1. Tical
2. Biscuits
3. Bring the Pain (feat. Booster)
4. All I Need (feat. Streetlife)
5. What the Blood Clot!?! (feat. RZA & Y-Kim the Ill Figure)
6. Meth vs. Chef (feat. Lounge Lo & Raekwon)
7. Sub Crazy
8. Release Yo' Delf (feat. Blue Raspberry)
9. P.L.O. Style (feat. Carlton Fisk)
10. I Get My Thang in Action
11. Mr. Sandman (feat. RZA, Blue Raspberry, Inspectah Deck, Streetlife & Carlton Fisk)
12. Stimulation (feat. Blue Raspberry)
13. Method Man (Skunk Remix)
Lubię typa, ma świetny głos, super debiut chociaż ludzie hejtują, że nigdy ponad to się nie wzniósł. Racja, no ale to wejście
I came to bring the pain hardcore from the brain
Let's go inside my astral plane
Find out my mental's based on instrumental
Records hey, so I can write monumental
Biggie na debiucie zaprosił tylko jego.
W playliście brakuje hitu "I'll Be There for You / You're All I Need to Get By" (featuring Mary J. Blige), wersja razor sharp z klipu to był ogień.
Re: Method Man - Tical (1994)
: 16 maja 2019, 13:28
autor: wtt
W OP jest ten numer, który dodałeś, nie wiem czemu Tobie sie nie pokazuje. Method Man to super raper z bardzo chujowa dyskografia solowa, niestety. Jemu jest (a raczej już był) potrzebny dobry producent wykonawczy.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Method Man - Tical (1994)
: 15 lis 2019, 20:32
autor: przedszkolanek
25 rocznica e-koledzy i e-koleżanki
Re: Method Man - Tical (1994)
: 19 sty 2020, 17:59
autor: Yayo
Mój ulubiony debiut z obozu Wu, chociaż obiektywnie Ghostface, GZA czy Raekwon chyba lepsze płyty wydali.
Re: Method Man - Tical (1994)
: 19 sty 2020, 19:12
autor: vampmoney
Ja bardzo Tical lubię ale ja w przeciwieństwie do e-kolegi wyżej częściej wracam i ogolnie bardziej lubię całą resztę debiutów od Wu
Re: Method Man - Tical (1994)
: 19 sty 2020, 23:32
autor: Waldek98
Ulubione solo dla mnie od Wu Tangu. Nie ukrywam, że nie sprawdziłem wszystkich ale na 99,9% ani Cappadonna ani Masta Killa nie wznisli sie wyzej od Ticala na pierwszym solo.
Uwielbiam Release Yo Delf, uwielbiam remix "Method Man", uwielbiam Bring The Pain i Meth vs Chef.
Mega fajny klimat jeżeli chodzi o bity.
Chcę to sobie kupić już chyba 3 rok i zawsze jakoś koniec końców kupuję co innego raz już miałem to doklepane ale typek wysłał mi drugie solo Metha zamiast Ticala (pomylil się wstawiając ogłoszenie). Chociaż oddał hajs, więc płytka wpadła za darmo
Re: Method Man - Tical (1994)
: 19 sty 2020, 23:40
autor: TheD
Usunięto
Re: Method Man - Tical (1994)
: 19 sty 2020, 23:53
autor: Yayo
To nie raper tylko remix grupy The Prodigy i jest na reedycji. A ja się jebłem z debiutem GZA'y - chodziło mi o jego drugie solo. Podstawowa wersja "Revenge Of The Dreamers III" mnie nie porwała i zdecydowanie zamiast niej lepiej posłuchać "Tical"a, klasyk .
Re: Method Man - Tical (1994)
: 20 sty 2020, 20:04
autor: TheD
Usunięto
Re: Method Man - Tical (1994)
: 20 sty 2020, 20:23
autor: lysy
poza debiutem moja ulubiona rzecz z wu-tangu. solówki raekwona i gzy podchodziły mi tylko bitowo, natomiast meth jest takim pozytywnym typem tutaj, że aż łeb sam sie buja
Re: Method Man - Tical (1994)
: 20 sty 2020, 21:41
autor: gawi
To teraz zobaczcie coś czego już nigdy nie odzobaczycie po spojrzeniu na tę okładkę
Dym z ust Metha układa się w stojącego kutasa, nieprawdaż?
Re: Method Man - Tical (1994)
: 20 sty 2020, 21:44
autor: gonny_trebor
Re: Method Man - Tical (1994)
: 21 sty 2025, 17:21
autor: 4-HO-MET
Uwielbiam klimat tego albumu. Mroczna, przeciążona basem, przejarana blantami nasączonymi pcp surowizna. No i Meth płynący nieustępliwie po tym wszystkim. Rozpoczyna się kawałeczkiem Tical z ikonicznym intrem: Spoiler
następnie mamy Biscuits no i oczywiście Bring the Pain. Ta trójeczka nadaje ton całej płycie.
Największy niszczyciel:
"Blasted, buggin' off Bacardi and acid. Flippin' on the mic, it's a classic"
No i featy na Mr. Snadman, Deck po prostu rozpierdala tam swoją zwrotką, a Carlton Fisk zamyka numer storytellingiem rodem z hongkońskiego akcyjniaka.
Re: Method Man - Tical (1994)
: 21 sty 2025, 19:28
autor: gods bidness
Katowałem to na kasecie sporo 25 lat temu i nadal lubię i też to mój ulubiony debiut Wu. Z rok temu kupiłem na winylu i mam wrażenie, że to jakieś niezmasterowane gówienko w tej wersji, ale musiałbym posłuchać więcej czy mi się nie zdawało, bo słuchałem z raz. Też odsłuchiwałem ją z tydzień temu i widzę, że wyjebałbym z niej 4 utwory: Biscuits, Stimulation, PLO style, Mr. Sandman., choć może Stimulation bym zostawił. Tak czy inaczej zostałaby epka.
A najlepszy track to oczywiście I Get My Thang in Action, choć przed laty też najbardziej sub crazy lubiłem, jak tam flow wyginał i przerzutnie na pół wyrazu do nowego barsa wyprawiał.
Re: Method Man - Tical (1994)
: 21 sty 2025, 20:03
autor: jogi
Release Yo Delf to bengier nad bengiery.
Re: Method Man - Tical (1994)
: 22 sty 2025, 15:49
autor: many-s
Uwielbiam
Release Yo Delf (Prodigy Mix)
od momentu jak usłyszałem to na ścieżce dźwiękowej filmu 187 z Samuelem L. Jacksonem.