zapowiedź
będzie OGIEŃ musi być
Marcielago było super, bity na tegorocznym albumie Cooksa jeszcze lepsze
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (TBA)
: 10 lis 2020, 1:33
autor: Finn
zajebiście. czekam bardzo.
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (TBA)
: 10 lis 2020, 1:54
autor: quasimoto
Oczywiście czekam. Idealne albumy Roca do zielonych przygód i szklanki dwunastoleniej czarnulki.
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (TBA)
: 10 lis 2020, 10:27
autor: clockers
będzie sprawdzane, fajne gościnki.
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (TBA)
: 10 lis 2020, 11:10
autor: chujkurwa
ta pętla na snipecie rany boskie
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (16/11/2020)
: 16 lis 2020, 7:19
autor: instinkt
premiera w poniedziałekDodano po 4 dniach 8 godzinach 9 minutach 30 sekundach: Re: Roc Marciano - Mt. Marci (2020)
album out, ale na strimingach nie wiadomo kiedy będzie
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (2020)
: 16 lis 2020, 14:04
autor: Finn
ale to jest przepotężne, niczym bolec james z alchemiczkiem
jest na strimingach, ale brakuje traczka #14 Garbage Pal Kids
z ostatnich releasów czyli Marcielago i albumu Cooksa produkowanego przez Roca ten projekt jest najsłabszy
Dodano po 5 dniach 16 godzinach 35 minutach 56 sekundach:
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (2020)
: 22 gru 2020, 19:15
autor: sebring
dobry materiał, chociaż potrzebowałem aż 3 odsłuchów zeby w całości to pochłonąć, w dużej mierze przez dość niemrawą pierwszą połowę. oczywiście brzmi prawie tak samo jak inne jego wydawnictwa, ale poniekąd o to w tym chodzi, bardzo klimatyczne produkcje marciego jak zwykle.
zajebisty występ kool keitha i god cooksa, a z samego albumu wyróżniłbym wicked days z bardzo abstractowym, psychodelicznym vibem, szkoda że ten cały trent truce strasznie psuje numer, fatalny jest ten typ. poza tym średni występ bronsona i schoolboya który jest raperem przeciętnym z dużym talentem do robienia refrenów i bez zajebistych produkcji tde średnio coś robi.
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (2020)
: 09 lis 2024, 15:24
autor: clockers
uwielbiam ten album, dla mnie peak Marciano. wracam zawsze jesienno-zimową porą i wchodzi doskonale. sporo mocnych lirycznie momentów perfekcyjnie korespondujących z wysublimowanymi, dość awangardowymi produkcjami skąpanymi w tym nowojorskim dark noir (co ważne, jest tu też trochę miejsca na muzykę, gospodarz nie zagaduje). uwielbiam w nim to, że nigdy nie wiem, w którym momenie wejdzie na bit, a jak już wejdzie to potrafi rzucić zajebistą dwójkę, zrobić pauzę, po czym znowu nawarstwić rymy. tego typu zabiegów jest tu sporo, i najlepsze jest to, że w tej jego pozornie klepanej nawijce jest rytm, jest flow, ja się w ogóle tym nie nudzę. bardzo spójny, nastrojowy, gęsty materiał z dobrze dogranymi gościnkami (tylko Schoolboy nieco odstaje może). zalecam odświeżyć, widzowie.
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (2020)
: 11 lis 2024, 3:06
autor: chujkurwa
no mysle, ze jak ktos jest troche osluchany z rapem to powinien sie bardziej zastanawiac czy marci napierdala tak pieknie pod metronom czy bez bo niepojete czasem jest jak to jest napisane i wypowiedziane
Re: Roc Marciano - Mt. Marci (2020)
: 11 lis 2024, 15:41
autor: ConeyIsland
clockers pisze: ↑09 lis 2024, 15:24
tylko Schoolboy nieco odstaje może
Oj nie zgodzę się. Skulboj poleciał genialnie imo w covid cough. Flow petarda, jak maniak tam nawija.