1. Cześć (intro)
2. Ten zwykły we mnie
3. To już
4. Nie ten sam ziom feat. Numer Raz, Łona
5. Jak to !?
6. Nie płaczę za nimi feat. Ero, Stasiak
7. Na później (skit)
8. Welcome/Willkommen!
9. Tribute to Hank (skit)
10. Smak życia
11. Dwadzieścia pięć feat. K8
12. Kontrkultura (skit)
13. My
14. Zamach na Jana K.
15. Giń, kochanie ! feat. Flow, Riczi
16. OiOM
17. Dziś nie zamierzam kochać (skit)
18. Co jest warte uwagi
Spoiler
Drugi solowy album Mesa. Wracam z przyjemnością do tej płyty, jedynie "OiOm" skipuje no i denerwuje ilość skitów. Mes ma jedno z najlepszych flow w Polsce co udowodnił na tym materiale - "Jak To!?" Mimo wszystko nie uważam tej płyty za czołówkę jego dyskografii, co tylko pokazuje jakim przejebanym jest raperem.
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 26 mar 2020, 7:53
autor: scarz
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, co ludzie w tym krążku widza. Ta płyta to szczytowy moment kapelutkowego, cringowego i przelansowanego do granic możliwości Mesa. Jest parę niezłych trackow (te gdzie Mes nie lansuje się tak nachalnie), zarapowane i zaśpiewane bardzo dobrze, ale stężenie lansu i cringu w wersach (kurwa do dziś na samo wspomnienie skitu o Mesie słyszącym myśli innych ludzi i „gadającym” o chęci cycka z jakimś dzieckiem dostaje ciarek zażenowania) dla mnie było nie do przełknięcia. Całe szczęście, że na Kandydatach Mes już wyluzował i w rezultacie nagrał zdecydowanie lepszy od tego album.
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 26 mar 2020, 9:13
autor: jajca
Niektóre tracki jedne z moich ulubionych w katalogu Mesa (Smak Życia, My, 25, To Już, Ten Zwykły) ale troche słabszych, przypały w skitach, debilny OIOM i upośledzone intro sprawiają, że przez całość nie przebrnę. Ale płytka pokazywała potencjał (niestety nie do końca spełniony) i warsztat raperski.
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 26 mar 2020, 9:49
autor: zuperhero
scarz pisze: ↑26 mar 2020, 7:53
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, co ludzie w tym krążku widza. Ta płyta to szczytowy moment kapelutkowego, cringowego i przelansowanego do granic możliwości Mesa. Jest parę niezłych trackow (te gdzie Mes nie lansuje się tak nachalnie), zarapowane i zaśpiewane bardzo dobrze, ale stężenie lansu i cringu w wersach (kurwa do dziś na samo wspomnienie skitu o Mesie słyszącym myśli innych ludzi i „gadającym” o chęci cycka z jakimś dzieckiem dostaje ciarek zażenowania) dla mnie było nie do przełknięcia. Całe szczęście, że na Kandydatach Mes już wyluzował i w rezultacie nagrał zdecydowanie lepszy od tego album.
+ do tego trzeba dodać że w tym okresie chciał być inny od innych i cisnął z chujowymi truskulowymi wysamplowanymi bitami, przez co duża część podkładów, szczególnie te wyprodukowane tj. zagrane przez Piotrka nie bardzo wpisują się w hasło z tytułu i są właśnie bardzo przeciętne
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 26 mar 2020, 10:45
autor: MoTyW
Kiedy album ten miał swoją premierę, byłem licealnym chlejusem - hiphopowym alternatywkiem, któremu jakieś tam alkopoligamistyczne wysrywy były bliskie, więc mój młody umysł chłonął. Pamiętam jednak, że największy problem miałem z nierównością tego materiału - Mes faktycznie rapersko zawsze wydawał mi się topką topek w kraju, natomiast przy niektóry bitach też miałem wrażenie, że coś tu nie do końca wyszło... A z drugiej strony stworzył się przez to momentami jakiś taki lekko obskurny klimat, który myślę, że też mógł się podobać.
Przy "Jak to?" i "My" wypiliśmy z ziomeczkami morze wódki, a "Giń kochanie" nie raz śpiewałem (z braku innych określeń, choć śpiewu to raczej nie przypominało) wracając nad ranem z różnego rodzaju posiedzeń. "Nie płaczę za nimi" towarzyszyło podczas przeżywania jakichś tam zawodów serduszkowych, a "Smak życia" do dziś czasem samoistnie puszcza mi się w głowie w te dziwniejsze, deszczowe dni.
