Najbardziej trillowe gówno, dużo produkcji Swishahouse, mogę tylko polecić
Re: Texas
: 14 wrz 2021, 1:11
autor: TheD
Usunięto
Re: Texas
: 14 wrz 2021, 9:28
autor: Dzonson
Dirty Money jest strasznie niedocenionym albumem. Zdaje mi się, ze to jest liryczny peak Buna B plus goście na najwyższym poziomie. Like a pimp, PA Nigga, Money, hoes & power żeby wymienić te najciekawsze, ale czy da się zapomnieć o Take it off, Wood Wheel, Let me see it, Choppin blades?
I takim sposobem wymieniłem ponad pół tracklisty. Wjazd Chada w Wood Wheel będę już do końca życia krzyczał za każdy razem jak wjeżdża kawałek. Holla at your bitch, now your bitch on my team
Z dobrych ale mało znanych albumów polecam Botany Boyz - Thought of Many Ways (1997). Kozacka produkcja, goście z wysokiej półki i rap do fury taki, jaki powinien być.
Re: Texas
: 14 wrz 2021, 10:07
autor: Waldek98
Ja od siebie mogę dodać debiut Chamilionaire, DJ Screw - Ridin', E.S.G - Sailin' Da South, pierwszy Trill od Buna
Re: Texas
: 14 wrz 2021, 12:11
autor: TheD
Usunięto
Re: Texas
: 14 wrz 2021, 13:38
autor: Hytry Wałek
Z-Ro też dobry wariat. Z nowszych rzeczy od niego to traczek Devil Ass City pięknie mi siada.
Z-Ro - Devil Ass City
"hit yo ass with a curtis,
what the fuck is a curtis
my nigga that's a 50"
Re: Texas
: 14 wrz 2021, 15:57
autor: Dzonson
Jest na YT sporo DVD które w tamtym czasie wychodziły na potęgę na południu. Stamtąd dowiedziałem się o tym klipie
Re: Texas
: 14 wrz 2021, 16:20
autor: ZRO
Tych raperów, składów, producentów, wokalistów, płyt, mixtejpów jest tyle, że można wymieniać bez końca.
Ostatnio sobie wróciłem do tej dwójki:
E.S.G. - u mnie w top 5 ulubionych raperów z Houston. 2 pierwsze albumy to oczywiście klasyczne pozycje. Ogólnie 5 pierwszych solowych projektów jest na dobrym poziomie. Trochę mroczniejsze Return Of The Living Dead lubię, Shinin N Grindin, ale City Under Siege to wg mnie nr 3 w jego dyskografii. W Grippin Grain jedna z lepiej i fajniej zarapowanych gościnnych zwrotek Slim Thuga. Spoiler
Lil Flip - zdania co do niego są raczej podzielone. Sam lubię sporo kawałków od niego. Te ze swoim kuzynem Shastą dobrze wspominam.
Spoiler
Texas, to nie tylko Houston. Z Dallas na pewno mogę polecić te starsze pozycje:
Pimpsta – Dickies & House-shoes
Ganksta C – Stepchild
Ron C – The "C" Theory
Kottonmouth – 100% Kottonmouth
p.k.o. – No Pain No Gain
Jeszcze Mr. Lucci i Mr. Pookie. O The D.O.C. nie wspominam. Na Lurcha szkoda słów. W późniejszych latach był Big Tuck, Dorrough , Yella Beezy i paru innych.
Wracając do Houston, Paul Wall wypuścił nowy materiał. Jest kilka niezłych numerów
Spoiler
Re: Texas
: 14 wrz 2021, 21:16
autor: camzat
K-Rino uznawany przez niektóre kręgi za lirycznego geniusza.
Btw oprócz feat'a u tomba, trafiłem też, że dograł się dla jakiegoś polskiego nn
Re: Texas
: 15 wrz 2021, 0:31
autor: Paul
Warto jeszcze wspomnieć, że to, co odróżnia rap z Texasu od innych rejonów Stanów Zjednoczonych to kult bycia on the come up. Podczas gdy większość południowych rapsów i nie tylko, w okresie około 1997-2005 kultywowało bycie Tony Montaną i tym gościem, któremu już się udało, raperzy z Texasu często nagrywali numery o dosyć przyziemnych planach i pracy, którą trzeba wykonać, aby dojść do bogactwa. Znana jest historia Slim Thuga, który był Already Platinum, będąc już grubo zarobionym na legalu zanim zaczął karierę rapową i podążając tym tropem - największym flexem na nagrywkach z rejonów Lone Star State często nie było bycie narkotykowym baronem, a posiadaczem myjni, salonu fryzjerskiego i innych legalnych biznesów. Do dzisiaj trend ten bardzo promuje na przykład Paul Wall.
Przy okazji, skoro wymieniamy swoje ulubione nagrania, z nieoczywistych albumów dla mnie pierwsze Serve & Collect to osobisty klasyk, który znam na pamięć i nawet po kilku latach mogę recytować te zwrotki. Jak to wyszło, to nie wyciągałem tego zripowanego CDra z odtwarzacza chyba przez rok. Wersja z bonus trackami to definicja nowoczesnego Teksańskiego brzmienia i jak na ten plastikowy okres całkiem nieźle się to zestarzało, a I'm Fresh*, to nadal najlepszy numer o byciu fresh.
*na streamingach niestety lata wersja bez tego sztosu i bonusów, nie polecam - to jest TO czego potrzebujecie
Re: Texas
: 15 wrz 2021, 16:40
autor: Parlae
Oj tak, popieram uż. Paul. Serve & Collect to taka kwintesencja Texas rapu tamtych lat. Kapitalne bity od Mr. Lee, którego swojego czasu byłem wielkim fanem. Szkoda, że następne części nie dotrzymywały poziomem.
A ogólnie to jest temat rzeka. Mnóstwo fajnych płyt z Texasu przekatowalem.
Re: Texas
: 15 wrz 2021, 16:54
autor: ZRO
To ja się spytam o coś innego. Co z teksańskiego rapu z ostatnich paru lat polecicie? Odpadają starzy wyjadacze (z tym jestem na bieżąco, tak samo Le$, Killa Kyleon itp.). Bardziej z nowszych zawodników, może akurat coś mnie zaskoczy i tego nie znam.
Re: Texas
: 15 wrz 2021, 17:00
autor: TheD
Usunięto
Re: Texas
: 15 wrz 2021, 18:27
autor: ZRO
Maxo znam od samego początku działalności rapowej Bun weteran, zawsze coś od niego sprawdzam.
Re: Texas
: 16 wrz 2021, 10:24
autor: gods bidness
To dobry temat, żeby spytać co się stało z Chamillionairem. 15 lat temu to był ścisły top popularności, Sound of Revenge (choć po latach brzmi trochę kiczowato, jak wiele albumow z tamtych czasów) był doceniany przez publikę i krytyków, Rollin' leciało w każdej stacji radiowej, wypuszczał mocne mixtape'y na kradzionych bitach, a od lat nic ani o nim, ani od niego nie słyszałem.
As his music career begun to take a downward trajectory, Chamillionaire, had a ‘Plan B.’ He quickly learned the ropes of becoming an entrepreneur. 15 years on, he has transitioned from a rapper to a big-time entrepreneur, investing in tech firms and early start-ups.
Nieźle. Czyli potwierdzają się słowa kolegi wyżej o on the come up mentality Teksańczyków.
Re: Texas
: 14 lut 2022, 11:59
autor: lygrys
Wreszcie znalazłem ten teledysk, który szukałem od lat, a nie pamiętałem jak to się nazywało.