Po dłuższej ciszy Pezet wraca z podwójnym uderzeniem. W ostatnich latach artysta serwował fanom jedynie pojedyncze kawałki i gościnne zwrotki, teraz zapowiada solową płytę oraz nowy album świętującego w tym roku XX-lecie Płomienia 81. Na Instastory Pezeta możemy usłyszeć fragment nowego numeru. Raper nawija tekst pod mocny bit Auera jadąc samochodem, więc nie usłyszycie zbyt wiele, niemniej na tyle dużo, że na pewno warto zajrzeć na Instagram warszawskiego MC.
Kiedy możemy się spodziewać nowych wydawnictw? – Wkrótce – to wszystko co zdradza na ten moment Pezet.
no po co, Historie Z Sąsiedztwa to mój gimnazjalny klasyk, po co szargać dobre imię P81 bo nie wierzę że panowie w obecnej formie są w stanie dać coś mocnego
phobos pisze: ↑ ten świat to symulacja na zaliczenie jakiegoś kosmicznego studenciakaxd który co roku oddaje ten sam projekt ze zmianami
Onar ostatnio we wspaniałej formie (u Wuode) więc w sumie czekam, będzie mnóstwo kandydatów do najchujowszych zwrotek roku, nie można tego przegapić, szykuje się ostra konkurencja dla Flilipka
Kompletnie nie rozumiem przyjebki do Pezeta, dajmy mu czystą kartę, zapomnijmy o Emocjonalnej czy Radiu, przecież wszystko, co rapował w ciągu ostatniego roku było zajebiste. Nie chcę też sobie za bardzo robić nadziei, ale przytuliłbym dobre solo mocno do serca.
Bardzo rozumiem przyjebkę do Onara, który ostatnią dobrą zwrotkę dał chyba na "Osobiście" i musiałby się stać cud, gdyby się dało słuchać nowego Płomienia bez skipowania Onara, chociaż akurat na płytach Płomienia Onar zawsze wypadał spoko.
Zawsze będę miał sentyment do Płomienia, nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale "... na zawsze będzie płonął" był chyba pierwszym oryginalnym albumem z hip hopem, jaki sobie kupiłem i pewnie do dzisiaj znam go na pamięć.
ostatnia ich płyta dla mnie osobisty klasyk, w sensie wiadomo, pierwsze LP's to było coś innego, ale ten powrót na Historiach był rozpierdolem, niezły Onar, Pezet wtedy w szczytowej formie, jak wyszedł pierwszy singiel to dosłownie brałem tekst PZ i wychodziłem na balkon za napierdalającym trackiem w tle.
zawsze będę się tym jarał i doceniał, dlatego ja czekam (tak samo jak na solo Pezeciwa). oczywiście, nie wszystko, co Pezet ostatnio robił mi pasowało, ale nadal jest dla mnie topką, i jak się skupi i dostanie kozackie bity, to na pewno rozjebie. Onar potrafi dać dobrą zwrotkę, na solo to chyba się nie porywam słuchać, ale w duecie, kto wie. może to wyjdzie fajnie.
bardziej się boję, że mamy maj, a Pezet zapowiada dwa duże projekty niby na ten rok - jakoś tego nie widzę.
[...]Ale to chyba dobrze, że tak ją odebrałeś, bo wydajemy z Onarem kolejny wspólny album. Przypuszczam, że płyta pojawi się na półkach w niedalekim odstępie od mojej solowej produkcji, ale będzie się w dużym stopniu od niej różniła. Tworzymy bardzo rapowy, dosadny i niuskulowy materiał. Treściowo będzie to hustlerski, podwórkowo-uliczny rap, którego od zawsze jestem ogromnym fanem. Na pewno – w odróżnieniu od mojej płyty – przesiąknięty zabawowymi treściami.
Travson pisze: ↑06 maja 2019, 13:10
no po co, Historie Z Sąsiedztwa to mój gimnazjalny klasyk, po co szargać dobre imię P81 bo nie wierzę że panowie w obecnej formie są w stanie dać coś mocnego
Drobna poprawka: już Historiami z Sąsiedztwa zszargali swoje dobre imię. Nie wiem czy w historii polskiego rapu była druga taka pozycja, wobec której miałem niesamowite oczekiwania i aż tak mnie zawiodła.
Onar generalnie zanim dorósł do rapu, to zawsze obracał się w około-elektronicznym brzmieniu i podwórkowej nawijce, zresztą całkiem nieźle się w tego typu nagrywkach odnajdywał. Gdyby nie te kilka jego ostatnich płyt to bym czekał, a tak to chyba już wolę wrócić do Historii z sąsiedztwa niż psuć sobię opinię o Płomieniu. Chociaż materiał pewnie z sentymentu sprawdzę.