Temat o raperach, którzy w życiu popełnili straszne rzeczy i o tym jak podchodzicie do ich twórczości.
Jesteście w stanie normalnie słuchać płyt raperów, którzy zostali oskarżeni lub skazani za przemoc domową, molestowanie seksualne, gwałt, posiadanie pornografii wykorzystujące dzieci czy zwierzęta, pobicie, morderstwo czy handel narkotykami?
Jak słuchacie, to robicie to z legalnego źródła by taki raper zarobił czy raczej sięgacie po pirata by typ nic nie zarobił.
Ja nie ukrywam, że mam z tym problem i przeważnie posiłkuje się piratem.
Tak ostatnio zrobiłem sięgając po płyty rapera Skull Duggery (Ex No Limit Soldiers)
On September 25, 2009, Skull Duggery was arrested after police searched his Baton Rouge home. Authorities executing a search warrant found many violent child pornography videos on his computer. Authorities also found a .223 caliber rifle, a .40 caliber handgun, and marijuana. On April 11, 2011, he was sentenced to 6 years in prison.[2]
Z Mystikalem też mam problem, bo lubię jego flow, nawet chciałem sobie kupić na winylu płytę "Unpredictable", ale ostatecznie nie kupiłem.
Płyty South Park Mexican prawdopodobnie przesłucham z pirata, ale głównie w celach historycznych, bo nigdy nie lubiłem jego stylu rapowania.
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 13:19
autor: maciek
Nie mam z tym jakiegoś wielkiego problemu ale też nie słucha mi się ich muzyki komfortowo.
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 13:29
autor: 8na10
przecież jakby ludzie oddzielali to by musieli wyłączać radio za każdym razem jak majkela puszczają, bo był pedofilem.
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 13:38
autor: Rupert
Tak mam wyjebane na to z kim belmondo bierze kapiel
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 13:44
autor: jajca
chyba wlasnie jakby nie oddzielali, i sporo ludzi już nie lubi piosenek Majkela w pakiecie z nielubieniem Majkela, ja chciałbym oddzielać i staram się nad tym pracować ale nie zawsze się udaje, swoja droga Charlie Manson mial pare fajnych numerów, jeden mu nawet podjebał Dennis z Beach Boys (u ktorego skądinąd sympatyczny Karol pomieszkiwal przez jakiś czas) i nawet wszedł na album BB 20/20
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 13:51
autor: OmarStooleyman
Nie oddzielam, dzieło to manifest twórcy. Wszystko rozbija się o to, jak bardzo szkodliwy był czyn, są rzeczy w moim systemie wartości nie do przeskoczenia i jest tym m.in. jebana pedofilia. Nie mógłbym słuchać artysty jawnie nakrytego na takim występku, nie wiedziałbym w ilu dziełach tak naprawdę nie ukrył jakiś swoich chorych fantazji. Często tacy ludzie są także zwyczajnymi narcyzami, więc nie chcę im dawać atencji i podtrzymywać pamięci o nich. Potępienie ich dzieł i spisanie na zapomnienie jest dla może być dla takich narcyzów psychopatów większą karą niż odsiadka.
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 13:58
autor: koniec
generalnie oddzielam ale mam jakieś granice, nie są one takie same dla każdego bo artystom, których bardziej lubię więcej wybaczam. Może trochę hipokryzja ale chuj
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 14:00
autor: the badman
W większości tak w sumie, aczkolwiek takiego Kartkiego to odkąd wyszło że jest damskim to jebie na pełnej fali i nie przesłuchałem nawet pół numeru. A na żywo bym mu jebnął w pysk. W sumie dużo nie straciłem przestając go słuchać. A w USA to wyjebane co kto robi bo tam 50% to idioci którzy coś odjebują, strzelają, ćpają itp
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 16:25
autor: gawi
8na10 pisze: ↑24 mar 2022, 13:29
przecież jakby ludzie oddzielali to by musieli wyłączać radio za każdym razem jak majkela puszczają, bo był pedofilem.
Chuja prawda. Uniewinniony.
