Nie wiem ile razy już przesłuchałem ten mixtape, jak dla mnie ani trochę się nie zestarzał.
A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 17 kwie 2019, 16:18
autor: kshaq
Temat klasyczka zawsze podbiję, jeden z moich ulubionych albumów ever, ulubiony od Rocky'ego.
A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 17 kwie 2019, 17:25
autor: JVCORE
Najlepsze co Rocky wydał, Clams Casino oddzielny
A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 17 kwie 2019, 17:30
autor: Malloy
Też raczej moja ulubiona Rocky'ego
A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 17 kwie 2019, 17:30
autor: MoTyW
Potwierdzam, później już nic mnie tak nie kupiło jak ta płyta. Od niej zresztą niejako zaczęła się moda na cloud rap, a wraz z jej końcem skończyłem się ja w rapie.
A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 17 kwie 2019, 18:49
autor: Whtn
Pomyśleć, że to już tyle lat, pamiętam do dzisiaj, że przed poznaniem tego materiału byłem zakutym kucem
Bity clamsa to do dzisiaj inny wymiar rapu, chyba tylko Harry Fraud momentami zbliżał się do tego poziomu
A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 17 kwie 2019, 18:50
autor: koniec
jedyny w całości dobry projekt Rakima, potem co płytę ma kilka genialnych kawałków a reszta średniawka
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 18 kwie 2019, 8:17
autor: kshaq
Whtn pisze: ↑17 kwie 2019, 18:49
Bity clamsa to do dzisiaj inny wymiar rapu, chyba tylko Harry Fraud momentami zbliżał się do tego poziomu
Ja tam jeszcze Blue Sky Black Death lubię sobie posłuchać i uważam za całkiem mocnego rywala Clamsa w tej kategorii.
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 18 kwie 2019, 13:49
autor: vampmoney
strasznie lubiłem ten mixtape lata temu ale teraz wracam tylko do dwóch utworów z SpaceGhostPurrpem
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 31 paź 2019, 17:08
autor: instinkt
8 rocznica premiery tego legendarnego już materiału
słuchane nadal?
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 31 paź 2019, 17:10
autor: hustler342
Dosłownie dzisiaj słuchałem, nie wiedziałem, że rocznica jest wracam regularnie, niekwestionowany klasyk imo
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 31 paź 2019, 17:14
autor: Whtn
o kurde będzie słuchane, wielki materiał i doskonale przetrwał próbę czasu
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 31 paź 2019, 17:35
autor: dms
genialny jest klimat tego albumu, niedawno wróciłem i to była taka przyjemność
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 31 paź 2019, 17:57
autor: exyou
Świetny album do którego w dalszym ciągu wracam, bardzo świeży materiał. Nic lepszego już Rakim nie nagrał, chociaż debiut też był bardzo dobry.
rzadko, ostatnio chyba z pół roku temu, ale jednak jak prawie nie wracam do płyt, tak to jest jeden z wyjątków
niuskulowy klasyk bez dyskusji, ale niestety cloudy (jako takie, na tym albumie stosunkowo najmniej) się dość brzydko starzeją imo, nie wiem z czego to wynika
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 31 paź 2019, 18:21
autor: kshaq
jak dla mnie cloudy są ponadczasowe
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 12 gru 2019, 16:37
autor: Moltisanti
Żadnego albumu w życiu nie słuchałem więcej niż tego, nie zliczę ile razy ten materiał pomagał mi zasnąć, takie benzo.mp3. Niby każdy wie że bity Clamsa robią tu robotę, ale mimo wszystko uważam że takie subtelne cloudowe bity bardzo łatwo spierdolić nieodpowiednią nawijką, a Rocky porusza się tu po nich jak Tyson Fury po ringu. Idealne wyczucie klimatu, wie kiedy zwolnić, kiedy obniżyć ton głosu, kiedy dać bitowi płynąć samemu, po prostu epicki materiał. Bardzo się później zawiodłem debiutem z którego jedynie Phoenix i chyba numer z Schoolboyem trzymały ten klimat. Nie pamiętam gdzie to było ale Rocky później powiedział że był niezawodolony z debiutu bo na mixtapie zrobił muzykę taką jaką chciał a przy debiucie poczuł że to musi być komercyjny suces i robił to co musiał zrobić żeby pykło.
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 12 gru 2019, 17:01
autor: Finn
Wszyscy Clamsa chwalą, ale zapominają o szatanie spaceghostpurrpie - też niezły bit odjebał w "keep it g"
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 12 gru 2019, 17:09
autor: vampmoney
Finn pisze: ↑12 gru 2019, 17:01
Wszyscy Clamsa chwalą, ale zapominają o szatanie spaceghostpurrpie - też niezły bit odjebał w "keep it g"
no kurwa, produkcja w Keep it G i Purple Swag to ekstraklasa jak na tamte czasy, do tego to że był "producentem wykonawczym" (w niecodziennym tego słowa znaczeniu) tego mixtaśma to to też nadało takiego klimatu że o panie
Re: A$AP Rocky - LIVE.LOVE.A$AP (2011)
: 12 gru 2019, 17:21
autor: kshaq
Moltisanti pisze: ↑12 gru 2019, 16:37
Bardzo się później zawiodłem debiutem z którego jedynie Phoenix i chyba numer z Schoolboyem trzymały ten klimat
A ja się nie zgodzę. Tzn na początku też nie byłem zachwycony, ale po powrocie po dłuższym czasie stwierdziłem, że to jest dalej bardzo dobry materiał i takie kawałki jak Hell, LVL, czy Pain spokojnie na Live.Love mógłbym wrzucić.