Polacy są tak bardzo podatni na sugestie i często opierają swoją wiedzę na jebanych filmach fabularnych. A ten gniot jest tego idealnym przykładem, bo pamiętam jak po premierze słyszałem głosy, że Botoks "pokazuje prawdę na temat polskiej służby zdrowia!" XD
No kurwa bez kitu stary. A na tym filmie to mi się chciało momentami rzygać, takie coś jak seks z psem czy pokazanie aborcji w taki sposób jak pokazano to mógł tylko Vega
"Pokazywanie prawdy o X" (lekarzach, policjantach, księżach etc., z wnioskiem końcowym że to banda chuja po prostu) to obecnie złoty sposób na zarabianie na polactwie, ale chyba trend powoli mija na szczęście.
A ten film oglądałem tylko poprzez parę scen z yt i wystarczyło.
Piękny film, zapamiętałem tylko scene gdzie baba rucha się ze swoim psem, którego później odpierdala jej ojciec policjant, bo w sumie od połowy już skipowalem
jajca pisze: ↑29 lut 2020, 0:25
I odpierdalał coś fajnego ten oświęcimski? Przecież nie będę oglądać 20 minut na ten temat, bez jaj
Tak jak wyżej napisał kolega TdW, zwykły konfident i pała. Nie dość, że sprzedawał swoich ludzi w Polsce, to jeszcze zrobił to w Ameryce. Dodatkowo prowadził burdel, który jako jedyny się ostał, bo miał policyjną ochronę, a on sam brał udział we wypadku, gdzie zginął taksówkarz. Od razu poszedł na współpracę, a z niego żaden sportowiec, bo oklep dostawał od wielu. Na koniec ciekawe dokumenty z jego zeznań. Ale dla Vegi takie środowisko jest typowe.
No to faktycznie kiepsko, aczkolwiek szacun że komuś się chciało kręcić o tym film dokumentalny. Aż przypomniał mi się 40-minutowy diss toony Polaka na Sentino xd
Tak w ogóle to w tym filmie oprócz konfidenta Oświecińskiego gra Jan Fabiańczyk "Majami", który był psem. No kurwa nieźle, jak nie konfident to pies. Piękne towarzystwo panie Vega!
oglądałem właśnie pierwszy raz. najgorsze 8 pierwszych minut w historii kina:
ruchanie z psem, kabel w cewce i butla w dupie. później na chwilę przerwa bo jadłem akurat.
dobrnąłem do końca i to chyba serio najgorszy film jaki w życiu widziałem