Czy chce mi się wracać do tego albumu? No szczerze kurwa średnio - sumarycznie więcej odsłuchów mają u mnie "Alkopoligamia" i "Kandydaci na szaleńców" (niewiele później polski rap tak czy tak przestał mnie interesować) i zawsze traktowałem tę płytę jako stadium przejściowe, kokon w drugiej fazie ewolucji jak jebany Metapod, z którego dopiero później wyleciał jakiś motyl. Pierwsza z wymienionych była powiewem świeżości, druga natomiast mogła stanowić jakiś tam manifest jakiegoś tam pokolenia. Ta, mam wrażenie, próbowała robić to i to i miejscami wyszło, a miejscami nie. Zresztą z eksperymentami Mesa zawsze wielu słuchaczy miało problem, chociaż mi się np. OIOM całkiem podobał (choć z takich klimatów o niebo lepszy jest numer z The Lunatics z Kandydatów).
Pretensjonalność samego autora to totalnie inny temat - albo się kupuję tę postać w takiej formie, albo nie. Rozumiem jednych i drugich.
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 26 mar 2020, 10:49
autor: Miker
scarz pisze: ↑26 mar 2020, 7:53
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, co ludzie w tym krążku widza. Ta płyta to szczytowy moment kapelutkowego, cringowego i przelansowanego do granic możliwości Mesa. Jest parę niezłych trackow (te gdzie Mes nie lansuje się tak nachalnie), zarapowane i zaśpiewane bardzo dobrze, ale stężenie lansu i cringu w wersach (kurwa do dziś na samo wspomnienie skitu o Mesie słyszącym myśli innych ludzi i „gadającym” o chęci cycka z jakimś dzieckiem dostaje ciarek zażenowania) dla mnie było nie do przełknięcia. Całe szczęście, że na Kandydatach Mes już wyluzował i w rezultacie nagrał zdecydowanie lepszy od tego album.
100% zgody. Fatalne skity (poza "Dziś nie zamierzam kochać"), kiepski OIOM, słabiutkie rapowe gościnki (chociaż Łona ) i ta cała otoczka elitarności skutecznie odpychają, a pamiętam, że czekałem niesamowicie. Jakby Mes podmienił skity na numery z dodatkowej płyty i wyluzował dupę, to byłby klasyk, a tak wyszła jedna z jego słabszych solówek.
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 26 mar 2020, 11:03
autor: aleksy
kilka spk tracków i tyle, koło kandydatów to nawet nie stało
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 19 kwie 2023, 20:01
autor: ether
Raz na kilka lat w tym okresie przypomina mi sie ta plyta, bo z nim mi sie kojarzy. Dobry rap i dobre czasy. Ale jak czytam przypierdolke do tytulu plyty, albo do tego, ze sobie zalozyl kapelusz- dzisiaj raperzy zmyslaja choroby psychiczne na potrzeby albumu- ale nic nigdy tak nie oburzylo ludzi jak ten kapelusz A przypierdolka do skitu, gdzie nawinal, ze dziecko chce possac cyca tez niezle. Rozterki polskich sluchaczy w pigulce
Przechlane flow i pewny siebie Mes. Opus magnum, Kandydaci obok nawet nie stoją.
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 20 kwie 2023, 11:00
autor: gods bidness
Ten tytuł jest po prostu grafomański. Zresztą tak samo jak Kandydaci na szaleńców.
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 20 kwie 2023, 11:55
autor: Ema
Tych pierwszych jego płyt to się teraz słucha jak dissy na obecnego mesa. Największy zjazd formy i zmiany w ogóle poglądów, stylu bycia(i w ogóle kurwa wszystkiego) w pl rapie. Kasztan jak chuj się z niego zrobił
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 20 kwie 2023, 12:23
autor: 2rzyn
A u winiego tylko umocnil swoja pozycje kasztana
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 29 kwie 2023, 1:35
autor: ether
W sumie po powrocie do tej plyty to kilka zdan- problem ze starym Mesem i nowym jest taki, że obecnie nie nawija już o sobie tak jak na tej płycie, tylko o tym co wokół, a już zupełnie co innego, bo nie ma to wiekszych emocji i zwyczajnie nie jest to tak bardzo interesujące. To co zawsze go wyróżniało to mocno osobiste wrzuty i nawijanie z perspektywy "ja przeżyłem to i to", nawet jesli jest niewygodnie, jak chocby mocna ostatnia zwrotka w 25, której nie ma w klipie, ale jest na albumie i inne tego typu rzeczy, zawsze z perspektywy "ja". Pierwsze dwie solowe plyty (trzecia w sumie tez, ale mniej interesująco) to troche styl pamiętnika i to jest dobre.
