Strona 1 z 2

[serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 30 maja 2022, 20:27
autor: lygrys
I jak wrażenia po pierwszym odcinku kochani?

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 30 maja 2022, 22:46
autor: oKulTywowany
zjebane po disneyowsku czyli niezależna siła kobiet się zapowiada auuuuuu
Zdjęcia ładne i mozolne rozkręcanie fabuły przez co ostatnia scena w drugim odcinku nakręca
na razie średnio ,patrząc jakie pole do popisu było a tu juz na starcie kilka dziwnych zbiegów okoliczności i sceny pościgu xD

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 30 maja 2022, 23:56
autor: lygrys
Spoiler
WOW, czyli to jest prawda :shock:

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 31 maja 2022, 9:12
autor: trez
Scena pościgu w lesie to wielkie XD. Takiego zażenowania nie miałem nawet w Stranger Things. Zapowiadali jako sztandarowy produkt Disneya, no ale coś nie pykło. :oops:

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 31 maja 2022, 15:39
autor: mas
Po Solo i Fettcie zapowiada się żebędzie to kolejna postac ze zjebanym potencjałem przez Disneya, nie wspominając oczywiście juz o watkach spierdolonych w sequelach, widać przyzwoity Mandalorianin maks na co było ich stac.
Dodatkowo ilosc wątków dziejących się w Tattoine sprawia ze powoli mam wrażenie że jest to centrum galaktyki a nie jakieś wypizdowo
Poza tym choc serial łatwy w odbiorze tak ilosc głupot logicznych jak i tych fabularnych po dwóch odcinkach sprawia ze czasami ma się ochote rozchodzić to

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 31 maja 2022, 20:54
autor: Jasny
Dramat, obejrzę raz jeszcze i wydam werdykt, ale no spodziewałem się czegoś sensownego
Obi-wan wygląda jak mój stary

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 01 cze 2022, 11:52
autor: oKulTywowany
Trzeci odcinek co raz lepiej ale.......
Spoiler
Nie tak sobie wyobrażałem pierwsze spotkanie Kenobiego z Vaderem po Mustafar

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 02 cze 2022, 10:05
autor: mas
nie no tragedia nie oszukujmy się, to jak ten serial gwałci logikę to tragedia, postać Lei i trzeciej siostry to chyba jakaś parodia
Spoiler
chciałbym pozanać plan tego tunelu przez który uciekali bo tam się nic kupy nie trzyma
dziwią mnie pozytywne recenzje, ale to uniwersum ma chyba obecnie najmniej wymagających odbiorców gdzie wystarczy puścić ikoniczą postać z mieczem i to im wystarczy, a potem zdziwienie że pomimo jasnych przesłanek kończy się to marnie

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 16 cze 2022, 4:32
autor: tsuko
ja pierdole :bowdown: :bowdown:

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 22 cze 2022, 23:21
autor: piernikowyskoczek
ale to jest słabe, aż mnie serduszko boli, czytałem lepsze fanfiction

zawód dekady dla mnie


a chciałem być jak Kenobi



Dodano po 3 dniach 11 godzinach 5 minutach 50 sekundach:
co z tym forum, nikt się nie wychował na star warsach? stary was nie zabierał do kina na prequel trilogy? nie puszczał original trilogy z vhs? był pijany na plecach?

ostatni odcinek sztos, mogli zrobić krótszy film (takie były założenia), ale hajs z subskrypcji musi się zgadzać

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 22 cze 2022, 23:35
autor: mlodyperkez
no ja sie zabieram wlasnie od jakiegos czasu ale widzac memy czy oceny to az sie boje tykac. szczegolnie ze ani mandalorian, ani boba fett dupy nie urwaly. teraz jak juz wyszla calosc to moze odpale ale czuje ze bede zalowal. jebac cie disney.