Ale zaraz napiszesz, że przecież dokument na ten temat był na HBO, więc jakby co to chujar, tak Cię uprzedzę, żebyś się nie wygłupił
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 16:27
autor: hwjsk
****
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 16:52
autor: 8na10
gawi pisze: ↑24 mar 2022, 16:25
Chuja prawda. Uniewinniony.
Ale zaraz napiszesz, że przecież dokument na ten temat był na HBO, więc jakby co to chujar, tak Cię uprzedzę, żebyś się nie wygłupił
ta? ok. ale i tak gość był creepy w huj, i tam było coś na rzeczy ewidentnie
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 16:52
autor: lygrys
Na serio nie macie problemu by słuchać z legalnego źródła kawałków kogoś kto np. został skazany za molestowanie seksualne i gwałt?
Ja mam problem, bo mnie przekonuje argument, że za niektóre czyny ludzie nie powinni zarabiać jako osoby popularne, tylko co najwyżej pracować jako przysłowiowy kierowca UBERa.
Pytanie czy za niektóre czynny człowiek powinien być promowany jako celebryta, nawet jak się do czegoś przyznał i próbował odkupić?
Czy za molestowanie czy zgwałcenie kogoś w ogóle można się odkupić i czy powinno?
Ja na przykład miałbym problem z chodzeniem w koszulce 2pac'a po tym jak został skazany za molestowanie.
Ayanna Jackson Details Being Sexually Assaulted by 2Pac and His AssociatesSpoiler
gawi pisze: ↑24 mar 2022, 16:25
Chuja prawda. Uniewinniony.
Ale zaraz napiszesz, że przecież dokument na ten temat był na HBO, więc jakby co to chujar, tak Cię uprzedzę, żebyś się nie wygłupił
ta? ok. ale i tak gość był creepy w huj, i tam było coś na rzeczy ewidentnie
Z tego co pamiętam, to doszło do ugody czyli wizerunkowo to i tak wygląda jakby typ płacił za milczenie.
Według mnie to jest mocno prawdopodobne, bo Jacko miał pojebanego ojca i dzieciństwo, do tego jego bracia ruchali groupies przy nim jak był dzieckiem z tego co pamiętam, a jemu kazali udać, że spi.
Kochanek Liberace twierdził też, że przespał się z Jacko i twierdził, że tym był beznadziejny.
Możliwe, że kompleksy i chęć dominacji przekierowała jego popęd seksualny na dzieci.
Dodano po 2 minutach 5 sekundach:
aleksy pisze: ↑24 mar 2022, 16:58
a morderstwo okej?
Zależy jakie morderstwo?
Czy w samoobronie czy podczas starć gangów?
Bo jak słyszę Free C-Murder to nie kumam jak można w ogóle coś takiego mówić i liczyć na to by typa zwolnili.
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 17:02
autor: 8na10
aleksy pisze: ↑24 mar 2022, 16:58
a morderstwo okej?
no właśnie. zawsze mnie to zastanawiało, że wg społeczeństwa zgwałcenie kogoś stoi wyżej w hierarchii zbrodni niż morderstwo.
ja mam wyjebane w tych ludzi, słucham se tylko muzyki. a że małolat k2 zajebał człowieka nożem? no trudno, ale barsy i flow ma legendarne
e: a dobra tera sprawdziłem, że chłopak co wyłapał 13 ciosów nożem jednak przeżył, no to se podstawcie jakiś inny przykład ulicznika, ale wiecie o co kaman
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 17:03
autor: gawi
Se możecie gdybać. Jacko nie żyje i nigdy się nie dowiemy jak było naprawdę. Skazania nie było i tyle. To że był dziwny i miał dziwne relacje z dziećmi (jakby sam był dzieckiem w ciele dorosłego) nie oznacza że je molestował.
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 18:36
autor: koniec
8na10 pisze: ↑24 mar 2022, 16:52
ta? ok. ale i tak gość był creepy w huj, i tam było coś na rzeczy ewidentnie
tak samo można powiedzieć, że coś na rzeczy było z tymi co go oskarżali bo kilkukrotnie zmieniali wersje wydarzeń na odwrócone o 180 stopni.
