czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
Wini w rozmowie z DJ Twisterem i Marcinem Flintstonem Flintem mówili, że od jakiegoś czasu nie słyszeli nić nowego w rapie pod względem muzycznym.
Czy według was TRAP jest tym pikiem muzycznego rozwoju hiphopu i zostaje nam słuchać bardziej melodyjnych rzeczy albo tych nawiązujących do klasycznych odmianów tej muzyki?
Czy według was TRAP jest tym pikiem muzycznego rozwoju hiphopu i zostaje nam słuchać bardziej melodyjnych rzeczy albo tych nawiązujących do klasycznych odmianów tej muzyki?
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
pierdolenie o szopenie i nie chodzi tutaj o:
ani o
ani też o
po prostu
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Spoiler
pierdolenie
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
jak ostatnia przesłuchana w całości płyta flinta to debiut la coka nostra to co się dziwić że mogły go ominąć takie postacie jak sosa czy thugger, którzy jeszcze nie raz zaskoczą
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
Widocznie nie słyszeli 645ARa. 
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
no duwap dobry ale back from the dead 2 wyszło 6 lat temu
sorry @vampmoney
sorry @vampmoney
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
Mnie trochę zaskakuje, że trap nadal się tak długo trzyma.
Kiedyś te zmiany brzmień na południu były dosyć szybkie,
Miami Bass > Bounce > Crunk > Snap > Trap i trwa do dziś.
Jest jeszcze Drill ale on się też bardzo dawno pojawił, podobnie Phonk.
Kiedyś te zmiany brzmień na południu były dosyć szybkie,
Miami Bass > Bounce > Crunk > Snap > Trap i trwa do dziś.
Jest jeszcze Drill ale on się też bardzo dawno pojawił, podobnie Phonk.
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
Ale trap muzycznie w chuuuj ewoluował na przestrzeni lat, od Zaytovena, po Lexa Lugera aż do Metro, czy też od Young Jeeziego do powiedzmy Lil Pumpa, właśnie ta elastyczność brzmieniowa pozwala się temu podgatunkowi od lat utrzymywać na szczycie, napływ świeżych graczy też jest ogromny, bo to podgatunek który najbardziej rozkwitł w erze internetu - dzisiaj shaquan diesel nie potrzebuje nad sobą poważnej wytwórni, całego zaplecza producentów, czy też nawet ludzi od klipów. Wystarczy, że weźmie bit od okolicznego lil olisadebe, którego nie trzeba oczyszczać z sampli i nie robić innych pierdół bo to przeważnie same 808's nakurwiające przez cały utwór, young guerreiro z nowym iphonem wpadnie do traphouse'u gdzie pomiędzy sypaniem mąki kartoflanej do hexenu a wydzwanianiem po tanishe na roksie.us nagra video w 5 minut, i mamy hicik mogący dotrzeć kurwa wszędzie w 5 minut, kiedyś tego nie było/nie było to takie proste.
Na takiej samej zasadzie wystrzelił drill, z tym, że w związku z wydarzeniami powiedzmy poza muzycznymi został schowany do lodówki na parę lat - inwestowanie w takich raperów dla wytwórni to za duże ryzyko skoro mogą się kurwa powystrzelać czy pójść do paki za multikilla i to nie na długiej na duście2 - co uratowało drill to powiew świeżości w produkcji napływający z UK, tam poza amerykańskim mainstreamem spokojnie kiełkował sobie UK drill i stał się tak dużym movementem, że wytwórniom przestało się opłacać ignorowac tych wszystkich świrów, poza tym pojawiła się taka persona jak Pop Smoke, no i chcąc nie chcąc jego śmierć też imo będzie punktem zwrotnym w rozwoju podgatunku, Fivio Foreign na byciu tym drugim po Smoke'u buduje całą karierę przecież
Drugą rzeczą która imo zadziałała na odkurzenie wiertar było dojście do głosu pokolenia które w 2012 miało 10-12 lat i dla nich biblią było Finally Rich a nie kurwa nie wiem, coś od taliba kweli albo innego zamulacza wykopka - taki Tay-K to zupełnie brzmiał, wyglądał i zachowywał się jakby go wyciągneli z Chicago, 69 to już w ogóle zna mikstejpy rondo na pamięć bo każda jego zwrotka oprócz tych wannabe shaggy tracków brzmi jakby numba9 uczył go rapować
