Chief Keef - Almighty So (2013)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
Whtn
Posty: 1661
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:16

Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: Whtn »

OKŁADKA
Obrazek
1. Almighty So Intro
2. Sucka (feat. Cdai)
3. Ape Shit
4. Hunchoz
5. In Love With The Gwop
6. Young Rambos
7. Blew My High
8. Me (feat. Tadoe)
9. Self (feat. Tadoe)
10. Nice
11. Salty
12. Woulda Coulda
13. I Kno
14. Baby Whats Wrong With You
15. Yesterday


https://open.spotify.com/playlist/4pCxq ... xDQP6OIZNW

Legendary
Historical
DJ Scream, Chief Keef
Almighty SO for the streets, nigga


Czyli lean era Sosy w najlepszym wykonaniu, i imo jeden z najlepiej wyprodukowanych mikstejpów w historii, co zaskakuje bo większość producentów tutaj to srogie nonejmy. Sam mikstejp ze względu na czas trwania tracklisty, i to, że większość kawałków ma dość luźne podejście do np ilości wersów w zwrotce (:lol:) sprawia wrażenie niedokończonego, tworzonego w jakimś niewytłumaczalnym chaosie, dosłownie jak zlepek w miarę dokończonych snippetów, no i mix też najczystszy nie jest, dodatkowo w większości kawałków DJ Scream drze pizde. No ale nic bardziej mylnego, chciałbym wierzyć w to, że Keef po prostu taki miał zamysł, że to nie przypadek, że udało mu się stworzyć tak z jednej strony chaotyczne, a z drugiej zaskakująco spójne DZIEŁO. Myślisz, że TPAB Lamara jest świetnie wyprodukowane? Boy, stop it, zapomnij o starych, pomarszczonych murzynach na jakichś dudach czy innych klawikordach - samo intro do tracku numer 14 kasuje w przedbiegach większość gatunku rap, a tak magicznych tracków jest tu przecież więcej - Yesterday, Blew my High czy In Love with the Gwop - wszystko tak samo piękne. Co do Keefa to przechodzi tu samego siebie, każdy track to popis jego skilli, zmiany flow, melodyjne refreny, używanie adlibów niczym instrumentów, zdarzy mu się nawet rzucić bardzo celnym onelinerem, ogólnie esencja Sosy. No i nawet nie wiem jak to określić, ale mam wrażenie, że paleta barw znajdująca się na okładce idealnie pasuje do ogólnego wydzwięku materiału :rotfl:
Czy warto sprawdzić jak ktoś nie zna? Jasne, całość trwa tylko 38 minut, mimo tego, że w listopadzie stuknie 7 lat od premiery całość mogłaby na luzaku wyjść dzisiaj i pozamiatać całą konkurencję, i przy okazji brzmieć świeżej od innych. G O A T.
wzywam @vampmoney @baqlashan bo wiem, że lubią
Awatar użytkownika
vampmoney
Posty: 3087
Rejestracja: 18 kwie 2019, 3:10
Lokalizacja: Jarosław

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: vampmoney »

Kurwa przed sekundą skoczyłem słuchać, przypadek to to nie jest
Wielki :bowdown: dla Ciebie za tą recenzje, obok Blackland Radio 2 mój chyba ulubiony album wszechczasów. Fascynuje mnie w ogóle jak opluwany był ten tejp na starym slizgu a co jest pisane na slgwk w 2020 to jest kosmos heh
Ogólnie to postaram się być obiektywny ale nie mogę nie powiedzieć ze to jedna z najlepiej wyprodukowanych płyt w historii, mój wewnętrzny maniak sosy i tak weźmie górę w tym tekście. Wszystko tu jest niesamowite od klimatu przez produkcje, flow aż po niesamowity i chaotyczny RAW autotune. Tak odhumanizowanego kryminalnego dripu w formacie mp3 nie dostarczył nikt wcześniej ani później. Styl przez duże S T T L. Za każdym razem jak słucham danej ery z dyskografii Keitha to uważam akurat tą za najlepszą, no ale taki już syndrom wielkich artystów / zespołów ale to chyba Almighty So najbliżej do tego jedynego, wielkiego, doskonałego. No i masz, już się nakręciłem i odpalam jeszcze raz.
Awatar użytkownika
gloryboy
Posty: 254
Rejestracja: 24 sie 2019, 23:57

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: gloryboy »

pieknie wspominam czasy jak w szkolce sluchalem tego jako jedyny i cisneli mnie ze gowno jebane a dzisiaj przyznaja racje że wyprzedził tamte czasy :joint:

Dodano po 7 minutach 24 sekundach:
ps

Bycie na odwyku to jak bycie za kratkami" - filozoficznie ogłosił Chief Keef w jednym z ostatnich wywiadów. Kontrowersyjny nastolatek przebywa obecnie na detoksie po tym, jak został złapany pod wpływem marihuany, będąc akurat na wyroku w zawieszeniu za... nielegalne posiadanie broni.