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 23 cze 2022, 0:34
autor: mas
piernikowyskoczek pisze: 22 cze 2022, 23:21 ostatni odcinek sztos
Powiesz mi co tam było sztosowego? Ilosc głupot i nieścisłości fabularnych przekroczyła chyba wszystkie dotyczcasowe a i tam dobrze nie było
Spoiler
Vader napierdalajacy kamieniami i po prostu odchodzacy z pola walki, następnie boost keboniego po flashbackach, po czym po prostu odchodzi xD cała postać 3 siostry ktora jest jeszcze głupsza niż jednowymiarowe siekaczka na ktora była kreowana (sam fakt ze w ogole przeżyła), branie całego nisCzyciela by gonił kenobiego jak i tak chcial walczyć 1vs1 zamiast polecieć jakimś ścigaczem a reszta mogła transporter gubić i wiele wiele więcej
Totalnie nie miałem oczekiwania po tym serialu, zwaszcza w takiej formie, w dodatku mocno ograniczony fabularnie a i tak jestem rozczarowany i i niektóre momenty i tak mocno lore spierdolily. Nie polecam jako serial, do obejrzenia tylko z obowiązku ale to moja opinia i tak nic nie zmieni, nie mniej radze przygotować się że będzie to bolesne, kreskówki z Cartoon Network trzymały się bardziej własnej logiki

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 23 cze 2022, 1:08
autor: oKulTywowany
Gówno jak chuj ten serial i cały nowy kanon liże prącie łącznie z tymi kto to napisał od disneyaa :wall:

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 23 cze 2022, 7:54
autor: piernikowyskoczek
mas pisze: 23 cze 2022, 0:34 Powiesz mi co tam było sztosowego?
Spoiler
dialog z rozwaloną maską i qui-gon, a w piątym odcinku flashback

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 23 cze 2022, 10:03
autor: mas
czyli sam widzisz bardziej momenty/sceny i motywy bazujące na nostalgii a nie coś większego zbudowanego przed Disney

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 23 cze 2022, 14:11
autor: Patryk233
Spoiler
Vader, to jednak cipa. Znowu dał się porobić przez Bena. Nie widzę tej jego potęgi...
naucz się wstawiać spoilery w [ spoiler ], następnym razem będzie ostrzeżenie / gogi

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 23 cze 2022, 19:57
autor: piernikowyskoczek
mas pisze: 23 cze 2022, 10:03 czyli sam widzisz bardziej momenty/sceny i motywy bazujące na nostalgii a nie coś większego zbudowanego przed Disney
no coś w tym jest, dla mnie by się podobał nostalgiczny dwugodzinny film, a że chcieli napędzić disney+ (co się pewnie znamienicie udało), to zrobili serial, gdzie musieli sami budować, a sami nie umią

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 29 lip 2022, 16:19
autor: phobos
zero klimatu, jedyna fajna scena to w ostatnim odcinku co
Spoiler
vader napierdalany jest kamieniami, bo mi się kojarzy z umiejętnością jedi consulara w the old republic, gdzie jest to ekwiwalent force lighting po ciemnej stronie
serial z bobą miał jeszcze jako-taki klimat, chociaż sama kreacja się ludziom nie podobała, ja nie znam za dobrze tej postaci więc było mi wszystko jedno, ale było czuć "uniwersum", tu za chuja

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 20 sie 2022, 15:17
autor: MoTyW
Pierwsze dwa odcinki dawały jeszcze jakąś nadzieję, później natomiast niestety równia pochyła, ale z momentami, a to już coś (przy czym jest mi w kurwę smutno, że codziennością stały się takie sądy w kontekście mojego ukochanego uniwersum, ale cóż, it is what it is).
piernikowyskoczek pisze: 23 cze 2022, 19:57 no coś w tym jest, dla mnie by się podobał nostalgiczny dwugodzinny film, a że chcieli napędzić disney+ (co się pewnie znamienicie udało), to zrobili serial, gdzie musieli sami budować, a sami nie umią
Dokładnie takie samo miałem wrażenie po ostatnim odcinku - podstawa była ok, ale namnożyły się totalnie zbędne/idiotyczne wątki i głupoty, które rozmywały całość. Gdyby zrobić z tego ~2h film, byłoby o wiele lepiej.
Spoiler
Wątek małej Lei w duchu prequeli (mam wrażenie, że jest to trochę kalka wątku małego Anakina), choć dało się do tego podejść inaczej, mniej jak do dziewczyńskiej wersji Denisa Rozrabiaki, ale rozumiem, że było na to parcie... Szkoda że wyszło idiotycznie (też nie mogłem z pościgu w lesie, dosłownie kino familijne klasy B z lat 80.), bo sam pomysł, w oderwaniu od wykonania, nie był zły i kupiłbym to, gdyby ten pociąg się nie wykoleił zaraz po odjeździe ze stacji.

