Strona 1 z 4

Madvillain - Madvillainy (2004)

: 28 kwie 2019, 2:25
autor: 2do5
OKŁADKA
Obrazek
1. The Illest Villains
2. Accordion
3. Meat Grinder
4. Bistro
5. Raid (feat. MED a.k.a. Medaphoar)
6. America's Most Blunted (feat. Lord Quas)
7. Sickfit (Instrumental)
8. Rainbows
9. Curls
10. Do Not Fire! (Instrumental)
11. Money Folder
12. Shadows of Tomorrow (feat. Lord Quas)
13. Operation Lifesaver aka Mint Test
14. Figaro
15. Hardcore Hustle (feat. Wildchild)
16. Strange Ways
17. Fancy Clown
18. Eye (feat. Stacy Epps)
19. Supervillain Theme (Instrumental)
20. All Caps
21. Great Day
22. Rhinestone Cowboy


https://itunes.apple.com/us/album/madvillainy/887699504
SPOTIFY
YOUTUBE
wybitny album

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 28 kwie 2019, 14:07
autor: vampmoney
kultowa płyta, ścisły top gatunku ale nawet nie wiem czy najlepsza od dooma

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 28 kwie 2019, 15:15
autor: Rupert
Ja chyba wole mm food, ale to jednak klasyk przez K, kto nie sprawdził ten fancy clown

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka


Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 28 kwie 2019, 15:53
autor: Beny
vampmoney pisze:kultowa płyta, ścisły top gatunku ale nawet nie wiem czy najlepsza od dooma
Myślałem o tym ostatnio z racji rocznicy Madvillainy i doszedłem do wniosku, że mimo geniuszu tej płyty Operation Doomsday jest nieco lepsze

Wysłane z mojego Pixel 2 XL przy użyciu Tapatalka


Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 01 lip 2019, 17:34
autor: gawi
Najlepszy album w rapie, jeden z najlepszych w historii muzyki. Nie ważne czy słuchasz oldskulu, trapu, mumblerapu, horrorcoru, białasów czy nawet queer-rapu (pozdro lil nas x), ten album powinieneś mieć na półce i znać go na wylot. Definicja chemii producent-emcee. Ten album się chłonie w całości, brak zbędnego kawałka, brak zbędnego sampla. Cud, miód i orzechy brazylijskie.
Pamiętam pare miesięcy przed premierą jak wyciekła wersja bootlegowa ukradziona (?) z komputera Madliba podczas pobytu w Rio De Janeiro (bodajże, jak coś to mnie poprawcie). A później była premiera, album tata przywiózł na cd zza Odry od sąsiadów. Słucham do dziś. Piękne wspomnienia.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 01 lip 2019, 20:07
autor: Spenser
accordion :oops:

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 02 lip 2019, 8:52
autor: Groszek
Najlepszy album ever Za każdym razem jak wracam bujam się jak Tyler na koncercie

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 30 lis 2019, 0:12
autor: Jose
Kocham ten album od dawna, ale nigdy nie był albumem, który zapętlałem/katowałem/słuchałem wzdłuż i wszerz. Raz na jakiś czas wracałem i tyle. I wspominam o tym, bo jak odświeżyłem sobie dziś ten krążek, to byłem mega zaskoczony, jak dobrze go pamiętam, te wszystkie patenty, przejścia, skity, rozkminy Dooma, przejaranego Quasa, gdzieś to tam czekało w serduszku na to, aż znowu odpalę. Mistyczne przeżycie. Te bity, te zabawy rymami, te historie. W ogóle mimo naprawdę 3-4 lat bez odsłuchu to niesamowite, ile ja pamiętałem stąd bitów, kurczę, słuchałem, wjeżdżały pierwsze dźwięki i już odpływałem, bo wiedziałem, co mnie czeka za kilkadziesiąt sekund. Wszystko to zasługuje na setki bowdownów. :bowdown:

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 30 lis 2019, 12:05
autor: emcess
na playliscie ktorej najczesciej slucham mam americas most blunted, ale calej plyty to nie sluchalem juz kilka lat, czas odswiezyc

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2020, 14:07
autor: Finn
To już 16 lat, szmat czasu.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 31 paź 2020, 16:46
autor: Yayo
Najlepszy abstract rap jaki słyszałem, nawet Quasimoto mi nie przeszkadza na tym projekcie, a akurat rapu alterego Madliba nie znoszę. W sumie to nie wyobrażam sobie już takich tracków jak "Shadows Of Tommorow" bez jego zmodulowanego głosu. Połączenie Doom'a z jego instrumentalami to jak dla mnie strzał w dziesiątkę. Pomimo tego, że ogólnie wolę płyty z Freddie Gibbsem, to uważam, że to na Madvillainach jest największa chemia między producentem a raperem. No i w sumie jak mowa o produkcji to jest to chyba najlepszy album Beat Konducty. Szkoda, że prawdziwy następca Madvillainów (nie remixy) pewnie nie wyjdzie :cry:

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 31 paź 2020, 17:10
autor: enjoy1g
////

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 06 lis 2020, 13:07
autor: Yayo
@enjoy1g sprawdzałem przy premierze i nie zostało ze mną na dłużej, teraz mam bardziej zajawkę na takie brzmienie, także dam jeszcze jedną szanse :) Denzel mi pasuje w bardziej agresywnej stylistyce.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 06 lis 2020, 13:29
autor: Finn
Yayo pisze: 31 paź 2020, 16:46 Szkoda, że prawdziwy następca Madvillainów (nie remixy) pewnie nie wyjdzie
przecież "Some rap songs" już dawno wyszło

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 06 lis 2020, 13:40
autor: Yayo
Brakuje mi na tej płycie Mf Dooma i Madliba :rotfl: Nie no, też dam ponowną szansę, może tym razem siądzie, bo jak słuchałem dawno temu to mnie znudziło.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 31 gru 2020, 22:56
autor: gawi
DOOM R.I.P. ziomeczku, na zawsze w moim sercu :(

Najlepsza płyta rapowa OAT.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 31 gru 2020, 23:07
autor: TheD
Usunięto

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 31 gru 2020, 23:43
autor: Spenser
@TheD spoko ziomeczku, zdarza się.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 31 gru 2020, 23:45
autor: koniec
dobrze, że ten skurwiały rok się już kończy

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 31 gru 2020, 23:53
autor: Rev
Easily TOP5 ever razem z Liquid Swords, niech ziemia mu lekką będzie :(