Mając chwilę trzeźwości i odpoczynku pokusił się o jeszcze inne osobiste zwierzenia. "Moje dwa ostatnie mixtape'y były pomyłką" - stwierdził 18-latek.

Na myśli miał "Bang part 2" i "Almighty So", które skrytykowane zostały nawet przez fanów za tragiczną jakość i poziom. "Byłem naćpany prometazyną, nie ogarniałem co się dzieje" - wytłumaczył Keef.

Obecnie chicagowski raper znajduje się w specjalnym ośrodku odwykowym, gdzie spędza 90 dni, a 28 lutego sędzia uzna, czy detox można już zakończyć. Na 3 marca zapowiedziana jest premiera nowego mixtape'u autora "Finally Rich" - materiał błyskotliwie zatytułowano "Bang part 3".
Awatar użytkownika
Whtn
Posty: 1661
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:16

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: Whtn »

Ja sam osobiście długo przekonywałem się do tego materiału. Cały czas coś mi nie pasowało, ten chaos mi przeszkadzał - wcześniejsze materiały Keefa mimo całego swojego brudu i nihilizmu nie atakowały aż tak zwartym chaosem, można powiedzieć wręcz, że były całkiem "uporządkowane" brzmieniowo - BFTD było mocno odhumanizowane, wręcz industrialnie brzmiące, cały sound wczesnego drillu to była zresztą żyleta, (jeżeli ktoś ogarnia metalowe klimaty i brzmienie wczesnego thrashu to załapie ocb :joint:). A tutaj od początku jesteśmy atakowani całą masą najróżniejszych dźwięków, bity są okrutnie bogate w szczegóły, tam cały czas na 10 tle można odszukać jakieś piękne melodycznie plumkanie, nie jest to łatwe do przetrawienia na pierwszy odsłuch, ale później zamiast chaotycznego napierdalania doznajemy pewnego olśnienia, nagle zaczynamy wyłapywać każdą melodie osobno, cała ta chaotycznosc przechodzi w swego rodzaju spójność, zaczynamy doceniać bogactwo dźwiękowe, to, że każde flow sosy jest po prostu idealnie wpasowane w produkcję. Widzimy to, że głos keefa, jego delivery i wersy stają się następną warstwą we fruity loopsie, że to kolejny instrument. I kurwa, to po prostu pasuje idealnie, i jestem pełen podziwu jak on to osiągnął, geniusz.
Awatar użytkownika
Whtn
Posty: 1661
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:16

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: Whtn »

Wczoraj 9 rocznica, kto nie zna niech się wstydzi :joint:
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: 8na10 »

obok fredo kruger najlepsze wydawnictwo z klimatów og drillu i okolic
jasny wracaj na forum
Awatar użytkownika
sychy
Posty: 470
Rejestracja: 12 lis 2019, 7:41
Lokalizacja: תל אביב-יפו

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: sychy »

Było coś w tych mixtape'ach magicznego, nigdy nie słuchałem tego, dzisiaj słucham po raz pierwszy i się jaram. Właśnie tym chaosem, złym mixem i darciem mordy DJ.
Jak słucham twoje traczki, to wtedy faktycznie zbiera mnie do sraczki
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: 8na10 »

przede wszystkim flow keefa jest w 100% rapowe, twórcze, to jest to o co chodzi w rapie, do h wacława. polskie jumpmanowe afro-gówno jest antytezą o co kaman w rapie jak dla mnie. chief tu wjeżdża lewym płucem i ma to więcej charakteru niż te wszystkie skoczne disco-twory

Dodano po 48 sekundach:
taki numer jak salty. kto tak nawijał w polsce? NIKT

Dodano po 7 minutach 52 sekundach:
właśnie se to puściłem z wieży na całą epe pozdrawiam
jasny wracaj na forum
Awatar użytkownika
vampmoney
Posty: 3087
Rejestracja: 18 kwie 2019, 3:10
Lokalizacja: Jarosław

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: vampmoney »

AS oraz Bang 2 zmieniło bieg historii, w 2025 tak się będzie mówić o Back From the Dead 2 ale naprawdę się nie mogę doczekać jak ludzie w 2028 ogarną że 10-cio letnie wtedy Back From The Dead 3 jest najlepszym albumem kiedykolwiek. A teraz wszystkich zapraszam do wspólnego czekania na AMS2 12/16/22
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: 8na10 »

