Strona 1 z 1

The Prodigy

: 13 sie 2022, 14:10
autor: Rozpierdalator
Obrazek
Spoiler
Obrazek
Dyskografia:
Experience (1992)
Spoiler

Music for the Jilted Generation (1994)
Spoiler
The Fat of the Land (1997)
Spoiler
Always Outnumbered, Never Outgunned (2004)
Spoiler
Invaders Must Die (2009)
Spoiler
The Day Is My Enemy (2015)
Spoiler
No Tourists (2018)
Spoiler
Znacie, lubicie? W tym roku mija 30 lat od ich pierwszego albumu, była też trasa koncertowa po UK (z tribute dla śp. Keitha) z okazji 25. rocznicy wydania The Fat of The Land. Dalej dają radę:
Spoiler
Tak se siedzę w sobotkę letką i chciałem se przesłuchać jeden kawałek z The Fat of The Land i znowu mnie ta płyta pochłonęła. IMO to najlepszy album, jaki powstał. Mimo, że ma tylko 10 kawałków to tam jest kurwa wszystko, oczywko nie wspominając o tym, że do dzisiaj wcale się nie zestarzał. Nie wiem, jak głupio to zabrzmi, ale jakbym spotkał osobę, która nie znałaby pojęcia muzyka, to puściłbym jej właśnie ten album. Jest spójny, a jednocześnie jest tam pomieszane tyle gatunków że ja jebię.

No i ogólnie, myślę że ten zespół miał na mnie największy muzyczny wpływ. Lubię elektronikę, ale nikt nie jest takim geniuszem jak Liam Howlett, żaden zespół, DJ nie ma takiego łba jak on. Ciężko też przypisać im od razu łatkę zespołu wykonującego muzykę elektroniczną, bo mieszają wszystko i każdy album jest inny (poza The Day is My Enemy, który jest takim Invaders Must Die 2.0), na każdym można poczuć geniusz Liama.

Byłem też na Orange Warsaw Festival na ich koncercie, Hiroszima. Zagrali też jeden z największych koncertów w Polsce, na Przystanku Woodstock 2011 (ok. 700k-milion ludzi).
Spoiler

Wiem, że post to samo spuszczanie się, ale uważam, że zasługują na swój temat na tym forum.

Z ciekawostek pasujacych na to forum, to JWP np. gra na koncertach zremixowane Jesteśmy Wszędzie z Voodoo People, a kiedyś jak byłem na Grubsonie to zagrali Breathe.

Re: The Prodigy

: 13 sie 2022, 15:57
autor: szpilman
Prodigy to przekult, a ja ich kultywuje od dwudziestu lat i żaden inny zespół nie jest ze mną tak długo jak właśnie ekipa z Anglii. Mocarne klasyki na koncie, Music for the Jilted Generation to petarda za peterdą, przy intro z Break&Enter zawsze ciareczki. RIP Keith.

https://www.youtube.com/watch?v=_mej5wS7viw
jak te bębny wlatują, oezu :oops: :bowdown:

Re: The Prodigy

: 13 sie 2022, 16:06
autor: Groszek
Byłem na tym brudstoku i pamiętam jak płakali ze ludzie tańczą za blisko sceny i musieli plot postawić czy coś mimo że scena była na wysokości ponad 2m luźno

Re: The Prodigy

: 13 sie 2022, 16:17
autor: Rozpierdalator
Znaczy z tym Woodstockiem to dużo mitów powstało, gdzieś na yt jakiś ziomo zajebał esej na 2 strony A4 opisujący sytuację. Kiedyś podkleję tutaj, ale ogólnie zjebał Owsiak i ekipa, bo mieli info o tych barierkach wcześniej, ale nie doczytali, dopiero jak ktoś od zespołu przyjechał dzień wcześniej to im przypomniał, a Jurij wylał jad na zespół. Dodatkowo w tym roku Woodstock wypuścił jakiś materiał wspominkowy, i Owsiak powiedział ze zespół już nie istnieje :bag:


@szpilman proste, Poison topka. Kawałek idealny od początku do końca.

Re: The Prodigy

: 13 sie 2022, 18:41
autor: sychy
Music For The Jilted Generation to jedna z lepszych płyt wszechczasów.

Re: The Prodigy

: 14 sie 2022, 14:45
autor: Parlae
Znam i szanuję. Mnóstwo dobrych, pełnych energii tracków.
Spoiler
To było w NFS Most Wanted.
Spoiler
To też rozpierdol. :bowdown:

Re: The Prodigy

: 14 sie 2022, 22:53
autor: Rozpierdalator
@Parlae jako encyklopedia zajebię dwie ciekawostki związane z grami wyścigowymi:

w którymś NFSie jeszcze był ten track
Spoiler
I motyw muzyczny (zajebistej, prekursora Forzy Horizon) gry Project Gotham Racing 4 to było
Spoiler

Re: The Prodigy

: 28 sie 2022, 10:02
autor: exyou
sychy pisze: 13 sie 2022, 18:41 Music For The Jilted Generation to jedna z lepszych płyt wszechczasów.
Xddddd

To fajny masz gust.
Prodigy jedna z najbardziej overrated bandów w historii.

