1. 2007
2. Chainz
3. Jaraj feat. Miętha
4. To do wszystkich tych, którzy czują się źle dziś feat. Kacperczyk
5. Hamuj się
6. Rynsztok feat. Holak
7. Paruje mi bar
8. Szyszy
9. Poczuj to (bonus track) – tylko na wersji fizycznej
10. Niepoukładani (bonus track) – tylko na wersji fizycznej
powtórzę, co wcześniej już gdzieś pisałem. on ma wszystko oprócz linijek. nie ma ani jednej linijki czy wersu Szczyla, który byłby zapamiętywalny, czy godny wspomnienia/wyróżnienia/followupowania.
tak czy inaczej sprawdzę to, bo jebany czuje te bity niesamowicie i ma swoje, charakterystyczne i rozpoznawalne już stilo, którego trudno nie lubić. plus Magiera nadal w formie.
Bardzo dobry numer, jestem przekonany, że ten duet będzie czymś czego będę słuchał, Magierski powinien jeszcze z Soblem zrobić płytę, bo też ich wspólny numer był piękny
SiNi pisze: ↑02 paź 2022, 10:24
Symbioza idealna, na pewno będzie to dobra płyta, Szczyl ze swoją barwą pasuje jak puzzel do muzycznych popisów Magierskiego.
Strasznie nudny ten Szczyl. Brak charyzmy, leniwa nawijka i zero linijek. Na dłuższą metę słuchanie tego typa męczy uszy, a szkoda bo kibicowałem na początku.
Nie ma co się rozpisywać, więc powtórzę "symbioza idealna, Szczyl ze swoją barwą pasuje jak puzzel do muzycznych popisów Magierskiego." fajna płytka, radosna, przyjazna w odbiorze, pełna muzykalnych refrenów, naładowana pozytywną energią, ahhh to pianinko u Magiery i inne nstrumenty, 10 wysmakowanych bitów, Szczylu bardzo fajnie odnajduję się na tym rzemiośle, brakuje tylko jakiegoś kobiecego wokalu, myślałem, iż będzie gościnnie Mierzwa.
Re: Szczyl/Magiera - 8171 (2022)
: 29 paź 2022, 12:38
autor: The Bitch Fucker
Przesłuchałem raz i raczej nie wrócę. Szkoda, poprzednia płyta bardzo mi podeszła, ta to zupełnie nie moje klimaty.