Mobb Deep - The Infamous (1995)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
wtt
Posty: 871
Rejestracja: 11 maja 2019, 16:15

Mobb Deep - The Infamous (1995)

Post autor: wtt »

Spoiler
Obrazek
1. The Start of Your Ending (41st Side)
2. [The Infamous Prelude]
3. Survival of the Fittest
4. Eye for a Eye (Your Beef is Mines) [feat. Nas & Raekwon]
5. [Just Step Prelude]
6. Give Up The Goods (Just Step) [feat. Big Noyd]
7. Temperature's Rising (feat. Crystal Johnson)
8. Up North Trip
9. Trife Life
10. Q.U. - Hectic
11. Right Back at You (feat. Ghostface Killah, Raekwon & Big Noyd)
12. [The Grave Prelude]
13. Cradle to the Grave
14. Drink Away The Pain (Situations) [feat. Q-Tip]
15. Shook Ones Pt. II
16. Party Over (Feat. Big Noyd)


https://itunes.apple.com/us/album/the-i ... /255342338
Spoiler
Awatar użytkownika
many-s
Posty: 2781
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:06

Re: Mobb Deep - The Infamous (1995)

Post autor: many-s »

Ten album dał nam utwór "Shook ones pt II" czyli rapowy evergreen i choćby dla tego warto sprawdzić. Jest to jeden z klasyków hardcore rapu. Bardzo stylowo krążek zamyka "Party over".
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9771
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: Mobb Deep - The Infamous (1995)

Post autor: Jose »

Pozwolę sobie skopiować posta jakiego kiedyś skleciłem na FB:

Parę dni temu na Rateyourmusic znalazłem taki fragment recenzji "The Infamous" (w sumie szukanie to zbyt wielkie słowo - to wycinek z najlepiej ocenianego tam tekstu o tym albumie).

"To deny this album is to deny what America did to the ghettoes of its own country in the late '80s, and turn your back on the harsh truth of inner city life. A great accompaniment to this album is David Simon's "The Corner". Taking the year off in 1993 to roam the streets of Baltimore at Fayette & Monroe, the book reveals in startling detail just how real the stories of certain rap artists are.".

I jak słuchałem chłopaków z Mobb Deep, mając przed oczami twórczość Davida Simona - głównie tę serialową i jednak bardziej "The Wire" niż "The Corner" - to w głowie od razu tworzyły się gotowe teledyski z Omarem czy Avonem. Twardziele jednak twardzielami, ale gdy płyta zmierza ku końcowi i wjeżdża w końcu wers: "‘Cause ain't no such things as halfway crooks" - to wjeżdża cała plejada wanna-bes z Namondem na czele.

Niby to skojarzenie Simon-Mobb Deep wydaje się oczywiste, ale dopiero teraz połączyłem te kropki i aż nabralem ochoty na ponowne odpalenie "The Wire".
Awatar użytkownika
wtt
Posty: 871
Rejestracja: 11 maja 2019, 16:15

Re: Mobb Deep - The Infamous (1995)

Post autor: wtt »

coś w tym jest co napisałeś, bo ja jak słucham tego albumu to czuję się jakbym spacerował po miejscówkach z The Wire. widzę te meliny, tych bohaterów i cały ten brud otaczający to wszystko.
dicegame
Posty: 214
Rejestracja: 05 lip 2019, 15:28

Re: Mobb Deep - The Infamous (1995)

Post autor: dicegame »

ten album to esencja nowego jorku, rapu, tego gatunku

każdy gimbus powinien to odsłuchać

im only 19 but my mind is old
when things get for real, my warm heart turns cold

aint no such thing as halfway crooks

jeszcze jak mysle ze nie ma z nami prodigy, ehhh
Awatar użytkownika
Paul
Mistrz Fantasy NBA
Posty: 339
Rejestracja: 19 lip 2019, 12:40

Re: Mobb Deep - The Infamous (1995)

Post autor: Paul »

24 kwietnia wyszło The Infamous 25th Anniversary Expanded Edition wzbogacone o 4 mocne numery nagrane podczas sesji The Infamous, m.in. pierwsza część Shook Ones. A tutaj jeszcze świeżutki wywiad z Havociem. Polecam.
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5870
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Mobb Deep - The Infamous (1995)

Post autor: gods bidness »

Jakub Żulczyk pisze: Bardzo długo przeróżni pasjonaci rapu i samplowania nie potrafili rozpoznać sampla, na którym Havoc oparł podkład "Shook ones part 2". Dopiero gdzieś koło 2014 roku użytkownicy forum o nazwie Breakz dotarli do źródła - źródłem basowego, minorowego motywu jest utwór "Jessica" Herbiego Hancocka, ów dziwaczny, pogrzebowy bas tak naprawdę jest obniżonym o ileś oktaw fortepianem. Chociaż po chwili grzebania Youtube pokazuje, że już w 2011 Jazzy Jeff grając dj płynnie przechodzi z sampla "Jessiki" do "Shook Ones", na co zgromadzony na block party tłum wybucha atomowym entuzjazmem. Puenta jest taka - łagodna, nostalgiczna zagrywka Hancocka zostaje zamieniona w pogrzebowy marsz, marsz do którego skaczą ludzie. Dlaczego skaczą? Co ich cieszy? Może po prostu "Shook Ones" brzmi jak śmierć, która żwawo maszeruje. Prodigy, być może najbardziej osobny i najbardziej fascynujący raper jaki kiedykolwiek rapował wymyślił na "Shook Ones" swój styl, który opisywał następująco - "i just wanted to sound like i talk to a n**a". To prawda. Raperzy brzmią jak raperzy, Prodigy brzmi zły człowiek, który przyszedł się wyspowiadać, chociaż nie wierzy aby ta spowiedź cokolwiek zmieniła, po prostu w kościele można chociaż na chwilę się schować. Jego spokój mrozi krew w żyłach. Mówi prawdę, która byłaby niemożliwa do zniesienia gdyby znowu, "Shook ones" nie było bangerem. Gdy świat nauczy cię tylko kwestionowania samego siebie, gdy nie jesteś w stanie zaufać niczemu, zwłaszcza sobie przekraczasz granicę interstrefy i wkraczasz na teren ciemności. "The Infamous" i "Hell on earth", dwa następujące po sobie albumy Mobb Deep to odpowiednio "Unknown Pleasures" i "Closer" rapu, głosy dobiegające z tej ciemności, głosy duchów które nie nigdy się nie wydostaną.
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9771
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: Mobb Deep - The Infamous (1995)

Post autor: Jose »

Jak już podbijasz, to tutaj też fajna rozmowa o wpływie Mobb Deep
ODPOWIEDZ