vampmoney pisze: 14 paź 2022, 9:40 Back From The Dead 3
większość numerów ma siłę rażenia nieporównywalną z niczym innym, ale nie zgodze sie że najlepszy kiedykolwiek, bo ma jednak kilka typowo czifowych zapychaczy i klasycznie przemelodiowanych momentów, dla mnie to zawsze było męczące u keefa i musiałem te numery wyrzucać z playlist. po jedynym pełnoprawnym przedstawicielu underwater ery oczekiwałbym 100% stężenia subtelnego i eleganckiego, prze-adlibowanego brzmienia, pozbawionego pozostałości lat 13-14. btw chciałem tera tego tejpa zapodać na wieży ale nigdzie nie ma downloadu na necie, możesz mi podesłać priv jak masz w zbiorach.
vampmoney pisze: 14 paź 2022, 9:40 teraz wszystkich zapraszam do wspólnego czekania na AMS2 12/16/22
to potwierdzone info? i ciekawe na ile to będzie kontynuacja brzmienia jedynki
jasny wracaj na forum
Awatar użytkownika
fromage
Zbanowany
Posty: 4539
Rejestracja: 07 gru 2020, 20:01

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: fromage »

Slucham poraz pierwszy raz I
ROBI WRAZENIE
Chief Keef pisze: I'm so fly, I'm so fly, in Hawaii eating Thai
You gotta pay me for a comment, and that comment might be why
Asian ho, say she think I'm nice, why 'cause I eat rice?
Bitch, I'm mean, go and get your things, you can spend the night
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: 8na10 »

8na10 pisze: 14 paź 2022, 23:00 możesz mi podesłać priv jak masz w zbiorach
dobra już ogarnąłem
jasny wracaj na forum
Awatar użytkownika
vampmoney
Posty: 3087
Rejestracja: 18 kwie 2019, 3:10
Lokalizacja: Jarosław

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: vampmoney »

8na10 pisze: 14 paź 2022, 23:00
vampmoney pisze: 14 paź 2022, 9:40 Back From The Dead 3
większość numerów ma siłę rażenia nieporównywalną z niczym innym, ale nie zgodze sie że najlepszy kiedykolwiek, bo ma jednak kilka typowo czifowych zapychaczy i klasycznie przemelodiowanych momentów, dla mnie to zawsze było męczące u keefa i musiałem te numery wyrzucać z playlist. po jedynym pełnoprawnym przedstawicielu underwater ery oczekiwałbym 100% stężenia subtelnego i eleganckiego, prze-adlibowanego brzmienia, pozbawionego pozostałości lat 13-14. btw chciałem tera tego tejpa zapodać na wieży ale nigdzie nie ma downloadu na necie, możesz mi podesłać priv jak masz w zbiorach.
vampmoney pisze: 14 paź 2022, 9:40 teraz wszystkich zapraszam do wspólnego czekania na AMS2 12/16/22
to potwierdzone info? i ciekawe na ile to będzie kontynuacja brzmienia jedynki
Oczywiście, potwierdzone. Album jest już na Apple Music ale tylko dwa traki są odsłonięte, z tego było wiadomo to ani trochę nie miał to być brzmieniowy sequel części pierwszej. Oryginalne AMS2 2018-19 to były kawałki z ISO melodyjne i rozmarzone. Gdyby album ujrzał wtedy światło dzienne z takimi utworami jak Tears of Joy, Rockstar Drip, Momma, Tags to byłby najlepszy album kiedykolwiek. Natomiast to AMS2 które dostaniemy to prawdopodobnie będzie 4nem pt 2
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: 8na10 »

a, liczyłem że to bedzie coś czerpać z og ams2, no nic to i tak bedzie dobry materiał

Dodano po 5 minutach 6 sekundach:
@Chojny przed premierą almighty so 1

"kogo jeszcze czif kif obchodzi, nowym przygłupem numer jeden na scenie jest teraz migos"
jasny wracaj na forum
Awatar użytkownika
vampmoney
Posty: 3087
Rejestracja: 18 kwie 2019, 3:10
Lokalizacja: Jarosław

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: vampmoney »

Pamietam jak back in the days czytałem te głupoty jebane i nie sprawdzałem tych tejpów (do dziś żywię urazę do was co to pisali) do czasu aż @8na10 pokazałeś mi fredo krugera
ruchampsajaksra
Posty: 47
Rejestracja: 12 mar 2022, 20:53

Re: Chief Keef - Almighty So (2013)

Post autor: ruchampsajaksra »

Ależ to jest wykurwisty album, pierwsze odsłuchy były typu wtf co to za kakofonia, natomiast każdy kolejny wchodził coraz lepiej, a na dzień dzisiejszy lubię puścic sobie całość na raz. Piękny alternatywny album.

Woulda coulda to jest taki benger ze oezu, ostatnio jak gdzieś wychodzę z domu to sobie puszczam tą nutkę na rozruch i od razu się lepiej zapierdala. Pozostałych nie będę wyróżniał bo musiałbym chyba prawie wszystkie.

Polecam, jeżeli komuś się nie spodobało za pierwszym razem to zalecam wrócić i rozważyć!
ODPOWIEDZ