Miker pisze: ↑26 mar 2020, 10:49
i ta cała otoczka elitarności
A to mnie zaciekawilo, bo tematycznie sa to bardzo proste kwestie i mniej skomplikowane niz na poprzedniej i nastepnej plycie a i w tekstach jest bez wiekszego grzebania. Slowo elita rzucilo mi sie w uszy w jednym ze skitów, ale on wlaśnię tę "elitarność" wyśmiewa. Tak po prostu strzelam, że ktos mógł totalnie nie zrozumieć tego co sie mówi - co sie bardzo czesto zdarza.
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 29 kwie 2023, 11:15
autor: Luxair
"Ten zwykły we mnie" to jeden z moich ulubionych - muzycznie - kawałków w polskim rapie. Z jaką wspaniałą energią ten bicik wjeżdża, oh my God!
"My", wiadomo, też robi robotę - bo jest hiphopowy a nie jazzowobukowskopoetyckopretensjonalny, no i kopalnia cytatów. A w kategorii storytellingów zamach na Kulczyka też nawet spoko (zwłaszcza w porównaniu z kretyńskim "Pewnego dnia" z Białego Tunelu).
Poza tym nie wracam...
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 29 kwie 2023, 11:30
autor: moody
ether pisze: ↑29 kwie 2023, 1:35
W sumie po powrocie do tej plyty to kilka zdan- problem ze starym Mesem i nowym jest taki, że obecnie nie nawija już o sobie tak jak na tej płycie, tylko o tym co wokół, a już zupełnie co innego, bo nie ma to wiekszych emocji i zwyczajnie nie jest to tak bardzo interesujące. To co zawsze go wyróżniało to mocno osobiste wrzuty i nawijanie z perspektywy "ja przeżyłem to i to", nawet jesli jest niewygodnie, jak chocby mocna ostatnia zwrotka w 25, której nie ma w klipie, ale jest na albumie i inne tego typu rzeczy, zawsze z perspektywy "ja". Pierwsze dwie solowe plyty (trzecia w sumie tez, ale mniej interesująco) to troche styl pamiętnika i to jest dobre.
dokladnie. tez kiedys o tym pisalem, ze jego ostatnie plyty z "pamietnikow" zmienily sie w "felietony", czyli tak jak wspomniales mes przestal nawijac historie z wlasnego zycia, a zaczal wyrazac swoje opinie na tematy wszelakie. wiec nic dziwnego, ze popularnosc spadla, bo kto normalny chcialby drzec na koncercie morde do refrenu o architekturze warszawy albo opiece nad bezpanskimi zwierzetami
a sama plyta ZNP kozacka, nad zajebistoscia co drugiego tracka moznaby sie rozpisac. w przeciwienstwie do obecnego mainstreamu kazdy jest o czyms, a jednoczesnie chce sie zapetlac
Luxair pisze: ↑29 kwie 2023, 11:15
A w kategorii storytellingów zamach na Kulczyka też nawet spoko (zwłaszcza w porównaniu z kretyńskim "Pewnego dnia" z Białego Tunelu).
szczerze mowiac nigdy nie kojarzylem tytulowego bohatera z kulczykiem. a w storytellingi mes umie jak malo kto. zajebiscie zlozone sa jeszcze np. 'prawda' albo 'plac zbawiciela'
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 29 kwie 2023, 11:56
autor: Luxair
Nie no, tak sobie zażartowałem z Janem K., równie dobrze mógłbym napisać "Kobuszewski"
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 25 kwie 2024, 21:14
autor: ether
Ej 15 lat dzisiaj mija, zawsze w kwietniu przypomina mi sie ten album. Kandydaci przy tej płycie to zwyczajnie średni i malo interesujacy album
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 25 kwie 2024, 21:50
autor: 2do5
My to dla mnie niezmiennie najlepszy polski singiel ever, ale i kilka innych perełek się tu znajdzie takich jak Smak Życia czy Jak To
a Kandydaci zajebisty album i bynajmniej nudny, w ogóle Mes do 2014 kozacka dyskografia poza tymi Lepszymi Żbikami, TBZD również props w uj
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 25 kwie 2024, 23:25
autor: Jasion94
Jedna z tych płyt w polskim rapie, która większość uważa za klasyk, a słucha z niej 1-2 numerów. Podobny przypadek jak z Kwiatami Zła Piha
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 26 kwie 2024, 16:14
autor: AseOne
Co ty pierdolisz, 1-2 numery to się skipuje z tego albumu. Mes w sztosie tu był totalnym
Re: Ten Typ Mes - Zamach Na Przeciętność (2009)
: 26 kwie 2024, 16:38
autor: Jasion94
Pierdoli to ci się coś we łbie, i w uszach, bo tego albumu w całości to słucha dzisiaj może z 10 osób w tym kraju (razem z Mesem )