no idzie się z nim identyfikowąć, takiego rapu w polsce jest od chuja, niby kurwa zwykła życiuweczka, ale ma w sobie coś ten pajczi, że chłop normalnie rzyga na kartke, napierdala z serducha i sluchając go, koniec konców dochodzę do rozkminy, że najlepszy hiphop to taki kurwa rzygający, prosto z serca, gdzie chłop pisze to cały sobą.
Zarówno w kwestii odbiorcy, bo czujesz te emocje i fajnie że je ktoś wkłada, utożsamiasz się tym, oraz ze strony artysty bo chłop widać ze traktuje to pisanie kurwa, jako panaceum, za co propsik
se sluchałem numeru co mi
@yungXpaproch podesłał ( swój, nie do żadnej dupeczki na rapie

) oraz wlaśnie pajcziego i kurwa łapie sie na tym, że w tych dwóch przypadkach
mam to samo odczucie 1:1
utożsamiam się. kurwa kumam to , mam/miałem gdzieś podobnie. Wyrabia to więź ze słuchaczem, widzisz normalnego człowieka w tym raperze, kurwa i to mi daje jakiś vibe nostalgiczny, jakby początek sluchania rapu, że o to w tym kurwa chodzilo, nie o dziwki, wąchanie tematu, karabiny, tylko te emocje jebane
ślady walki,melodie,pijak, próżnia sie podoba mnie