Strona 1 z 1

Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 30 kwie 2019, 9:14
autor: many-s
OKŁADKA
Obrazek
1. Intro / A Million and One Questions / Rhyme No More
2. The City Is Mine (feat. Blackstreet)
3. I Know What Girls Like (feat. Puff Daddy & Lil' Kim)
4. Imaginary Player
5. Streets Is Watching
6. Friend or Foe '98
7. Lucky Me
8. (Always Be My) Sunshine [feat. Babyface & Foxy Brown]
9. Who You Wit II
10. Face Off (feat. Sauce Money)
11. Real Niggaz (feat. Too $hort)
12. Rap Game / Crack Game
13. Where I'm From
14. You Must Love Me


https://music.apple.com/us/album/in-my- ... 1440910816
SPOTIFY
Drugi album Shawna, waham się czy aby nie lepszy niż debiut. Mimo że bardziej przebojowy i komercyjny to śliska i cwaniacka nawijka z debiutu robi tu imo jeszcze większe wrażenie. Jay na tych bitach pływa fenomenalnie, mnóstwo potężnych wersów, kozacka produkcja z tamtych lat.

Premier w intro pierdolnął jeden z lepszych podwójnych beatów a Jigga dorzucił do tego kosmiczne linijki, ostatnio elegancko wkomponowane w "Numbers on the Boards" Pushy. Singlowe "City is mine" oraz "Sunshine", choć nieco obciachowe, zawsze bujały i uważam, że bujają nadal. Wordplay w "Rap game / crack game" sztos. Album zamyka świetne, emocjonalne "You must love me". Troche można się porozpisywać nad 95%
zawartości płyty - mocne "Friend or Foe", prawdziwe "Real niggaz" czy przewózka w "Who you wit II" ... oprócz
GÓWNIANEGO NUMERU NR 3 PO CHUJ ON TAM SIĘ ZNALAZŁ, JA PRDLE.

Polecam odsłuch, drugi fundament w mocnej dyskografii jednego z najlepszych w grze.

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 [1997]

: 30 kwie 2019, 11:04
autor: horrypaz
jebać go. nie chce mi się iść i szukać na półce żeby odpalić a nie używam tidal. jak będzie na spotify to dajcie znać

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 [1997]

: 30 kwie 2019, 11:11
autor: Mider
jest w 1 poscie link do spotify

sam album spoko, dawno nie słuchałem, ale w dysko jaya postawiłbym go gdzies na 6-7 miejscu

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 [1997]

: 30 kwie 2019, 11:30
autor: horrypaz
działa tylko jeden numer

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 [1997]

: 28 maja 2019, 10:33
autor: Dzonson
Podobnie stawiam go na jakimś 6/7 miejscu w dyskografii Hovy, co nie zmienia że to klasyk i jakieś 8,5/10 płyta. Nikt jak Jay na tym świecie

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 (1997)

: 31 maja 2019, 12:58
autor: 2rzyn
Srednia ta plyta, ale oczywiscie mam na poleczce.
Do debiutu nie ma startu.

Re: Jay-Z - In My Lifetime, vol. 1 (1997)

: 03 wrz 2019, 10:43
autor: many-s
Recka p4k
Fajna historia, zachęcam do poczytania.

Re: Jay-Z - In My Lifetime, vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2022, 0:25
autor: DoubleB
tylko blueprint ma podjazd do tej płyty
Spoiler
Obrazek

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2022, 8:57
autor: sebring
no jak ta płyta może mieć podjazd do blueprinta z takimi potworkami jak i know what girls like

bardzo "nieesencjonalna" płyta w jego dyskografii moim zdaniem, głównie przez fakt że to produkt shiny suit ery

ale tego, że ostatnie dwa numery mają potężne jebniecie absolutnie odmówić nie można, chyba nic tak dobrego lirycznie post-reasonable doubt nie nawinął już jak te dwa

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 15 wrz 2022, 11:34
autor: Dzonson
Ostatnio cały czas zapętlam, Face Off oraz Lucky Me cały ale to cały czas. Zawsze jak wracam do tego albumu to znajduje inne ulubione kawałki. Ponadczasowe gówno

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2023, 6:01
autor: 8na10
prawdziwy debiut jaya. jest kilka potworków na tej płycie, ale dla mnie to są spoko znaki czasu

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2023, 9:27
autor: sydemon
Jak to prawdziwy debiut? Przecież reasonable doubt jest kilka klas wyżej

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2023, 13:51
autor: 8na10
rd to dobry album, ale dobry w kategoriach "mafioso rap album" a nie "album jaya Z"

nie ma tam jeszcze tego stylu i cwaniactwa, rapuje z jakąś manierą i udaje raekwona. generalnie komiczny album. wole późniejszego jaya który jest zwykłym ulicznym hustlerem, nawija przez nos i pociska szersze zagadnienia w zwięzłej wordplayowej formie.

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2023, 14:22
autor: poziomki
To jest stara płyta, chyba nawet przed Reasonable Doubt wyszła, albo jakoś w podobnym okresie

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2023, 14:31
autor: 8na10
wyszła ponad rok później, ale jest nieporównywalnie świeższa od RD, dla mnie east coast okresu 97-02 starzeje się wyśmienicie. po RD słychać też że huj wie z jakich er tamte teksty pochodzą, nie zdziwiłbym się gdyby najstarsze z nich pochodziły z jakiegoś 94, z pierwszej fali zafascynowania hovy jakimś biggiem.

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2023, 14:33
autor: poziomki
A no widzisz, ja myślałem inaczej
Sam płyty nie słuchałem no to się nie wypowiem, ale możliwe że te teksty były pisane wcześniej, nic tego nie wyklucza

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 14 wrz 2023, 15:01
autor: sebring
Volume 2 lepsze, ale ja mam chyba po prostu perwersyjne zamiłowanie to wczesnych bitów swizza i ogólnie ery ruff rydersow. No coś jest w tych bitach PKillera, Greasa i wcześniej wspomnianego Swizza

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 15 wrz 2023, 13:18
autor: jogi
8na10 pisze: ↑14 wrz 2023, 13:51 mafioso rap album"
se kurwa durnote ubzdyczyłeś w głowie bakłażan.

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

: 31 paź 2023, 8:52
autor: ConeyIsland
ambiwaletna płyta dla mnie do bólu. oprócz kilku petard jest tu parę tak mdłych numerów, że aż się chce pozbyć płyty z półki.