Interstellar - banger; Uzi piękny występ, bit forteca (mówi się tak jeszcze?

), NAVet czuc u gospodarza jakiś power w głosie, nie jest już tak bezpłciowy jak był ( a przynajmniej na tym kawałku

)
Dodano po 9 minutach 9 sekundach:
Reset z Brysonem Tillerem, kolejny świetny kawałek tym razem oda do miłości

. Idę po gumki
Dodano po 13 minutach 30 sekundach:
Ball in Peace (Outro) / fajny closer, tekstowo też znacznie lepiej.
W ogóle czuć na tym albumie że się NAV wziął trochę za siebie, cośtam wykrzesał ze swojego potencjału, bo głos ma bardzo charakterystyczny, niestety w większości przypadków nie wykorzystywał tego na plus .
Myślę, że warto dać szansę tej płytce, bez uprzedzeń do ziomka, bez oczekiwań, na luzie. Przyjemny odsłuch miałem, po za tym na słuchawkach pięknie niektóre biciki brzmią. Raczej najlepsza rzecz od NAVa moim zdaniem. Nie dam oceny, elo