fajne radiówki i postradiówki w sumie, chyba, po spanku sobie jeszcze raz przesłucham
Dodano po 1 minucie 21 sekundach:
break my soul chyba najgorsze na płycie, ale to może dlatego, że to jedyna rzecz, jaką słyszałem przed odsłuchem
Re: [r&b] Beyoncé - RENAISSANCE (2022)
: 29 lip 2022, 9:16
autor: gawi
O jeżuniu, jakie nudy, bezpłciowe to jak ja pierdole, Break My Soul chwyciło przy pierwszym odsłuchu, ale tutaj jakoś się zlewa z nudną resztą
Dodano po 37 minutach 2 sekundach:
Sorry jeszcze raz napiszę, bo aż się wkurwiłem jakie to miałkie, ble.
Nowy singiel NAVa z Lil Babym i Travisem zjada ten album dupą, link poniżej, żebyście coś wartościowego wyciągnęli z tego tematu:
Re: [r&b] Beyoncé - RENAISSANCE (2022)
: 29 lip 2022, 9:29
autor: Jose
Podobne wrażenia jak gawi po pierwszym odsłuchu że 2-3 fajne piosenki, a reszta to chyba najsłabsza Beyonce ever
Re: [r&b] Beyoncé - RENAISSANCE (2022)
: 29 lip 2022, 9:38
autor: sebring
nwm po co komu tego słuchać, czuje się jakbym słuchał more life/honestly nevermind drejka, z tym że Beyonce ma większy talent wokalny
odpadłem w 2/3 płyty
Re: [r&b] Beyoncé - RENAISSANCE (2022)
: 29 lip 2022, 15:58
autor: przedszkolanek
gawi pisze: ↑29 lip 2022, 9:16
Nowy singiel NAVa z Lil Babym i Travisem zjada ten album dupą
nie no, dentist please, jedyne co wartościowe w tym singlu, to travis wniósł aportem, a i tak nav spierdolił
przedszkolanek pisze: ↑29 lip 2022, 3:55
fajne radiówki i postradiówki w sumie
potwierdzam po spanku, nie słuchajcie hejterów, może nawet jej najlepsza płyta
Re: [r&b] Beyoncé - RENAISSANCE (2022)
: 29 lip 2022, 16:32
autor: gawi
Przykład był dla pokazania jak chujowa imho jest ta płyta Bey, Nav chujowo ale stabilnie , a Beyonce lot w dół niczym basejumper. Z miękkim lądowaniem, bo pewnie cały świat krytyków poklepie ją po plecach i da BNM (jak The Carters ). Drake ze swoim housowym wysrywem przyniósł mi więcej funu podczas słuchania.
A żeby podać bardziej adekwatny przykład to powiem, że dzisiejszy singiel Rosalii zjada dupą ten album
swoją drogą, czego w oczekiwaliście po tej płycie? że będzie eksperymentalna? miały być radiówki i wyszły, tyle tylko że dodatkowo jednak coś tam poczerpane z różnych źródeł, głównie afrykańskich i jest dużo mniej sztampowo niż się należało spodziewać, a i radiowość większości numerów, rozumiana jako strefa komfortu typowego słuchacza docelowego, nie jest ściśle ortodoksyjna, więc jak dla mnie zaskoczenie na plus
Re: [r&b] Beyoncé - RENAISSANCE (2022)
: 29 lip 2022, 16:43
autor: gawi
Nie miałem w sumie żadnych oczekiwań, singiel mi się nawet podobał, chociaż szybko znudził, ale gdzie tej płycie do BEYONCE, 4 czy Lemonade? Jak mi miną pierwsze negatywne emocje związane z tym albumem to pewnie wrócę i na chłodno przesłucham, ale wątpię, że nagle zapałam do niej miłością.
Re: [r&b] Beyoncé - RENAISSANCE (2022)
: 29 lip 2022, 20:00
autor: sebring
przedszkolanek pisze: ↑29 lip 2022, 16:37
swoją drogą, czego w oczekiwaliście po tej płycie? że będzie eksperymentalna? miały być radiówki i wyszły
dobrego popu oczekiwalem, a wyszło nudne guwno
choć "oczekiwałem" to za duże słowo, bo nawet singli nie sprawdziłem w trakcie rolloutu
Re: [r&b] Beyoncé - RENAISSANCE (2022)
: 30 lip 2022, 22:45
autor: gawi
Dobra przyznaję, wróciłem dziś do albumu na chłodno i tym razem bardziej skupionym na odsłuchu, w słuchawkach. No i zaciekawił mnie, wrócę na pewno jeszcze żeby wyrobić sobie opinię, ale już parę fajnych smaczków wyczułem, które mi się podobają. Szczególnie kawałek America Has A Problem.
Dawno nie miałem takiego zwrotu jeśli chodzi o pierwszy i drugi odsłuch płyty
Dodano po 3 minutach 18 sekundach:
Ale nadal wkurwia mnie jedna rzecz, za dużo się dzieje na raz w wielu kawałkach, pewnie z czasem człowiek przywyknie, a czasem ciężko się chłonie taką muzykę