czysto subiektywnie chlop siedzi i tyle. lubie jego cynizm, bezposredniosc, czasem dystans do siebie, barwe glosu, lubie jak sklada. plyta calosciowo wsrod jego najlepszych sie nie zapisze, ale jak dostaje dobry bit, to jest pozamiatane (lokals only kurwa jak to buja
)
- FruitOffTheWall
- Posty: 9231
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Bonson - Baletmistrz (2024)
to jest celowy zabieg ze Bons ma taki glos zachrypniety na singlach?
Nibylandia wporzo numer, la haine moze byc a plyte cala sprawdze jak sie zacznę znowu rapem jarac
Nibylandia wporzo numer, la haine moze byc a plyte cala sprawdze jak sie zacznę znowu rapem jarac
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Re: Bonson - Baletmistrz (2024)
Mnie tam się podoba, mimo jakiegoś produkcyjnego niechlujstwa momentami i tego, że raczej trudno będzie do tej płyty wracać nie wiadomo ile razy. Może i chłopu się nie chce i postanowił wypełnić deal z wytwórnią do końca, ale i tak za tą płytą stoi jakaś ciekawa historia inby z Soulpetem i Yurkowskim a jednocześnie to trochę nawiązanie do klimatu Bonsoulu w brudnej estetyce z solówek.
Zdecydowanie wolę jego, który rzucił luźny album o niczym konkretnym na wyjebce, niż jakichś noskilli, których cała działalność polega na byciu noskillami, nawijającymi o niczym, co jakoby jest kwintesencją hiphopa, ot, płyta do samochodu, na streamingach ujdzie, fizycznej trochę nie ma po co kupować a na koncertach pewnie i tak będzie bujało (jak potrwają dłużej niż 30 minut na wyjebce xD).
Zdecydowanie wolę jego, który rzucił luźny album o niczym konkretnym na wyjebce, niż jakichś noskilli, których cała działalność polega na byciu noskillami, nawijającymi o niczym, co jakoby jest kwintesencją hiphopa, ot, płyta do samochodu, na streamingach ujdzie, fizycznej trochę nie ma po co kupować a na koncertach pewnie i tak będzie bujało (jak potrwają dłużej niż 30 minut na wyjebce xD).