Na takiej samej zasadzie wystrzelił drill, z tym, że w związku z wydarzeniami powiedzmy poza muzycznymi został schowany do lodówki na parę lat - inwestowanie w takich raperów dla wytwórni to za duże ryzyko skoro mogą się kurwa powystrzelać czy pójść do paki za multikilla i to nie na długiej na duście2 - co uratowało drill to powiew świeżości w produkcji napływający z UK, tam poza amerykańskim mainstreamem spokojnie kiełkował sobie UK drill i stał się tak dużym movementem, że wytwórniom przestało się opłacać ignorowac tych wszystkich świrów, poza tym pojawiła się taka persona jak Pop Smoke, no i chcąc nie chcąc jego śmierć też imo będzie punktem zwrotnym w rozwoju podgatunku, Fivio Foreign na byciu tym drugim po Smoke'u buduje całą karierę przecież
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
Whtn ja się w 1000% zgadzam z Tobą, Back From The Dead 2 to ostateczna forma tej muzyki, i dodatkowo jestem dumny ze jest taki małolat jak Duwap Kaine który świetnie eksploruje te ścieżki, co to postu wyżej o ewolucji trapu to jak zwykle zgadzam się z każdym Twoim słowem kurde
[Verse 1: Tay-K]
School was very hard (gang)
https://open.spotify.com/artist/3v9qYvgnhbV0McEWEISOQ3
https://www.instagram.com/kidzej__/
School was very hard (gang)
https://open.spotify.com/artist/3v9qYvgnhbV0McEWEISOQ3
https://www.instagram.com/kidzej__/
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
święta prawda w hujWhtn pisze: ↑05 paź 2020, 19:44 Ale trap muzycznie w chuuuj ewoluował na przestrzeni lat, od Zaytovena, po Lexa Lugera aż do Metro, czy też od Young Jeeziego do powiedzmy Lil Pumpa, właśnie ta elastyczność brzmieniowa pozwala się temu podgatunkowi od lat utrzymywać na szczycie, napływ świeżych graczy też jest ogromny, bo to podgatunek który najbardziej rozkwitł w erze internetu - dzisiaj shaquan diesel nie potrzebuje nad sobą poważnej wytwórni, całego zaplecza producentów, czy też nawet ludzi od klipów. Wystarczy, że weźmie bit od okolicznego lil olisadebe, którego nie trzeba oczyszczać z sampli i nie robić innych pierdół bo to przeważnie same 808's nakurwiające przez cały utwór, young guerreiro z nowym iphonem wpadnie do traphouse'u gdzie pomiędzy sypaniem mąki kartoflanej do hexenu a wydzwanianiem po tanishe na roksie.us nagra video w 5 minut, i mamy hicik mogący dotrzeć kurwa wszędzie w 5 minut, kiedyś tego nie było/nie było to takie proste.
Na takiej samej zasadzie wystrzelił drill, z tym, że w związku z wydarzeniami powiedzmy poza muzycznymi został schowany do lodówki na parę lat - inwestowanie w takich raperów dla wytwórni to za duże ryzyko skoro mogą się kurwa powystrzelać czy pójść do paki za multikilla i to nie na długiej na duście2 - co uratowało drill to powiew świeżości w produkcji napływający z UK, tam poza amerykańskim mainstreamem spokojnie kiełkował sobie UK drill i stał się tak dużym movementem, że wytwórniom przestało się opłacać ignorowac tych wszystkich świrów, poza tym pojawiła się taka persona jak Pop Smoke, no i chcąc nie chcąc jego śmierć też imo będzie punktem zwrotnym w rozwoju podgatunku, Fivio Foreign na byciu tym drugim po Smoke'u buduje całą karierę przecież Drugą rzeczą która imo zadziałała na odkurzenie wiertar było dojście do głosu pokolenia które w 2012 miało 10-12 lat i dla nich biblią było Finally Rich a nie kurwa nie wiem, coś od taliba kweli albo innego zamulacza wykopka - taki Tay-K to zupełnie brzmiał, wyglądał i zachowywał się jakby go wyciągneli z Chicago, 69 to już w ogóle zna mikstejpy rondo na pamięć bo każda jego zwrotka oprócz tych wannabe shaggy tracków brzmi jakby numba9 uczył go rapować
bez przesady, bak from the dead 2 to po prostu najbardziej eksperymentalna jak dotychczas forma ulicznego trapu, ale muzycznie jeszcze jest wiele do zrobienia
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
mam nadzieje ze jest jeszcze wiele do zrobienia i że back from the dead 2 będzie zapalnikiem do jeszcze lepszych rzeczy
bad kid from the 4 by duwap kaine w tym roku dało mi tą nadzieję
Dodano po 34 sekundach:
już nie mówiąc o późniejszym thank you kaine
bad kid from the 4 by duwap kaine w tym roku dało mi tą nadzieję
Dodano po 34 sekundach:
już nie mówiąc o późniejszym thank you kaine
[Verse 1: Tay-K]
School was very hard (gang)
https://open.spotify.com/artist/3v9qYvgnhbV0McEWEISOQ3
https://www.instagram.com/kidzej__/
School was very hard (gang)
https://open.spotify.com/artist/3v9qYvgnhbV0McEWEISOQ3
https://www.instagram.com/kidzej__/
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
w sensie co chujowe?
