Strona 1 z 1

Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 24 wrz 2020, 19:49
autor: mefisto47
Jutro wychodzi Deluxe albumu :cool:

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 24 wrz 2020, 20:07
autor: TheD
Usunięto

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 24 wrz 2020, 22:01
autor: mefisto47
TheD pisze: ↑24 wrz 2020, 20:07 Przecież pełna wersja już dawno wyszła . In This House (od razu spoiler jest ten sam sampel co w WAP) z Guwopem, remiks What About Me z Post Malonem i Hasta La Vista to dodatkowe utwory.
Mordo jest 10 dodatkowych kawałków, właśnie słucham. Jutro wleci na streaming

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 24 wrz 2020, 22:50
autor: TheD
Usunięto

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 24 wrz 2020, 23:26
autor: instinkt
totalnie zbędny ten deluxe - zresztą jak zwykle
chociaż tutaj tym bardziej bo 3 numery już wyszły wcześniej i kilka kolejnych zleakowało
jedyne co cieszy to że Life of Mr. Carter wleci na strimingi / chociaż i tak wersja z leaku była lepsza :dunno:

sam album zdecydowanie najgorszy ze wszystkich Carterów
ani razu nie miałem ochoty do niego wrócić od premiery

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 26 wrz 2020, 0:00
autor: DwaRazy
nie słuchalem leakow, life of mr carter topka, leci na pętli

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 26 wrz 2020, 20:39
autor: TheD
Usunięto

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 26 wrz 2020, 21:22
autor: gawi
Kawałek z Guccim to srogi banger

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 26 wrz 2020, 22:55
autor: TheD
Usunięto

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 27 wrz 2020, 0:30
autor: Yayo
Ja zamiast deluxa to bym skrócił trochę ten album, ogólnie nie jest zły, jest to powrót do formy po średnich projektach, ale ponad 90 minutowy album Weeziego może męczyć.

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 11 mar 2022, 19:42
autor: TheD
Lil Wayne feat. Kendrick Lamar - Mona Lisa

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 11 kwie 2022, 10:26
autor: jesse7
Carter IV to mój osobisty klasyk i bardzo lubię tam wracać jednak po czasie stawiam V na równi z nim. Jest trochę za długi ale numery jak Don't Cry z XXX :oops:, Mona Lisa i ogólnie cały ten klimat który Weez'y tam stworzył to jest :bowdown:. Deluxe który wyszedł jest również zajebisty.

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 12 kwie 2022, 9:02
autor: sebring
giga nudna płyta i z oczywistych względów archaiczna od momentu wydania

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 12 kwie 2022, 9:31
autor: Kalom
lubię z tej płyty utwory famous i mess, ale zawsze miałem problem przesłuchać całość na raz

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 12 kwie 2022, 9:45
autor: gawi
Do C4 i C3 moim zdaniem zero podjazdu i podbijam sebringa, że archaiczna w momencie wydania. Poprzednicy dalej banglają jak należy.

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 22 sie 2023, 14:17
autor: 8na10
że archaiczna to fakt, ale ja to poczytuję za plus - szczególnie z perspektywy czasu, gdzie rap z okresu 16-19 starzeje sie okropnie. tęsknie za tym mainstreamowym brzmieniem 13-15

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 23 sie 2023, 12:39
autor: Smly
Mógłbyś podać kilka przykładów albumów z typowym brzmieniem 16-19 brzydko się starzejącym i typowym brzmieniem 13-15?

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 23 sie 2023, 13:10
autor: wrubel
@8na10 też poproszę przykłady to sobie porozkminiam

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 23 sie 2023, 15:11
autor: 8na10
Smly pisze: ↑23 sie 2023, 12:3916-19
wszystkie te post-plajboj kartijuwy i post thuggeruwy, przykładem może być jakikolwiek mainstreamowy raper tak naprawdę. ja tam rzygam tym gównem, brzmienie bitów jak i nawijka się ujednoliciła. a że coś tam jest detroitem, a inne rage, a jeszcze inne ma domieszke phonku to spuśćmy na to zasłonę milczenia, bo to niuanse. nie ma w tym duszy i pierdolnięcia.
Smly pisze: ↑23 sie 2023, 12:3913-15
big sean hall of fame, rick ross mastermind, kendrick lamar good kid maad city, young thug barter 6, chief keef sorry 4 da weight, asap rocky long live asap, lil uzi vert luv is rage - te mi przychodzą peirwsze do głowy co w tamtych czasach katowałem (poza barterem, którego obczaiłem po latach)

generalnie chodzi mi o to, że w tej epoce 12-15 brzmienie było różnorodne, jeszcze wszystko się nie zlewało w taką jedną pierdoloną papkę z której nic nie wynika. dzisiaj wszyscy chcą nawijać jak playboy, albo thugger, a wszystkie bity tak naprawdę reprezentują jeden nurt jaki obrał z czasem trap. denne, miałkie gówieno. gdzie mamy dzisiaj takie bangery jak trinidad james i jego all gold everything?



taka różnorodność już nie powróci. wszyscy zostali hujowo wypluci przez generator gówna

Re: Lil Wayne - Tha Carter V (2018)

: 23 sie 2023, 15:26
autor: Parlae
Props za przypomnienie Trinidada Jamesa. :D Ogólnie popieram.
Najbardziej ubolewam nad tym, że nie usłyszymy już nigdy Tha Tour Part 2 od Young Thuga i Rich Homie Quana. :( Jedynka to była dla mnie kwintesencja rapu z tamtych lat.