Strona 1 z 1

Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 15 maja 2019, 20:20
autor: wtt
Spoiler
Obrazek
Disc One:
01. Wu-Revolution (feat. Blue Raspberry, Popa Wu & Uncle Pete)
02. Reunited (feat. Ms. Roxy)
03. For Heavens Sake (feat. Cappadonna)
04. Cash Still Rules/Scary Hours (Still Don't Nothing Move But the Money) (feat. La the Darkman)
05. Visionz
06. As High as Wu-Tang Get
07. Severe Punishment
08. Older Gods
09. Maria (feat. Cappadonna)
10. A Better Tomorrow
11. It's Yourz

Disc Two:
01. Intro
02. Triumph (feat. Cappadonna)
03. Impossible (feat. Tekitha)
04. Little Ghetto Boys (feat. Cappadonna)
05. Deadly Melody (feat. Streetlife)
06. The City
07. The Projects
08. Bells of War
09. The M.G.M.
10. Dog Shit
11. Duck Seazon
12. Hellz Wind Staff (feat. Streetlife)
13. Heaterz (feat. Cappadonna)
14. Black Shampoo
15. Second Coming (feat. Tekitha)
16. The Closing (Outro)


https://itunes.apple.com/us/album/wu-ta ... /268503472
Spoiler

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 15 maja 2019, 21:50
autor: Dill
dobra i odnoszę wrażenie, że na przestrzeni lat niedoceniona płyta, a "reunited" to sztos jak stąd do nie wiem.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 15 wrz 2024, 21:27
autor: Jose
O tym, kto tu jest najlepszy moglibyśmy się kłócić długo, ale kto wg Was wypada tutaj najsłabiej? Bo, kurde, metodą eliminacji wyszłoby mi na to, że Masta Killa (co być może jest oczywiste) i RZA. Często poza bitem i jakoś pokracznie rapuje i ja wiem, że to miała być taka stylówka i w ogóle, ale przez niego często jestem wybijany z immersji. U-God zanotował chyba największy progres od debiutu, bo tam był przeciętny/słaby, a tutaj ma fajne zwrotki - wciąż to ta słabsza połówka tego 10-osobowego składu, ale pozytywne zaskoczenie.

No i szkoda tej utopionej płyty Inspectah Decka, bo on często był znakomity, a nie dorobił się takiej kariery jak Ghost, Rae czy Meth.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 15 wrz 2024, 22:20
autor: Paul
U-God przekroczył granicę rozumu i godności człowieka tworząc Black Shampoo, najsłabszy wers Masta Killa nie jest w stanie sięgnąć tego dna :lol:

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 15 wrz 2024, 22:29
autor: Jose
No fakt - to jest solidny argument przeciwko U-Godowi xd Still, w tych wspólnych trackach imo nie wypada najsłabiej.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 15 wrz 2024, 23:12
autor: Paul
U-God wjeżdża energicznie w Severe Punishment czy It's Yourz, co brzmi dobrze, spoko też dał w A Better Tomorrow, ale większość tych jego zwrotek ma konstrukcję i sens tej słynnej Eldokowej myśli uwolnionej. Tak na marginesie, umieszczenie takiego prysznicowego szlagieru po Hellz Wind Staff i absolutnej Shaolinowej fortecy jak Heaterz na najlepiej sprzedającym się albumie Wu ever było delikatnie mówiąc niefortunne, jest to prawdziwy tracklistowy shockers :lol:

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 16 wrz 2024, 0:21
autor: 4-HO-MET
U god to na debiucie miał jedną zwrotkę i to zajebistą, na proect ya neck 4 wersy z dupy tylko były, więc nie było zbytnio co oceniać wtedy, a że koleś jest kozakiem to udowodnił featuringiem na trójce cypress hill.

Masta Killa to aquired taste, wielu słuchaczy nie może się przebić przez monotonną stylówkę, dla mnie typ jest lirycznym masakratorem, na pierwszym wu dał chyba najlepszą zwrotkę na albumie, póżniej zdecydował olać bombastyczne flow, ale teksty wciąż kosa.

