Jakby podliczyć, to chyba Pezet najwięcej imprezowych numerów, każdy chce z nim kawałek o imprezie nagrywać. Tak z głowy: mieliśmy być poważni, noc i dzień, w szponach melanżu
Re: Szkolne lub pijackie storytellingi w rapie
: 11 wrz 2022, 22:10
autor: DoubleB
słyszałem że grali to w filharmonii szczecińskiej
Re: Szkolne lub pijackie storytellingi w rapie
: 20 wrz 2022, 19:24
autor: saturn
Chyba mój ulubiony utwór Mielzkiego, ukazał się jedynie na winylowej edycji. The Returners też dali do pieca tutaj.
Mocno się utożsamiałem, pozwalał przetrwać trudne chwile w szkole.
Tylko te "Kolorowe kredki" na końcu trochę wytrącają z immersji, ale kumam zamysł.
Za Kotzim nie przepadam, ale ten numer bardzo przyjemny, śliczny bit przede wszystkim (co się dzieje z Luckyloopem?) i frapujące zakończenie.
Na tej jego płytce "Rapdom" chyba w ogóle są kawałki na temat różnych okresów edukacji. Ciekawe doświadczenie posłuchać o tych wszystkich przygodach, kiedy samemu się ich nie miało.