Strona 1 z 1

[shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 05 lis 2020, 16:29
autor: sebring
Spoiler
Obrazek
1. Only Shallow
2. Loomer
3. Touched
4. To Here Knows When
5. When You Sleep
6. I Only Said
7. Come In Alone
8. Sometimes
9. Blown a Wish
10. What You Want
11. Soon
Spoiler
Wczoraj 29 lat temu został wydany jeden z najbardziej wyjątkowych albumów rockowych w latach 90., kultowy w niemal każdych kręgach muzycznych, nurt przez niego rozpoczęty jednocześnie sam w sobie bez mieszania go z innymi gatunkami zjadł szybko swoją formułę, nikt nie za bardzo potrafił z niego wymyśleć coś równie wyjątkowego. (może slowdive, ale u nich do bardziej były zabawy z dream popem i post-rockiem na pygmalionie)
Zachęcam do pisania swoich przemyśleń o albumie, a tych niezaznajomionych do jego odsłuchu.

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 05 lis 2020, 18:16
autor: Parlae
W sumie to nie mam żadnych przemyśleń. Ale uwielbiam ten album. Absolutny klasyk jak dla mnie.

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 05 lis 2020, 18:22
autor: przedszkolanek
co roku liczę na to, że wleci na streamingi i będę mógł posłuchać jak człowiek

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 05 lis 2020, 18:33
autor: vampmoney
ja również w końcu chcę zobaczyć loveless na strimingach bo jestem wielkim fanem tego lp
a i MBV tak do końca to nie wymyślili koła w shoegaze ale to już temat na elaborat
i poza slowdive ten gatunek prezentuje więcej grup które kombinowały z formułą jak np flying saucer attack

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 05 lis 2020, 18:48
autor: ART
bylo dlugo czasu na streamingach tylko jakis czas temu wyjebali
oczywko nie ma co pisac, totalny potezny klasyk

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 05 lis 2020, 19:02
autor: Beny
przepiękna płyta, nr 1 album jeśli chodzi o shoegaze, ex aequo z souvlaki

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 05 lis 2020, 23:47
autor: sebring
vampmoney pisze: 05 lis 2020, 18:33 ten gatunek prezentuje więcej grup które kombinowały z formułą jak np flying saucer attack
bdb album, dawno nie słuchałem, aż sprawdzę z ciekawości przed snem, dzięki za przypomnienie

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 06 lis 2020, 18:40
autor: Blazfm
Cały czas nie mogę się zdecydować czy to najlepsza z najnudniejszych płyt czy najnudniejsza z najlepszych

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 06 lis 2020, 18:45
autor: sebring
to pierwsze chyba.
Ja np. podczas odsłuch tej płyty zawsze wchodzę w stan jakiejś przyjemnej przymułki, letargu, wywołuje nostalgiczne uczucia i miłe wspomnienia. Ale to chyba bardzo powszechne skojarzenie, bazując na komentarzach na przekroju całego internetu

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 08 lis 2020, 14:20
autor: Raph
przedszkolanek pisze: 05 lis 2020, 18:22 co roku liczę na to, że wleci na streamingi i będę mógł posłuchać jak człowiek
No, nie tak co roku, bo do 2018 było zarówno Loveless, jak i Isn't Anything oraz epki przez nią (nawet You Made Me Realise). Co więcej, nie zniknęło to ze streamingów. Zniknęło tylko ze Spotify - na Deezerze i Tidalu znajdziesz. Prawdopodobnie Shields nie zgadzał się na to, jak mało kasy Spotify daje artystom.
Dla mnie 14/10 - spokojnie w top 5 najlepszych płyt, jakie kiedykolwiek powstały. Wiele zespołów próbowało ugryźć to brzmienie jeszcze raz - nikomu się nie udało. To chyba najlepszy album, który łączył w sobie hałas ze słodkimi, bardzo popowymi melodiami. Kocham tę płytę całym sercem - zawsze jak myślę, że mam dość tego albumu, to do niego wracam i znowu czuję się jakbym go słuchał pierwszy raz. Nie do końca rozumiem bitwy między MBV a Slowdive - Slowdive jednak grało trochę inaczej, mieli w sobie więcej z folku, indie rocka, te wokale były tam skryte, ale nie za hałasem jak w przypadku MBV, tylko za mglistymi pejzażami gitarowymi. I oba zespoły kocham równie mocno.

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 08 lis 2020, 21:02
autor: przedszkolanek
szczerze, to mnie się wydawało, że tego już dużo dłużej nie ma na spotify, ale to pewnie do pewnego stopnia dlatego, że jak było to człowiek nie słuchał, a jak zdjęli to ochota wzrosła
ciągle natomiast
przedszkolanek pisze: 05 lis 2020, 18:22 jak człowiek
Raph pisze: 08 lis 2020, 14:20 na Deezerze i Tidalu
się nie klei

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 31 mar 2021, 14:26
autor: happening
Wróciło na Spotify

Razem z m b v, isn’t anything i kompilacją epek

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 31 mar 2021, 21:00
autor: mlody jelcz
piękna sprawa kierwa, klasyczek

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 31 mar 2021, 22:50
autor: tybdo_yntogliw
Muzyka do jeżdżenia traktorem, jesteście pojebani wszyscy
E: to znaczy nie wiem, może kiedyś jeszcze przeżyjecie mistyczną ekstazę podczas jazdy traktorem, sam chciałbym przeżyć mistyczną ekstazę podczas jazdy traktorem

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 31 mar 2021, 22:52
autor: Woozard
będzie katowane teraz, przemocarna dyskografia

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 31 mar 2021, 22:57
autor: rubinstein
tybdo_yntogliw pisze: 31 mar 2021, 22:50 Muzyka do jeżdżenia traktorem, jesteście pojebani wszyscy
E: to znaczy nie wiem, może kiedyś jeszcze przeżyjecie mistyczną ekstazę podczas jazdy traktorem, sam chciałbym przeżyć mistyczną ekstazę podczas jazdy traktorem
gdy mialem 6 lat to wujek mi pozwolil prowadzic traktor. bylo wporzo, ale z ta mistyka chyba troszke przesadziles.

nie ma lepszych soundtrackow pod stawianie rep w gicie, bedzie jutro KATOWANE

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 01 kwie 2021, 5:27
autor: szpilman
Sometimes jest przepiękne i to chyba wszystko co mogę powiedzieć na temat tego albumu.

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 22 kwie 2023, 20:51
autor: Mider
Chce ktoś kupić cd? Mam wersje digipackową. Raz było tylko w odtwarzaczu, mogę podesłać zdjęcia na pw.

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 24 cze 2026, 11:25
autor: kurator
Odkryłem w zeszłym roku. Jedna z najlepszych rzeczy jakie słyszałem w życiu, bardzo uzależniający album.

Re: [shoegaze] My Bloody Valentine - Loveless (1991)

: 24 cze 2026, 11:36
autor: dr zjeb
Scena w taxi z Lost in Translation :oops: