Strona 1 z 5
aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 26 kwie 2019, 10:42
autor: dou
Jak w temacie. Lubicie, słuchacie? Które polecacie?
Ode mnie na pewno seria superprodukcja wiedźmina zasługuje na wyróżnienie, ostatnio też zacząłem słuchać "TAXI Opowieści z kursów po Kairze Chalid al-Chamisi" - zrealizowane przez trójkę, super się słucha.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 26 kwie 2019, 11:46
autor: Jose
Słucham więcej niż czytam, superprodukcje super (oprócz Wiedźmina jeszcze Trylogia Husycka sztos), a poza tym to nigdy nie mam jakichś większych uwag, w sensie, nie ma dla mnie znaczenia, kto jest lektorem. Chociaż czasem jak jakieś oldschoolowe mi się trafią z 80 lat, jak lektor wsysa powietrze albo ćlamie to trochę lipa, no ale z nowymi nie ma tego problemu.
Uskuteczniam słuchanie w tempie 1.5-1.8 i leci momentalnie.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 26 kwie 2019, 12:26
autor: Sidd
Bonaszewski jest mistrzem czytania audiobooków, nawet Zmierzch by wyniósł na wyżyny interpretacji
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 26 kwie 2019, 18:27
autor: dou
Jose ja przy 1.25 mam czasem wyrzuty sumienia xd przy 1.5 to już sobie nie wyobrażam...
co do lektorów to mi tez wszystko jedno w sumie, ale ostatnio ksawery jasieński mnie irytuje, jakąś wadę wymowy ma
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 26 kwie 2019, 19:02
autor: svnchez
ksawery jasieński w roli lektora to pierdolone nieporozumienie, wada wymowy łącznie z tym irytującym lł zamiast r, jakaś denerwująca maniera, generalnie porażka, jest najgorszy
Czasami słucham audiobooków, choć kiedyś nie lubiłem i musiałem się przekonać. Ale w sumie jak czasami widzę, że mam słuchać książki przez 30+ h to wolę samemu ją sobie przeczytać
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 26 kwie 2019, 19:39
autor: Jose
Oj tak, Jasieński denerwował, jak czytał Wołoszańskiego, Wołoszański sam siebie zdecydowanie lepiej 'wykonuje'.
dou pisze: ↑26 kwie 2019, 18:27
Jose ja przy 1.25 mam czasem wyrzuty sumienia xd przy 1.5 to już sobie nie wyobrażam...
Szybko idzie się przyzwyczaić, teraz "Wojny i pokoju" słucham na 1.7, jak któryś tom mi się włączył 1.0 to myślałem, że mi się telefon zawiesza. W normalnej szybkości albo max. 1.2 słucham tylko po angielsku.
Btw, źródła darmowych legalnych audiobooków:
https://wolnelektury.pl/katalog/audiobooki/ (większość bardzo dobrze zrobionych)
https://librivox.org (raczej ang, ale są i po polsku, chociaż raczej amatorzy to robią, niemniej znalazłem fajnie zrobione po angielsku)
http://www.openculture.com/freeaudiobooks (tylko ang, ale mnóstwo + fajne wykłady/podcasty itd)
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 29 kwie 2019, 1:43
autor: serwus
mam abonament storytel, sporo fajnych rzeczy tam sobie można przesłuchać. na razie odświeżyłem z zachwytem audiobooki/słuchowiska, które już i tak znam na pamięć, ale ja to jak świętej pamięci pan zbyszek wodecki - lubię wracam tam gdzie byłem już, pod ten balkon pełen pnących róż.
trylogia husycka, wiedźminy, harrypottery - niezmiennie wspaniałe.