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
W sensie to co dla Was jest mutującym tworem (żeby nie pisać o procesie ewolucji) dla mnie jest ścianą kakofonii. Ale trap nie jest wyjątkowy w tym względzie dla mnie. W muzyce bywały już nurty które były dla moich zmysłów nieakceptowalne. Punki z UK z '80 i '90 i ich pochodne miedzy innymi w poldonie to dla mnie ten sam rodzaj upodlenia muzyki. Najgorzej jak znawcy tłumaczą to jakąś intencją twórcy, jakimiś lołfajami i że tak ma być, a ja nie kumam... kumam ale nie zmienia to tego, że jest to robione na odpierdol, hurtowo, tak samo. To działa jak Disko Polo w którym niektórzy odnajdują radość przy wódeczce... ok. Ale nadal jest to chujowe w sensie jakości.
I żeby nie było, w tej kupie gnoju (poza diskopolo) można znaleźć czasami błyskotkę ale przy tym jednak trzeba się w to gówno zanurzyć.
I żeby nie było, w tej kupie gnoju (poza diskopolo) można znaleźć czasami błyskotkę ale przy tym jednak trzeba się w to gówno zanurzyć.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
Troche tak, mało ostatnio powstaje dobrych albumów rapowych, z tego roku może kilka takich 8/10.
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
To czy hip-hop doszedł do ściany będzie można ocenić z perspektywy pięciu, dziesięciu lat, albo i dłuższej, a nie teraz. Flintowi się nie podoba to co teraz wychodzi to pierdoli że hip-hop się skończył XD (skąd ja znam takie starcze pierdolenie). Poważny dziennikarz nigdy nie zarzuci takiego tekstu bo to jak pisanie że jakaś płyta jest klasykiem, a wyszła wczoraj i nie jesteś w stanie ocenić tak naprawdę jaki wpływ na muzykę będzie miał ten krążek, czy przetrwa próbę czasu itd.
Czasy się mocno zmieniły w szczególności dla przemysłu muzycznego, dzisiaj w ciągu kilku minut wrzucasz numer na kradzionym bicie i za tydzień może być viralem, a kariera jak szybko wystrzeliła tak jeszcze szybciej może zgasnąć. Internetowość muzyki daje dużo możliwości, na szczyty popularności może teraz dojść każdy, z jednej strony mogą wejść tam ludzie którzy nigdy nie powinni się tam znaleźć, ale z drugiej otwiera to drogę dla nowych, kreatywnych muzyków.
Czasy się mocno zmieniły w szczególności dla przemysłu muzycznego, dzisiaj w ciągu kilku minut wrzucasz numer na kradzionym bicie i za tydzień może być viralem, a kariera jak szybko wystrzeliła tak jeszcze szybciej może zgasnąć. Internetowość muzyki daje dużo możliwości, na szczyty popularności może teraz dojść każdy, z jednej strony mogą wejść tam ludzie którzy nigdy nie powinni się tam znaleźć, ale z drugiej otwiera to drogę dla nowych, kreatywnych muzyków.
It's got a hold on me the streets won't let me go I'm in love
Ezio_Wroclaw pisze: ↑05 wrz 2019, 10:10 Jeszcze mi kot o 4.40 wskoczył na mordę, jedyne pussy co tam ostatnio siada.
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
zdefiniuj "w sensie jakości", bo jak dla mnie to tobie się to nie podoba i dlatego piszesz że jest to gorszej jakości - zwykłe boomerskie pierdolenie kiedyś to było
bo nie wiem co można zarzucić jakości obecnie powstającego trapu, przy którym pracują najlepsi producenci i dźwiękowcy w branży, i generalnie wyznacza standardy brzmienia całej muzyki pop powstającej ostatnimi czasy
możesz mi mówić daquan
-
tybdo_yntogliw
- Posty: 361
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
- Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
E, podrzucita kochani mixtapy / albumy / single, które definiują "trap" (czymkolwiek miałby być dla was) w 2020? A co do tematu, tak długo jak będą powstawały - w mainstreamie - tak POJEBANE rzeczy jak "Birds In The Trap" Travisa Scotta, to muzyczka nie trafiła do ściany.
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
Re: czy hiphop jako muzyka właśnie doszła do ściany?
nie jest to proste ale spróbuję tak - brzmi to wszystko jak kopiuj wklej jednej paczki zgranych z kalkulatora szumów, jest to mocno ubogie aranżacyjnie (coś cyka, coś brzeczy i coś przeszkadza - koniec). A to że wyznacza trendy w popie to owszem, jak najbardziej. Powiem tak... boom bap miał ten sam syndrom jakości brzmienia. Muzyka '80 w hip hopie w 90% przypadków kawałków brzmiała tak samo prostacko (jak np to - https://www.youtube.com/watch?v=ym2NgmTs_so), historia zatoczyła koło i mamy trap (jak to - https://www.youtube.com/watch?v=hzt31eJTGxo), który imo jest robiony podobnie.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.