Re: The Prodigy

: 17 lip 2024, 22:25
autor: fifi
Przesłuchałem sobie dokładniej całą ich dyskografię, jeśli chodzi o albumy długogrające.
Z czasów poprzednich najlepiej kojarzyłem sobie "Invaders Must Die",
po przesłuchaniu ich wszystkich albumów, może przez nostalgię, ale nadal ten album odpowiada mi najbardziej.
Oprócz tych wszystkich popularnych kawałków w pamięci pozostał mi ten numer:
Spoiler

Re: The Prodigy

: 22 sty 2025, 17:42
autor: 4-HO-MET
Pamiętam jak w 2009 wychodziło właśnie invaders must die i było to duże wydarzenie. Ogólnie ludzie płakali po usłyszeniu pierwszego, tytułowego singla. Bo perkusja zbyt plastykowa, bo brzmienie jak Pendulum :lol: Ja sobie zamówiłem tą płytkę do odbioru w empiku i pamiętam jak popylałem po nią z niecierpliwością.

Mimo srania w gacie co poniektórych, to jest to zajebista płyta z wieloma bangerami.

-Thunder
-Take Me to the Hospital
-World's on Fire
-Omen
-Warrior's Dance

Z perspektywy czasu to narzekanie na tą płytę było debilne. Zmiany w produkcji przecież były już wcześniej. Przeskok pomiędzy MftJG a TFotL był wielki. Przejście na big beat i zaprzestanie używania stopy 4x4 zmiana charakterystyki... To była przecież duża różnica. Ciekawe, czy wtedy fani też narzekali?

Dla mnie jednym z większych sztosów z tamtej ery to jest Mescaline


Re: The Prodigy

: 22 maja 2026, 11:29
autor: Arsendis
Informacja była podawana w wielu mediach, ale może ktoś jeszcze nie wie:The Prodigy zagrają 10 lipca w Łodzi na festiwalu Audioriver.
https://www.ebilet.pl/now/the-prodigy-p ... iver-2026/

Re: The Prodigy

: 22 maja 2026, 11:39
autor: sychy
4-HO-MET pisze: 22 sty 2025, 17:42 Pamiętam jak w 2009 wychodziło właśnie invaders must die i było to duże wydarzenie. Ogólnie ludzie płakali po usłyszeniu pierwszego, tytułowego singla.
No ja też płakałem i uważałem, że ten sam jeden singiel to była chujnia. Oni to dziwnie promowali, mówili, że ta płyta będzie grzmieć jak "garażowy rock z lat 70'" cokolwiek by to miało znaczyć. Po słabej AONO wszyscy nastawili się, że znowu będzie słabo.

Po dwudziestu latach uważam IMD za płytę średnią, a AONO za dobrą/b dobrą ;) Czas robi swoje

Re: The Prodigy

: 22 maja 2026, 14:50
autor: strobe
Arsendis pisze: 22 maja 2026, 11:29 Informacja była podawana w wielu mediach, ale może ktoś jeszcze nie wie:The Prodigy zagrają 10 lipca w Łodzi na festiwalu Audioriver.
https://www.ebilet.pl/now/the-prodigy-p ... iver-2026/
obecny!

Re: The Prodigy

: 26 maja 2026, 19:57
autor: Arsendis
sychy pisze: 22 maja 2026, 11:39
4-HO-MET pisze: 22 sty 2025, 17:42 Pamiętam jak w 2009 wychodziło właśnie invaders must die i było to duże wydarzenie. Ogólnie ludzie płakali po usłyszeniu pierwszego, tytułowego singla.
No ja też płakałem i uważałem, że ten sam jeden singiel to była chujnia. Oni to dziwnie promowali, mówili, że ta płyta będzie grzmieć jak "garażowy rock z lat 70'" cokolwiek by to miało znaczyć. Po słabej AONO wszyscy nastawili się, że znowu będzie słabo.

Po dwudziestu latach uważam IMD za płytę średnią, a AONO za dobrą/b dobrą ;) Czas robi swoje
A ja płakalem ale ze wzruszenia i radości bo to był świetny powrót w bardzo modnym wtedy nu-rave'ovym indie stylu, a AONO jest świetną niedocenioną płytą która nie zaslugiwała na taką ilość hejtu jaki dostała..a co do garażowego rocka z lat 70, w sesji na te płytę rzeczywiście zostało napisanych bardzo dużo około rockowych utworów , niestety dużo z tych pomysłów nie weszło na album, są do znalezienia niektóre fragmenty z tej sesji na YT głównie jako fragmenty ekskluzywnej audycji z BBC 1.
Nie mogę się doczekać co Liam wysmaży na następny album, w tym roku się go nie spodziewam( raczej 2027/2028), co najwyżej jesienią może zaprezentują jakieś nowe utwory w wersji live..Na Audioriver w Łodzi raczej będzie zestaw hitów, ale liczę na coś starszego z Experience, o dziwo grają ostatnio czasem Ruff in The Jungle Bizness lub Weather Experience więc jest szansa

Re: The Prodigy

: 01 cze 2026, 8:35
autor: sychy
Usłyszeć na żywo Ruff in The Jungle to będzie coś pięknego. Zazdro ;)

Re: The Prodigy

: 03 cze 2026, 11:01
autor: Arsendis
Oj tak:
https://youtu.be/vgZw55Kg2TE?is=DsCONUJpjioswGfw
No liczę że to zagrają w Łodzi, ale z Liamem nigdy nic nie wiadomo, utwór może wypaść z setlisty lada moment