teraz na wypróbowanie zacząłem jakiś kryminał czytany przez chyrę i jest całkiem przyjemnie, przesłucham do końca. choć generalnie jestem zdania, że audiobook najlepiej sprawdza się wtedy, gdy już wcześniej samemu przeczytało się książkę. można sobie pozwolić na chwilę rozproszonej uwagi, no i jest fajna konfrontacja między własnymi wyobrażeniami a interpretacją czytacza
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 29 kwie 2019, 12:41
autor: cukier
Pamiętam, że pierwszy i niekompletny audiobook jaki posiadałem to był Harry Potter czytany przez Fronczewskiego. Bardzo fajny głos, ale czy teraz bym dał radę tego słuchać i się skupić na książce, nie wiem.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 30 kwie 2019, 21:42
autor: Chrobry
Podczas biegania słuchałem audiobooków wiedźmińskich zbiorów opowiadań, nic odkrywczego ale gorąco polecam.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 02 maja 2019, 13:07
autor: cukier
Chrobry pisze: ↑30 kwie 2019, 21:42
Podczas biegania słuchałem audiobooków wiedźmińskich zbiorów opowiadań, nic odkrywczego ale gorąco polecam.
wiedźmin był dla mnie nudny jak zeszłoroczny śnieg, a na audiobooku i podczas biegania to chyba bym opadł z sił XD
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 04 maja 2019, 16:43
autor: Chrobry
To zależy, ja ostatnio podczas biegania raczej wolę słuchać jakichś podcastów/audiobooków, a na opowiadania typu Mniejsze Zło, Ziarno Prawdy czy inny Kraniec Świata nie narzekałem

leciało sobie w tle i spoko
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 04 maja 2019, 16:54
autor: Jose
cukier pisze: ↑02 maja 2019, 13:07
nudny jak zeszłoroczny śnieg
Jak Ty napiszesz tę rozprawkę z polskiego w poniedziałek, to ja nie wiem.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 04 maja 2019, 17:04
autor: cukier
Jose pisze: ↑04 maja 2019, 16:54
cukier pisze: ↑02 maja 2019, 13:07
nudny jak zeszłoroczny śnieg
Jak Ty napiszesz tę rozprawkę z polskiego w poniedziałek, to ja nie wiem.
O KRUDE XDDDDDDDDD
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 06 maja 2019, 9:02
autor: Jose
Skąd ciągniecie nielegalne audiobooki po angielsku?
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 09 cze 2019, 6:58
autor: jabolsdz
w zasadzie to ogarnąłem jedną książkę, o Beksińskim. spora, bardzo mi się podobała, wtedy powiedziałem sobie, że będę słuchał więcej i tak jakoś.. przestałem. u mnie problem jest taki, że kocham kupować książki, w domu zawsze były całe regały i sam tez sobie buduje biblioteczkę na chacie konsekwentnie, ciężko mi porzucić ten nawyk. oczywiście grom zakupów leży i czeka na lepsze czasy, ale mimo wszystko, nie odpuszczę sobie tej zajawki.
ale ,wszedłem tutaj żeby napisać , że zacząłem słuchać Złego w wykonaniu Ferencego, spoko się to słucha, pamiętam, że za małolata zrobiłem podejście do książki i mnie jakoś nie przekonała, a tutaj słucham z zapartym tchem.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 04 lip 2019, 12:06
autor: dou
zacząłem sobie słuchać czarnobylskiej modlitwy w wykonaniu Czubówny i ło matko jakie to dobre. Po wielu latach z m.in. Ksawerym Jasieńskim, Czubówna to miód na uszy
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 04 lip 2019, 23:21
autor: dziejaszek
Mistrzowska jest "Moskwa-Pietuszki" w wykonaniu Romana Wilhelmiego.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 10 lip 2019, 19:32
autor: Bakan
Znacie jakieś słuchowiska/vlogi na zasadzie radiowych audycji „o czymś”? Nie chodzi o konkretne tematy a raczej o to, żeby w wolnych chwilach dowiadywać się czegoś o świecie i może być to zarówno audycja o Tedzie Kaczyńskim, wybuchu w Czarnobylu jak i o indyjskich kastach. Generalnie to chce być mądry i zbierać wiedzę w wolnych chwilach.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 10 lip 2019, 19:39
autor: cloud
Podbijam pytanko, może być w języku angielskim, choć mimo wszystko wolałbym po polsku.
Re: aż się uszy trzęsą, czyli o audiobookach, słuchowiskach
: 10 lip 2019, 19:44
autor: svnchez
tok.fm codziennie wrzuca na itunes jedną wybraną audycję na różne tematy