Trzecia Siostra do wyjebania w momencie jak Vader ją skończył i w sumie cały ten wątek małego Luke'a w końcówce totalnie na siłę. Myślałem, że Inkwizytorzy będą mnie wkurwiać, ale o dziwo tutaj nie było tragedii (choć ich obecność zbyt wiele nie wnosiła).

Dodatkowo mamy oczywiście wymienione już wcześniej dziury fabularne i idiotyzmy typu zakrzywiająca czasoprzestrzeń topografia Ścieżki, czy irracjonalne działania bohaterów - nie żeby Gwiezdne Wojny zawsze były super spójne i racjonalne, ale w nowoczesnych tworach widzę mocny wzrost natężenia tego problemu.

Ostatnia walka Vadera z Kenobim sztos dla oka, ale fabularnie niestety bez większego dramatyzmu (oczywiście efekt pojedynku na Mustafar jest nie do odtworzenia, ale moim zdaniem dało się z tego wycisnąć więcej), jak zresztą z obecności Vadera w ogóle, ale tutaj i tak nie jest źle i ten wątek uważam za najlepszy. Na feelsach zagrała mi też obecność Qui-Gona, ale dokładnie na to zostało to obliczone (nie hejtuję jednak).
phobos pisze: 29 lip 2022, 16:19 serial z bobą miał jeszcze jako-taki klimat, chociaż sama kreacja się ludziom nie podobała, ja nie znam za dobrze tej postaci więc było mi wszystko jedno, ale było czuć "uniwersum", tu za chuja
Tutaj się akurat nie zgodzę - wizualnie Kenobi został zrealizowany w duchu prequeli i jako jakaś tam forma kontynuacji, czy też przeniesienia na czasy współczesne ówczesnego trendu w kinie, nawet daje radę. Nie znalazło się tu nic w stylu gangu kolorowych skuterków z Fetta, co było tam dla mnie absolutnie nie do przełknięcia (pomijając już jak zjebali tę postać, bo nie o tym gadka).

Nie miałem większych oczekiwań, natomiast fala hejtu wydaje mi się nieco przesadzona. Jest to średniak, co oczywiście na warunki uniwersum nie wystarczy, ale patrząc z dystansu, ultra tragedii też nie ma - dla mnie produkt lepszy od Fetta, jeżeli o wkład w markę chodzi (a że generalnie ze strony Disneya ten wkład jest ujemny to inna sprawa).

Niestety problem wiecznie jest ten sam i mam wrażenie, że Disney próbował już różnych rzeczy, z takim samym miernym skutkiem i obecnie jesteśmy już w fazie zmęczenia materiału.

Re: [serial] Star Wars: Obi-Wan Kenobi (2022)

: 03 gru 2022, 11:08
autor: MoTyW
Mam następujące spostrzeżenie, którym pragnę się podzielić... Sorki przy tym za podwójny post, ale fakt, że odgrzebuję ten temat kilka miesięcy po swoim uprzednim poście też stanowi jakiś wniosek, w kontekście moich przemyśleń.

Przypomniałem dziś sobie, że istniał taki serial. Był sobie Kenobi, coś tam chodził se po świecie (albo i światach) ze smutną miną i na końcu bił się z Anakinem. Coś tam jeszcze małą Leia, ale to tyle. Refleksja ta niestety obrazuje największą bolączkę tego dzieła, i ponownie, jak już wielokrotnie to mówiłem, sprawa wygląda w moim osobistym odczuciu podobnie w przypadku wszystkich nowych live action produktów Star Wars, pomijając może Mandalorianina (bo to się naprawdę udało) i Andora (bo jeszcze nie widziałem).

Tak więc, gdybym jeszcze rok temu powiedział, że serial o Kenobim zostanie zapomniany po paru miesiącach i np. jednej stronie tematu, nwm czy ktoś by w to uwierzył (sam też się takiej skali zobojętnienia, nawet tylko u samego siebie, nie spodziewałem). Życie pisze jednak najbardziej nieprzewidywalne scenariusze:)