1. Dym
2. Jazzurekcja
3. Odzyskamy Hiphop
4. Kilka Wersów do Ludzi
5. Dla Zakochanych
6. Bajera
7. Apacz
8. Poszukiwacze Wosku
9. Państwo
10. Mam Plan
11. Mózg
12. Małe Piwo
13. Historia
14. Nieważne
15. W Nasłuchiwaniu Ciszy
16. Komix
17. Tajemnica Skreczy
18. Zoom
19. Karambol
20. Sen
21. To jest nasze
22. Planeta Jazzu
IMO najlepszy album Adama. Ma tu najlepszy głos, dobre bity jak i nawijka. A i długość sensowniejsza od chociażby Jazzu w Wolnych Chwilach. Praktycznie w ogóle się nie zestarzał. Jakie macie opinie na temat tego albumu? Klasyk? Do zapomnienia? Zapraszam do dyskusji.
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 31 sie 2021, 12:17
autor: MalinowyJogurt
Pamiętam tylko, że dostałem album na klasowe mikołajki od kolegi
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 31 sie 2021, 12:39
autor: szpilman
Planeta jazzu sztos. W ogóle bitowo najwyższa forma tutaj.
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 31 sie 2021, 14:21
autor: scam_sakawa
Dla mnie ta płyta to apogeum pierdolenia o niczym.
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 31 sie 2021, 14:25
autor: GoodStuff
Bardzo dobra plyta ale bez podjazdu do JWWCH szczegolnie tekstowo to bylo opus magnum Ostrego,tu pieknie leci na tych przejaranych bitach ale tez zaczynaja pojawiac pierwsze oznaki odlotow slownych co nie zmienia faktu ze wlasnie tak powinny brzmiec koncept plyty
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 31 sie 2021, 14:27
autor: jajca
apogeum to jazz w wolnych chwilach, bite 2 i pół godziny pierdolenia a'la freestyle w giżycku czyli "wiesz już manifestuj szwed tu chleb kup"
po takiej dawce pierdolenia o niczym 74 minuty Jazzurekcji to nie lada litość dla słuchacza
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 31 sie 2021, 19:29
autor: baluckilu
Klasyk i najlepsza płyta Ostrego, ale nasłuchałem się głosów, że pierdoli o niczym i teraz ciągle to zauważam, przez co chujowo się słucha, puszczam ulubiony track i czuję lekkie zażenowanie, myśląc "ale o czym ty tu pierdolisz", totalny odlot co on tam nawija, ciężko mi się słucha, już wolę przełączyć na Tabasko lub Mtjwb niestety
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 31 sie 2021, 19:32
autor: mario995
A tam gadacie kolego jajca
Ostry tutaj w szczycie zajawki i upalenia chyba też - dało to mocarne efekty. Wolałem Ostrego jako odklejonego artyste, niż maszynkę do truizmów. Bity tutaj najwyższa półka, choć faktycznie JWWCH cenię bardziej. Ogółem do JTTS Ostry miał mocarną dyskografię. Potem było coraz więcej truizmów, świetne Tylko dla dorosłych i powrót do szczytowej formy na Podróży. Gdyby tak zamknąć jego dyskografię i wyciąć te słabsze płyty pomiędzy ( co ktoś zresztą pisał ) to byłaby mocarna.
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 01 wrz 2021, 16:01
autor: scam_sakawa
baluckilu pisze: ↑31 sie 2021, 19:29
Klasyk i najlepsza płyta Ostrego, ale nasłuchałem się głosów, że pierdoli o niczym i teraz ciągle to zauważam, przez co chujowo się słucha, puszczam ulubiony track i czuję lekkie zażenowanie, myśląc "ale o czym ty tu pierdolisz", totalny odlot co on tam nawija, ciężko mi się słucha, już wolę przełączyć na Tabasko lub Mtjwb niestety
Tabasko w porównaniu do Jazzurekcji to jest różnica 10 klas, jeśli mówimy o tekstach.
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 01 wrz 2021, 16:02
autor: sebring
średni w chuj, bardzo overrated przez polskich trusków
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 01 wrz 2021, 19:50
autor: sugarhill_notausgang
Najlepsza płyta w karierze rapera Adam Ostrowski, osiagnął tu szczyt formy produkcyjnej i wokalnej. Potem już z górki. A co do tekstów, to
mario995 pisze: ↑31 sie 2021, 19:32
Wolałem Ostrego jako odklejonego artyste, niż maszynkę do truizmów.
. Ale wcale nie wszystkie numery tutaj są odklejone i szalone, a kto wie, może nawet mniejszość
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 01 wrz 2021, 19:59
autor: Bisclavret
MalinowyJogurt pisze: ↑31 sie 2021, 12:17
Pamiętam tylko, że dostałem album na klasowe mikołajki od kolegi
ja też
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 07 cze 2022, 8:18
autor: yaml
Piękne są bębny w tym utworze.
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 07 cze 2022, 13:40
autor: quasimoto
Tak się zastanawiam, jak wyglądałby lista Tier albumów Ostrego.
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 07 cze 2022, 13:59
autor: Kalom
S - Tabasko
B - Masz to jak w banku
jakieś pierdolenie do bitów - cała reszta
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 07 cze 2022, 19:45
autor: AseOne
Hymn jazzurekcji to żyć i się nie bać
Obiecana ziemia zakazana dla lapsów
Których prawda kłuje niczym kaktus
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 07 cze 2022, 20:38
autor: Hyperborea
jajca pisze: ↑31 sie 2021, 14:27
apogeum to jazz w wolnych chwilach, bite 2 i pół godziny pierdolenia a'la freestyle w giżycku czyli "wiesz już manifestuj szwed tu chleb kup"
po takiej dawce pierdolenia o niczym 74 minuty Jazzurekcji to nie lada litość dla słuchacza
Niepopularny pogląd, ale w dużej mierze się zgadzam. Bardzo dużo wersów brzmiało totalnie "na siłę" na tej płycie. Kiedyś w ogóle nie rozumiałem fenomenu tego albumu, ale jakieś trzy lata temu się do niego trochę przekonałem, ale nie na tyle, żeby nawet zbliżył się do "Masz to jak w banku" czy "Tabasko" w moim prywatnym rankingu.
Wysoko bym umieścił też "Życie po śmierci" i "Podróż zwaną życiem". "Życie po śmierci" raczej top 3. Zupełnie niespodziewany renesans formy Ostrego.
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 07 cze 2022, 21:32
autor: Wolny
jak na to patrzę o kurwa prawie 20 lat starszy (słuchałem tej płyty live w radiowej trójce czy czwórce, chuj wie w czym) to teraz wiem co mnie tam jarało tak naprawdę
to jest świetna muzyka i cholernie buja
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 08 cze 2022, 0:18
autor: Taran
KLASYK, dzieciaczki!
Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)
: 08 cze 2022, 6:50
autor: scarz
Jazzurekcja to przede wszystkim świetne bity. Ostry na nich niestety prezentuje rymowaną gonitwę losowych myśli i skojarzeń. Co prawda całkiem dobrze zarapowaną, ale jednak pozbawioną w większości utworów sensu. Gorzej pod tym względem było tylko na płytach z Emade. Lubię czasem do tego wrócić, ale głównie dlatego, że kojarzy mi się z początkiem liceum. Pół osiedla było wtedy wczute w „odzyskiwanie hip-hopu” i jarało się Komixem.