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 19:17
autor: DoubleB
jestem w stanie rozdzielić dzieło od twórcy i przychodzi mi to niezwykle łatwo, mianowicie nie śledzę nic na temat wykonawców oprócz wydawanych przez nich singli i albumów. jeśli w utworze nie padnie jasno, że typ jest pedofilem i się przyznaje (jakkolwiek abstrakcyjnie to brzmi) czy coś w ten deseń, to nawet mogę nie wiedzieć, czy gdzieś tam w tle nie toczy się afera z jego udziałem i słuchać na czilu i wyjebce co tam nowego naklepał.
takiego bobby'ego shmurde, który się sam wsypał (co za debil btw) to bardzo dobrze mi się słucha mając z tyłu głowy co tam nawywijał, jakby nie tyka mnie to i poniekąd uznaję te incydenty i wyskoki za bardziej powszechne w tamtejszej kulturze niż w naszej (tak, mam jakoś podświadomie tamtejsze gangi za składających się w dużej mierze z kompletnych debili, chociaż zresztą jak wszystkie). tupac był oskarżany o gwałty i tak naprawdę chuj wie jak to było i nikt się na sto procent nie dowie, smród pozostał jak zawsze przy takiej sprawie, mimo to słucha mi się go wybornie. to samo erick sermon, który nasłał zakapiorów na swojego najlepszego kumpla (co jest udowodnione), to mimo to mogę go słuchać, bo robi przezajebiste gówno, a wręcz najzajebistsze robił w czasie kiedy wydarzyła się ta krzywa akcja. połowa tych raperów, których słuchamy, coś tam kiedyś odjebała, a mimo to owoce twórczości są na tyle dobre (czy tam podobające się odbiorcy), że zwyciężają z tłem jaki stanowi jego życie pozamuzyczne.
no ale jakby mi z rodzimego podwórka wyskoczył oskar pam pam albo inny kaczor brs z tekstem rodem ze spawaczy, że spalili komuś chałupę i zgwałcili żonę, lub faktycznie dotarło do mnie z eteru że takie coś miało miejsce, to bym już ich raczej nie słuchał. inna sprawa, że tak czy srak nie słuchałbym polskiego ulicznego rapu, bo mam na jego temat wyrobioną opinię.
Re: Oddzielacie dzieło od twórcy?
: 24 mar 2022, 22:12
autor: lygrys
Ja pamiętam, że mną wstrząsnęła informacja o tym, że Afrika Bambaataa został oskarżony o to, że w latach 90-tych wykorzystywał seksualnie młodych chłopców.
Child molestation allegations
In April 2016, Bronx political activist Ronald "Bee-Stinger" Savage accused Bambaataa of molesting him in 1980, when Savage was 15.[36] Following Savage's allegations, three more men accused Bambaataa of sexual abuse.[37] Bambaataa issued a statement to Rolling Stone denying the allegations.[38] In early May 2016, the Universal Zulu Nation disassociated themselves from Bambaataa as part of an organizational restructuring that saw the group removing "all accused parties and those accused of covering up the current allegations of child molestation" from their current roles in the organization.[39]
On May 6 that year, Bambaataa left his position as head of The Zulu Nation.[40] Then, a month later, The Universal Zulu Nation issued an open letter apologizing to the people alleging Bambaataa had sexually abused them while expressing responsibility for the organization's "poor response".[41] The letter was signed by nearly three-dozen members of the Zulu Nation, including leaders from as far as New Zealand.[42]
In October 2016, Vice published an investigative article titled "Afrika Bambaataa Allegedly Molested Young Men For Decades" and reported stories from the alleged victims and witnesses. The article stated the accusers "claim that these accounts of alleged abuse have been common knowledge in the Bronx River community and beyond since the early 1980s, including among many of Bambaataa's closest friends and Zulu soldiers."[43] In a March 2021 interview, Melle Mel would not respond to whether the molestation allegations were known.[44]
No charges have been brought upon Afrika Bambaataa to date.[45] In October 2021 Bambaataa was sued by an anonymous man who alleged that between 1991 and 1995 Bambaataa engaged in repeated sexual abuse with him when he was a minor and also sex trafficked him to other adult men.[4