Strona 1 z 1
Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 0:48
autor: Finn
01. Huey
02. Mantra
03. Faucet
04.
Grief
05.
Off Top
06. Grown Ups (feat. Dash)
07. AM // Radio (feat. Wiki)
08. Inside
09. DNA (feat. Na'kel
10. Wool (feat. Vince Staples)
APPLE MUSIC
Wczoraj albumowi wybiło na liczniku 5 lat. Jak oceniacie ten album z perspektywy czasu? Ja uważam ten album za słabszy od
Some Rap Songs, co nie znaczy, że słaby, takie 8,5/10.
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 0:55
autor: erlbluza
bardzo lubie chyba najbardziej z twórczości earla i jedna z niewielu płyt rapowych które potrafie przesłuchać całe od deski do deski, bity tez wzorowe na jakich powinien latac earlbluza pozdro dla tego łobuza
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 1:00
autor: przedszkolanek
po SRS dla mnie za surowo nawijkowo i bitowo tu jest, takie to z perspektywy czasu nieoszlifowane, ale pamiętam że jak wychodziło to się jarałem niemiłosiernie
sekwencja otwierająca do grief włącznie to chyba najmocniejsza rzecz z ZHH 2015, później z płyty troche schodzi powietrze niestety
chyba też trackliste można było ułożyć lepiej
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 4:12
autor: vampmoney
Earl z albumu na album coraz lepiej leciał aż na SRS osiągnął absolut swoich umiejętności. Jarałem się mega jak to był świeży album album i dalej ma te same zalety co wtedy ale porównań z SRS nie wytrzymuje
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 6:08
autor: Deks
.....
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 11:34
autor: Kubinsky
widzę, że prawie każdy ma to, że jarał sie tym albumem kiedys ale jak wyszło SRS to jednak level wyżej
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 12:54
autor: Qardasowsky
Jako że jestem sajko Earla to postawiłbym IDLSIDGO na równi z Doris jeśli chodzi o płyty które na mnie zrobiły największe wrażenie w momencie kiedy wychodziły i mimo lat dalej jestem je w stanie przesłuchać od początku do końca bez skipowania.Wiadomo,że SRS to inna liga i nie ma co porównywać do niego starych rzeczy ale jakoś tak dobrze mi się wraca do nich bo w tamtym czasie sporo miałem na bani i pomogły mi przejść przez życie,a one linerów,które trafią do większości ludzi to więcej chyba jedynie może mieć Lucki.Szkoda że prawdopodobnie nigdy nie wypuści Swamp Vermin/Boogeyman ehh
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 15:18
autor: gawi
I don't go outside, jakie to prawdziwe dzisiaj

Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 24 mar 2020, 16:10
autor: RappSnitch
Najlepsze w albumach Earla jest to że nie trwają długo i nie ma żadnych zapychaczy. Aż chce się odpalić kolejny raz po odsłuchu.
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 26 mar 2020, 2:18
autor: gonny_trebor
przedszkolanek pisze: ↑24 mar 2020, 1:00
po SRS dla mnie za surowo nawijkowo i bitowo tu jest, takie to z perspektywy czasu nieoszlifowane
zgodzę się, że jest surowo, ale jak dla mnie idealnie koresponduje to z treścią i faktem, że Earl nagrał tę płytę jako młody chłop 20letni
stawiam na równi z SRS z uwzględnieniem, że epka
Solace, która wyszła miesiąc później jest tu jedenastym trackiem, idealnie uzupełnia treść albumu i dodaje trochę tak przez niektórych oczekiwanego ciepła w brzmieniu :3
zresztą Solace sama w sobie jest genialna i założę jej temat z peanem na piąte urodziny
Re: Earl Sweatshirt - I Don't Like Shit, I Don't Go Outside (2015)
: 26 mar 2020, 14:45
autor: Finn
gonny_trebor pisze: ↑26 mar 2020, 2:18
i założę jej temat z peanem na piąte urodziny
czekam