Rza piza beatem, chętnie bym zobaczył gdzie on na dwójce jest poza beatem.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 16 wrz 2024, 8:41
autor: Jose
4-HO-MET pisze: ↑16 wrz 2024, 0:21 U god to na debiucie miał jedną zwrotkę i to zajebistą, na proect ya neck 4 wersy z dupy tylko były, więc nie było zbytnio co oceniać wtedy, a że koleś jest kozakiem to udowodnił featuringiem na trójce cypress hill.
no to części dlatego, że siedział w pace, a jak wyszedł, to sam przyznał, że zardzewiał, reszta mu odjechała, nie dorównywał poziomem i palił się w studio (czyli znaczy to pewnie tyle, że odpulili ileś jego zwrotek), ale on wcześniej sobie ze składem nagrywał i koncertował, np. tutaj fajny joint

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 02 sty 2026, 17:19
autor: Jose

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 02 sty 2026, 17:23
autor: marmolad_k2
Jak w liceum pierwszy raz przesłuchałem, to myślałem, że to ze mną jest coś nie tak, że podoba mi się z 5 utworów :lol:

Dodano po 2 minutach 44 sekundach:
A jak przesłuchałem album z 2000 to uznałem, że nie chcę sobie psuć opinii o tym zespole i nic nie słuchałem.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 02 sty 2026, 18:45
autor: ConeyIsland
Polecam Wu-Tang Clan: Of Mics and Men. Dużo tam o presji po debiucie, zmianie życia ze slumsow na $$$, oczekiwaniach przed drugą płytą etc. Tym bardziej propsuje te płytę bo naprawdę trzyma poziom, czego o The W juz nie bardzo można powiedzieć.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 02 sty 2026, 19:16
autor: Prez
Jose pisze: ↑15 wrz 2024, 21:27 No i szkoda tej utopionej płyty Inspectah Decka, bo on często był znakomity, a nie dorobił się takiej kariery jak Ghost, Rae czy Meth.
pełna zgoda, jego wjazd w Triumph to jest arcydzieło

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 03 sty 2026, 19:25
autor: 4-HO-MET
Jose pisze: ↑02 sty 2026, 17:19
Chyba sobie tego drugiego wu tangu słuchaliście po muchomorach, albo po jakimś innym bieluniu. :bag: na waszym miejscu skasowałbym tą recenzję czym prędzej i modlił się, że nikt nie zrobi mirrora.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 03 sty 2026, 19:41
autor: Parlae
Moja pierwsza płyta rapowa jaką miałem na fizyku. W ogóle zacząłem słuchać rapu od Wu i mega się nimi jarałem. Dla mnie dobry album nadal, choć nie ukrywam, że sentyment robi swoje. Dopiero następne ich płyty już nie dojeżdzają i do nich nie wracam.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 03 sty 2026, 19:44
autor: 4-HO-MET
Nawet na takim Iron Flag, które jest o wiele wiele gorsze od Forever połowa kawałków jest bdb.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 03 sty 2026, 19:45
autor: Parlae
To prawda. W ogóle na każdym albumie Wu są mocarne i klasyczne już kawałki.

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 03 sty 2026, 19:59
autor: baqlashan
4-HO-MET pisze: ↑03 sty 2026, 19:25 Chyba sobie tego drugiego wu tangu słuchaliście po muchomorach, albo po jakimś innym bieluniu. na waszym miejscu skasowałbym tą recenzję czym prędzej i modlił się, że nikt nie zrobi mirrora.
no słuchałem tego wczoraj i beskitu nie wiem gdzie ty tam słyszysz jakieś kontrowersyjne opinie

Re: Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever (1997)

: 03 sty 2026, 21:02
autor: marmolad_k2
Uwielbiam ten kawałek, tylko ta zwrotka o pussy stinking :bag: :bag:
You can't party your life away, drink your life away
Smoke your life away, fuck your life away
Dream your life away, scheme your life away
'Cause your seeds grow up the same way